17 maja 2010 r.
(Clearwisdom.net) 13 maja to Światowy Dzień Falun Dafa, a także urodziny naszego Nauczyciela. W tej radosnej okazji osiemnastej rocznicy Dafa, spektakularne wydarzenie, jakim było nauczanie Fa przez Nauczyciela w Chinach, wciąż wydaje się być jakby wczoraj. Kiedy Dafa została po raz pierwszy przedstawiona publicznie w 1992 roku, szybko rozprzestrzeniła się w Chinach dzięki przekazowi ustnemu, a w ciągu zaledwie siedmiu lat praktykowało ją sto milionów ludzi. Każdego ranka w parkach i miejscach publicznych w całym kraju można było zobaczyć 30, 50, 100 lub 200 osób wykonujących ćwiczenia Falun Dafa. Melodyjną muzykę Falun Dafa słychać było niemal wszędzie.
Dziesiątki milionów ludzi odzyskało dobre zdrowie i podniosło swoje standardy moralne, ponieważ praktykujący starają się być dobrymi ludźmi i kierują się w codziennym życiu zasadami Dafa: Prawda, Życzliwość, Cierpliwość. Przyniosło to również korzyści społeczeństwu. Nauczyciel powiedział:
„Dafa rozpowszechnia się wzdłuż i wszerz; ci, którzy usłyszeli o nim szukają go, ci którzy otrzymali je radują się; kultywujących codziennie przybywa, są niezliczeni”. (Czczenie mistrza, Istota Dalszych Postępów)
Praktykuję od 16 lat i miałem szczęście uczestniczyć w wykładzie Nauczyciela w Zhengzhou. Dało mi to okazję, by na własne oczy przekonać się o wspaniałości Dafa.
11 czerwca 1994 roku Nauczyciel przybył do Zhengzhou, aby nauczać Fa. Powiedziano mi, że nadchodzi Falun Dafa, i byłem zszokowany, gdy usłyszałem te słowa. Poszedłem za innymi do sali gimnastycznej, aby wysłuchać wykładu. Kiedy dotarłem na miejsce, zauważyłem, że niektórzy praktykujący sprzedają książki, więc podszedłem, aby się im przyjrzeć. Wziąłem do ręki książkę zatytułowaną „Chińskie Falun Gong”. Kiedy zobaczyłem zdjęcie Nauczyciela na okładce, podekscytowany krzyknąłem: „Znam Nauczyciela!”. Praktykujący stojący obok mnie powiedział: „Nauczyciel jest za tobą. Spójrz”. Odwróciłem się i zobaczyłem Nauczyciela stojącego trzy, cztery metry dalej, rozmawiającego z kimś. Przez mój umysł przeleciało wiele obrazów, czułem, że Nauczyciel jest mi bardzo znajomy, ale po prostu nie mogłem sobie przypomnieć, kiedy go spotkałem. Po wysłuchaniu wykładu Nauczyciela zrozumiałem. To było to, na co czekałem od tysiącleci – aby tego dnia otrzymać Fa.
W „Nauczaniu Fa na konferencji w Kanadzie” Nauczyciel powiedział:
„Niektórzy ludzie mówią, że Falun Gong jest magiczny, praktykujesz go przez chwilę, a twoje choroby i dolegliwości znikają. W rzeczy samej, prawdziwy kultywujący zmieni się natychmiast. Jego choroby i dolegliwości zostaną od razu usunięte”.
To naprawdę prawda. Wszystkie moje dolegliwości zniknęły, gdy wziąłem udział w wykładzie. Kiedyś miewałem zawroty głowy i często traciłem przytomność podczas pracy lub spacerów. Było to tak niebezpieczne, że mogłem nawet umrzeć. Jednak po jednej lekcji wszystkie moje dolegliwości zniknęły. Chodziłem, jakbym miał skrzydła, a podczas jazdy na rowerze czułem się, jakby ktoś mnie popychał. Całe moje ciało było lekkie. Kiedyś miałem bardzo słaby wzrok i bolała mnie głowa, gdy męczę oczy, próbując przeczytać zaledwie dwa wiersze w książce. Jednak udało mi się przeczytać książkę „Falun Gong w Chinach” w jeden wieczór. Dopiero kilka lat później zdałem sobie sprawę, że mój wzrok został uzdrowiony, i to tylko wtedy, gdy ktoś o tym wspomniał. Z upływem czasu mój wzrok staje się coraz lepszy. Dafa jest naprawdę magiczne.
Po południu 12 czerwca temperatura w sali gimnastycznej osiągnęła 39 stopni Celsjusza, a ponieważ w starym budynku zgromadziło się ponad trzy tysiące osób, było tam bardzo gorąco i wilgotno.
Starałem się być uważny i słuchać z uwagą, ale po prostu nie mogłem utrzymać otwartych oczu (później dowiedziałem się, że Nauczyciel regulował pracę mojego mózgu). Postanowiłem wyjść z budynku i kupić trochę wody z lodem, żeby się rozbudzić i skupić. Kiedy wyszedłem, zobaczyłem, jak w oddali szaleje potężny wiatr. Zmiatał ze swojej drogi wszystkie liście, gazety i śmieci i zmierzał prosto w naszą stronę. Na północno-zachodnim niebie natychmiast zrobiło się bardzo ciemno, a ciemnoszare chmury pędziły po niebie. Ciemność była przerażająca. Wyglądało to tak, jakby nadchodził demon z bajki. Szybko wróciłem do środka i byłem tak głęboko wstrząśnięty, że senność zniknęła. Silne wiatry wdzierały się przez szczeliny w oknach, a ulewny deszcz i grad uderzały o dach. Właśnie wtedy nastąpiła awaria zasilania i zgasły wszystkie światła.
Zaczęło się to tak nagle, ale w środku nie było żadnej paniki. Nauczyciel powiedział praktykującym, żeby się nie ruszali, a potem usiadł na biurku ze skrzyżowanymi nogami i zaczął wykonywać wspaniałe gesty rękami. Praktykujący, którzy siedzieli na podłodze, również skrzyżowali nogi. Panowała całkowita cisza. Chociaż nie znałem znaczenia tych gestów, czułem się bezpiecznie, spokojnie i pogodnie. Otoczyło mnie współczucie Nauczyciela i zupełnie przestałem zwracać uwagę na burzę na zewnątrz. Deszcz i wiatr stopniowo ustały. Kiedy Nauczyciel skończył gesty rękami, powiedział: „Prąd wróci za dziesięć minut”. Kiedy prąd wrócił, wyszło słońce, a Nauczyciel wznowił wykład. Powiedział nam, że wielki demon połączył siły z bandą małych demonów, próbując powstrzymać wykład Nauczyciela. Nauczyciel zniszczył wielkiego demona, a małe demony uciekły.
Kiedy wykład się skończył, wyszliśmy z sali gimnastycznej i zobaczyliśmy zniszczenia spowodowane przez burzę. Woda deszczowa sięgała prawie do kolan. Drzewa, tak grube, że nie można było ich objąć ramionami, były albo złamane na pół, albo wyrwane z korzeniami i leżały rozrzucone po ulicach. Wszędzie leżały połamane gałęzie, liście, błoto, piasek, śmieci i duże, zniszczone billboardy. Słyszałem, że trzy z czterech linii energetycznych były uszkodzone i naprawa zajęła kilka dni. Jedynie linia energetyczna przy sali gimnastycznej nie uległa uszkodzeniu. Żaden z praktykujących nie odniósł żadnych obrażeń. To doświadczenie pozwoliło mi być świadkiem dobroci i godności Nauczyciela.
18 czerwca był ostatnim dniem wykładu, a Nauczyciel zorganizował poranną sesję zdjęciową dla wszystkich uczestników. W sesji zdjęciowej wzięło udział ponad tysiąc praktykujących. Niektórzy z nas, nowych praktykujących, nie chcieliśmy odchodzić i chcieliśmy zostać dłużej, aby cieszyć się tą chwilą. Nieoczekiwanie Nauczyciel podszedł do nas i zapytał: „Czy jesteście z Zhengzhou?”. Odpowiedzieliśmy: „Tak”. Wtedy Nauczyciel kazał nam tam poczekać. Wszyscy zastanawialiśmy się, skąd Nauczyciel wiedział, że jesteśmy z Zhengzhou. Gdy uczestnicy z każdej prowincji skończyli robić sobie zdjęcia z Nauczycielem, Nauczyciel wrócił i kazał nam wejść do sali gimnastycznej.
W środku nie było żadnych krzeseł ani ławek, więc Nauczyciel kazała nam usiąść na podłodze. Najpierw usiadł Nauczyciel, a potem my. Siedziałem bardzo blisko Nauczyciela, ponieważ było nas tylko kilku z Zhengzhou. Nauczyciel spojrzał na nas wszystkich i powiedział: „Jesteście nasionami”. Następnie Nauczyciel mówiła jeszcze przez jakiś czas. Najbardziej zapadły mi w pamięć słowa: „Jesteście nasionami”. Jakże mieliśmy szczęście.
Udowodniono, że Falun Dafa to wspaniała Dharma. Są to prawe Nauki, które prowadzą ludzi na wyższe poziomy. Poprawiły one zdrowie i standardy moralne milionów ludzi oraz odegrały wielką rolę w poprawie społeczeństwa.
Copyright © 1999-2025 Minghui.org. Wszelkie prawa zastrzeżone.