Wiele osób zatrzymało się przy stoisku praktykujących, aby dowiedzieć się więcej o Falun Gong, posłuchać o okrutnej praktyce przymusowego pobierania narządów oraz podpisać petycję mającą na celu położenie kresu tej praktyce.
Praktykująca opowiada, w jaki sposób wiara jej rodziny w Falun Dafa przyniosła im liczne błogosławieństwa, ochronę przed niebezpieczeństwem oraz niezwykłe przeżycia.
Mam 59 lat i prowadzę małą firmę. Wielu członków mojej rodziny praktykuje Falun Dafa. Po tym, jak moja mama zaczęła praktykować w 1997 roku, wszystkie jej dolegliwości, będące skutkiem wieloletniej ciężkiej pracy, zniknęły. Nie potrzebowała już baniek ani akupunktury i nie prosiła dzieci, żeby masowały jej plecy, nogi i ramiona. Chociaż pracy w gospodarstwie było mnóstwo, zawsze miała dużo energii. Nie słyszeliśmy już, jak wzdycha, narzeka na ból czy mówi, że jest wyczerpana. Stała się również bardziej cierpliwa i łagodna ...
Mistrz Li spokojnie obserwuje świat pośród gór po opuszczeniu Nowego Jorku po 20 lipca 1999 roku. (zdjęcie opublikowane 19 stycznia 2000 roku)
Najnowsze artykuły
Prześladowania
Aktualności i wydarzenia
Opinie
Kultura
O Dafa
Mistrz Li spokojnie obserwuje świat pośród gór po opuszczeniu Nowego Jorku po 20 lipca 1999 roku. (zdjęcie opublikowane 19 stycznia 2000 roku)
Kluczowe artykuły