21 marca 2015 r.
(Minghui.org) Mistrz Li Hongzhi prowadził czterodniowy cykl wykładów w Chenzhou, w prowincji Hunan, od 15 do 19 lipca 1994 roku. Mistrz wygłaszał wykłady, ale nie nauczał ćwiczeń Falun Dafa. Większość uczestników stanowili miejscowi ludzie z różnych środowisk społecznych.
Seminarium odbyło się tuż przed czwartą serią wykładów w Guangzhou. Z powodu napiętego harmonogramu Mistrz Li ciężko pracował, aby zakończyć wszystkie wykłady w ciągu czterech dni. Mimo że był bardzo zajęty, troszczył się o uczniów i polecił Pekińskiemu Stowarzyszeniu Falun Dafa przesłać partię książek China Falun Gong dla uczestników w Chenzhou. Robił sobie grupowe zdjęcia z uczniami i odwiedził wzgórze Suxian z częścią z nas, aby obejrzeć otoczenie Chenzhou.
Usuwanie zakłóceń
Cykl wykładów w Chenzhou napotkał pewne zakłócenia. Organizatorzy nie zadbali odpowiednio o organizację, szczególnie o miejsca siedzące. Niektórzy ludzie przynosili do audytorium chorych na noszach.
Od czasu do czasu słychać było wiercenie, które przeszkadzało w wykładach. Około godziny 16:00 w niedzielę na zewnątrz audytorium nagle zerwał się wiatr, pojawiły się błyskawice i grzmoty. Mistrz Li prowadził wykład, a burzowa pogoda rozpraszała uczestników. Wielu odwracało się, aby spojrzeć na zewnątrz. Mistrz powiedział: „Nie patrzcie na zewnątrz. Słuchajcie mnie”.
Nagle zgasły wszystkie światła, lecz po chwili znów się zapaliły. Mistrz Li powiedział do siedzącego obok ucznia, że światła zgasną ponownie. Rzeczywiście tak się stało, ale po krótkim czasie znowu wróciło zasilanie.
Wieczorem część z nas szukała Mistrza, aby zjeść z nim kolację. Zobaczyliśmy go stojącego spokojnie na dziedzińcu przed jadalnią z zamkniętymi oczami. Jeden z uczniów zawołał go, ale Mistrz nie odpowiedział. Później dołączył do nas na kolacji. Powiedział, że właśnie uporał się z zakłóceniami z popołudniowego wykładu.
„Kiedy zstąpiłem do świata, oni nie wiedzieli, kim jestem. Suxian jest już bóstwem, ale nadal ma tak silną zazdrość. Zamienił się w dwa smoki, aby zakłócić mój wykład. Bóstwo wywołujące grzmoty nie znało mojego pochodzenia. W przeciwnym razie nie odważyłoby się tego zrobić” – powiedział Mistrz Li kilku z nas podczas spaceru po kolacji. Zaczęliśmy wtedy rozumieć skalę zakłóceń podczas popołudniowego wykładu.
Zwiedzanie wzgórza Suxian
Pewnego dnia wykład był zaplanowany na wieczór. Jeden z uczniów zaproponował Mistrzowi: „Wzgórze Suxian, słynne miejsce historyczne, znajduje się niedaleko. Czy możemy tam pojechać i je zwiedzić?”. Mistrz Li zgodził się. Kilku z nas towarzyszyło mu podczas wizyty na wzgórzu Suxian.
Już za czasów dynastii Tang miejsce to znane było jako „osiemnaste najbardziej szczęśliwe miejsce na świecie”. Znajdują się tam trzy główne atrakcje. Pierwszą jest skała „wzniesienia się bóstwa”, z której według legendy Suxian stał się bóstwem i za dnia wzbił się do nieba. Drugą jest świątynia na górze. Trzecią – punkt widokowy przy klifie z pięknym widokiem na dolinę, który miejscowi nazywają „obrotem głowy jelenia”.
Zrobiliśmy sobie zdjęcia z Mistrzem przed skałą „wzniesienia się bóstwa”. Jeden z uczniów próbował zrobić zdjęcia swoim aparatem, ale nie działał. Następnie użył aparatu Mistrza Li i udało mu się zrobić dwa zdjęcia, po czym aparat przestał działać. Nie potrafił ustalić przyczyny i próbował go naprawić. Mistrz Li podszedł, odebrał aparat i powiedział: „Nie róbcie więcej zdjęć. On jest bóstwem, ale nadal ma tak silną zazdrość”. Mistrz miał na myśli Suxiana ze wzgórza Suxian.
Kiedy weszliśmy do świątyni, zobaczyłem, jak Mistrz Li wskazał pazur kamiennego lwa stojącego przy wejściu. Wewnątrz siedział młody mnich. Nad posągiem Buddy wisiał transparent z napisem „Falun obraca się wiecznie”. Na podium przed posągiem znajdowała się tablica z napisem „każda modlitwa zostanie wysłuchana”.
Podczas zwiedzania świątyni trafiliśmy do sali medytacyjnej. Wielu mnichów siedziało na podłodze i recytowało buddyjskie sutry.
Mistrz Li zapytał nas: „Czy wiecie, który mnich kultywuje najlepiej?”. Uważnie przyglądaliśmy się tym, którzy skupiali się na recytacji, i wskazaliśmy starszego mnicha. Mistrz powiedział, że nie. Następnie wskazaliśmy innego recytującego mnicha, ale znów się myliliśmy. Wskazywaliśmy kolejnych mnichów, lecz nie potrafiliśmy wybrać tego najlepszego. Gdy Mistrz zobaczył, że nie umiemy go rozpoznać, wskazał mnicha, który rozglądał się wokół i mrugał oczami zamiast pilnie recytować sutry, mówiąc: „Ten jest najlepszy”. Żadne z nas nie rozumiało dlaczego i opuściliśmy świątynię.
Jeden z mnichów pobiegł za nami i poprosił o rozmowę z Mistrzem. Zauważyliśmy, że był to właśnie mnich, którego Mistrz Li wskazał jako najlepszego. Mistrz poprosił nas, abyśmy się nie zbliżali. Rozmawiał z mnichem sam na sam przez około 15 minut.
Po opuszczeniu świątyni podążaliśmy za Mistrzem na szczyt wzgórza. Zatrzymał się, gdy byliśmy niemal na górze. Wskazał na mały dom na przeciwległym wzgórzu i zapytał: „Dlaczego budynku obok już nie ma?”. Jeden z miejscowych uczniów odpowiedział: „Został zburzony”. Mistrz Li powiedział, że został zbudowany za dynastii Tang. Powiedział nam również, że w ciągu historii reinkarnował się trzy razy w Chenzhou.
Trzecią atrakcją jest punkt widokowy w połowie góry. Mistrz Li poszedł tam pierwszy i krótko się rozejrzał. Następnie zawrócił i poprosił nas, abyśmy szybko stamtąd odeszli, co też uczyniliśmy. Jeden z praktykujących wspominał później, że podczas przechodzenia odczuwał siłę naciskającą na nas z góry.
Po zakończeniu czterodniowego cyklu wykładów w Chenzhou Mistrz Li udał się do Guangzhou, aby poprowadzić tam czwartą serię wykładów.
Copyright © 1999-2025 Minghui.org. Wszelkie prawa zastrzeżone.