(Clearwisdom.net) Artykuł opublikowany niedawno na Clearwisdom wspominał wykłady nauczyciela Li Hongzhi w mieście Chengdu w prowincji Syczuan. W jednym z akapitów napisano:

„Nowi uczniowie przybywali każdego dnia zajęć. Początkowo przynosili kwiaty i butelki wody i stawiali je przed podium, ponieważ tak im kazano na innych zajęciach qigong. Początkowo siedzieli z tyłu, a z czasem przenieśli się do przodu. Praktykujący z Guiyang próbowali ich zatrzymać, ponieważ nie chcieli rozpraszać Mistrza, ale Mistrz pozwolił im zająć miejsca w pierwszym rzędzie. Początkowo niewiele osób wiedziało o Dafa i dlatego niewiele osób zarejestrowało się przed zajęciami. Przychodzili po prostu z ciekawości. Po pierwszych zajęciach wielu się zarejestrowało. Słuchając wykładów, zrozumieli, że Mistrz naucza Fa najwyższego wyzwolenia i że nie miało to nic wspólnego z tym, co dawali inni na zajęciach qigong”.(http://www.clearwisdom.net/html/articles/2010/7/6/118365.html)

Zachowanie nowych uczniów opisane w artykule może wydawać się znajome wielu z nas. Kiedy ludzie są zainteresowani przemówieniem, nieświadomie lgną do mówcy. Podobnie było na zajęciach Nauczyciela.

W miarę jak ludzie zdobywali głębsze zrozumienie Dafa, dostrzegali, że Nauczyciel przekazywał prawdziwe Fa Buddy i że ta rzadka okazja nie nadarza się łatwo. Naturalnie zachęcali swoich przyjaciół i rodzinę do uczestnictwa w wykładach. Wiedzieli również, że nie powinni walczyć o miejsca z tymi, którzy nie znają Falun Dafa. Starali się działać w oparciu o Współczucie i dawali pierwszeństwo nowym uczniom, aby nowi mogli uczyć się nauk. Opierali swoje zachowanie na Tolerancji i nie walczyli z nowicjuszami o dobre miejsca!

Ta uprzejmość w dawaniu pierwszeństwa innym stawała się coraz bardziej poruszająca, gdy praktykujący coraz lepiej rozumieli Fa. Praktykująca z zagranicy napisała artykuł („Podążając za nauczycielem przez tysiące mil dookoła Chin”) o zajęciach, w których uczestniczyła podczas pobytu w Chinach:

„Zajęcia odbywały się w Mingfanggong [audytorium] na Uniwersytecie Jilin. Ponieważ wielu praktykujących pochodziło z innych miast, Mistrz prowadził dwa zajęcia – jedno od 9:00 do 11:00; drugie od 19:00 do 21:00. Kupiłam bilet na zajęcia poranne, ale nie udało mi się dostać biletu na zajęcia wieczorne. Po zajęciach byłam zasmucona, wracając do hotelu. Następnego dnia zostałam na trawniku przed audytorium i czekałam na rozpoczęcie zajęć wieczornych, mając nadzieję na bilet powrotny. Nagle praktykująca obok mnie zapytała: „Kto chce bilet?”. Natychmiast wzięłam bilet, dałam jej pieniądze i weszłam na widownię w świetnym humorze. Właśnie miałam usiąść, gdy podbiegła do mnie znajoma, doświadczona praktykująca i krzyknęła: „Szukałam cię”. Pomyślałam: „To już koniec. Nie będę mogła zatrzymać biletu”. Zgodnie z oczekiwaniami, powiedziała mi, że praktykująca z prowincji Qinghai po raz pierwszy przyszła na zajęcia i nie rozumiała dobrze mandaryńskiego. Chciała ponownie wysłuchać wykładów i zapytała mnie, jako doświadczoną praktykującą, czy mogłabym jej dać bilet. Niechętnie dałam jej swój bilet i wyszłam z audytorium. Sala była pełna, a zajęcia się rozpoczęły, ale praktykujący bez biletów, tacy jak ja, wciąż stali na zewnątrz. W tym czasie w piwnicy Mingfanggong odbywała się impreza taneczna. Każdy mógł wejść do sali wykładowej, gdzie nauczał Mistrz, bocznymi drzwiami, jeśli chciał kupić bilet na imprezę, ale nikt tego nie zrobił. Młody mężczyzna z Tianjin powiedział: „Jeśli uwikłamy się w takie oszustwo, nic nie dostaniemy, nawet jeśli wejdziemy”. Później słyszałam, że kontroler biletów przy drzwiach był tak poruszony wytrwałością praktykujących, że wpuścił ich wszystkich. (http://clearwisdom.net/html/articles/2002/10/15/27589.html)

Wielokrotnie czytałam jej artykuł i za każdym razem, gdy czytałam ten akapit, nie mogłam powstrzymać łez. Płakałam, ponieważ praktykujący szczerze pragnęli słuchać Fa Buddy. Płakałam również z powodu prawdziwej, naturalnej uprzejmości, jaką okazali praktykujący. Kto nie chciałby posłuchać wykładu Nauczyciela na żywo? Jednak starsi praktykujący byli już wcześniej na tym wykładzie. Ci, którzy nigdy nie słyszeli wykładów i ci, którzy mieli trudności ze zrozumieniem mandaryńskiego, potrzebowali biletów jeszcze bardziej.

Kiedy Fa Buddy jest szeroko rozpowszechnione, umysł ludzkości się oczyszcza. Aby słuchać jedynych w swoim rodzaju wykładów, wielu podąża za Nauczycielem i podróżuje po kraju. Kiedy tysiące ludzi gromadzi się w jednym audytorium, nie ma tłoku, ponieważ prawdziwi praktykujący dają pierwszeństwo innym. Praktykujący pomagają sobie nawzajem z najczystszej natury serca – to prawdziwa manifestacja współczucia ludzi działających z prawdziwego Fa Buddy nauczanego na świecie.

Autorka dalej opowiada o ostatnim wykładzie Nauczyciela w Chinach i opisuje, jak zachowują się prawdziwi praktykujący:

„21 grudnia rozpoczęła się Piąta Sesja Wykładów Fa Nauczyciela w Guangzhou (w prowincji Guangdong). Była to ostatnia Sesja Wykładów Fa w Chinach. W tym czasie Falun Gong był już bardzo rozpowszechniony i ludzie przyjeżdżali na seminarium z całego kraju, nawet z tak odległych miejsc, jak prowincje północno-wschodnie i Autonomiczny Region Sinciang-Ujgur. Przybywali, aby zdobyć Dao (Drogę), co uważali za najważniejsze wydarzenie w swoim życiu. Opowiedziano wiele poruszających historii. Niektórzy przyjechali za wcześnie i przywieźli jedynie niewielką sumę pieniędzy na utrzymanie. Zredukowali więc swoje dzienne wydatki na jedzenie do dwóch juanów na osobę, co w mieście takim jak Guangzhou jest zbyt małą kwotą, aby napełnić żołądek. Dlatego niektórzy praktykujący z Pekinu dali im po sto juanów. Dziewczyna z północno-wschodnich Chin nie miała żadnych dochodów od czasu, gdy jej państwowa firma (wraz z kilkoma dużymi i średnimi firmami przemysłowymi) ogłosiły bankructwo. Sprzedawała warzywa, żeby zarobić trochę pieniędzy na wykłady Fa, a za te pieniądze pomagała innym ludziom w uczęszczaniu na wykłady Fa. Dwóch braci, którzy przyjechali, niosąc swoje kołdry, przetrwało jak włóczędzy dzięki darowanemu jedzeniu i spało na zewnątrz, wystawione na niepewną pogodę. (http://www.clearwisdom.net/emh/articles/2002/10/26...

„Mówiono, że przyszło ponad pięć tysięcy osób, a ci, którzy przyszli później, nie mogli zdobyć biletów na wykłady. Na długo przed rozpoczęciem pierwszego wykładu, rano pierwszego dnia seminarium, na placu przed salą gimnastyczną zgromadziło się już morze ludzi. Wśród nich około 500 osób nie miało biletów. Niektórzy praktykujący z Pekinu oddawali swoje bilety tym, którzy nie mieli biletów. Kiedy je przekazywali, inni w pobliżu mieli łzy w oczach. Po rozpoczęciu wykładu osoby bez biletów nadal pozostawały na placu przed salą gimnastyczną. Ich wytrwałość głęboko poruszyła pracowników sali gimnastycznej, którzy zrobili wyjątek i otworzyli sąsiedni budynek, w którym zainstalowali telewizor podłączony do synchronicznego magnetowidu, aby ci chętni mogli oglądać wykłady”. (http://www.clearwisdom.net/emh/articles/2002/10/26...

To doniosłe wydarzenie miało miejsce podczas ostatniego wykładu. Minęły zaledwie dwa lata od pierwszego nauczania Falun Dafa w Chinach. Były to najcenniejsze dwa lata dla tych, którzy mieli okazję osobiście słuchać Nauczyciela. Te dwa lata były tym, za czym tęskniły, co szanowały i wychwalały wszystkie istoty we wszechświecie. Praktykujący słuchali Fa Buddy, a piękno Fa Buddy w nich się zamanifestowało.

Tekst tłumaczony z wersji anglojęzycznej na stronie en.minghui.org z dnia 25.07.2010