(Clearwisdom.net) W maju 1993 roku, na zaproszenie Stowarzyszenia Qigong prowincji Guizhou, założyciel Falun Gong, Mistrz Li Hongzhi, przybył do miasta Guiyang, aby nauczać Fa i ćwiczeń Falun Gong.

Praktykujący A wspominał:

25 maja pośpieszyłem, aby zdążyć na pierwszy autobus i wcześnie dotarłem do głównego wejścia do Szkoły Podstawowej Geologii i Górnictwa. Zobaczyłem wysokiego młodego mężczyznę o wyjątkowo dostojnym wyglądzie i zdrowej cerze. On i jego asystenci zawiesili nad drzwiami baner z emblematem Falun i napisem: „Osiem kluczowych cech Falun Dafa”. Rozdawali również ulotki przedstawiające Falun Gong przybywającym, zaciekawionym osobom. Podszedłem, aby również zapytać; dopiero wtedy dowiedziałem się, że ten wysoki młody mężczyzna to znany w całym kraju założyciel Falun Gong, Mistrz Li.

W sercu czułem ogromny podziw. Widziałem już wcześniej mistrzów qigong; każdy z nich był arogancki. Nigdy nie spotkałem tak sympatycznego, spokojnego i serdecznego mistrza qigong, który pomagał swoim uczniom przygotować salę lekcyjną.

Po zakończeniu prezentacji wszyscy czuli się tak, jakby spotkali członka rodziny, i swobodnie zadawali Mistrzowi Li wiele pytań dotyczących wykonywania ćwiczeń, oddawania czci Buddzie, wiary w bogów – i tak dalej. Mistrz Li zawsze uśmiechał się i z wielką cierpliwością udzielał odpowiedzi, udzielając jednocześnie szczerych wskazówek. Odpowiedzi Mistrza Li na zadane pytania były głębokie, a jednocześnie proste i jasne. Każde słowo poruszało umysły ludzi. Słuchanie tego było niezwykle przyjemne, jakby czysty strumień przepływał przez serce. Wszyscy darzyli Mistrza szczerym podziwem i chętnie kupowali bilety, aby uczestniczyć w wykładzie Falun Gong.

Mistrz Li oczyścił ciała osób, które przybyły na miejsce, aby zasięgnąć informacji. Energia Mistrza Li była niezwykle silna. Działała zadziwiająco szybko, a efekty oczyszczenia ciała były odczuwalne natychmiast. U wielu osób uporczywe dolegliwości zniknęły w mgnieniu oka. W tamtym czasie cierpiałem na kamicę żółciową i poważną chorobę żołądka, przez co bolało mnie całe ciało. Do tego rwa kulszowa uniemożliwiała mi stanięcie w miejscu. Od lat szukałem lekarstwa i lekarstw. Stałem się znanym „słoikiem na lekarstwa”. Ku mojemu zaskoczeniu, po tym, jak Mistrz Li wyregulował moje ciało, natychmiast poczułem, jak z jednej stopy wypływa zimna wydzielina. Natychmiast poczułem się dość odświeżony i miałem uczucie lekkości, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyłem. Pomyślałem, że Falun Gong jest naprawdę potężny. Po powrocie do domu natychmiast opowiedziałem moim krewnym, przyjaciołom i współpracownikom o cudownych efektach Falun Gong. W ten sposób kilkadziesiąt osób przybyło na pierwsze zajęcia Falun Gong w Guizhou. W niektórych miejscach ludzie przyjeżdżali na wykład kilkoma autobusami.

Praktykujący B wspominał:

Po południu 25 maja 1993 roku miałem szczęście uczestniczyć w pierwszym wykładzie Mistrza w Guiyang. Odbywał się on w Pałacu Kultury Robotniczej. Bilet wstępu kosztował zaledwie pięć juanów (mniej niż 1 dolar). W wykładzie wzięło udział około 500 osób; wszystkie miejsca były zajęte. Korytarz również był wypełniony ludźmi. Atmosfera podczas całego wykładu była pełna nadziei. Kiedy Mistrz energicznie podszedł do stołu wykładowego, ludzie wybuchnęli gromkimi brawami. Mistrz szczegółowo opisał szerokie i głębokie cechy Dafa, wskazując, że Falun Gong nie tylko ma wspaniały wpływ na zdrowie fizyczne, ale także pomaga praktykującemu przyswoić sobie Prawdę-Życzliwość-Cierpliwość. Odżywi to umysł, podniesie poziom duchowy i ostatecznie pozwoli osiągnąć cud powrotu do prawdziwego pochodzenia. Studenci czuli, że każde słowo Mistrza poruszało serce, docierając do uszu niczym grzmot. Nasze mentalne blokady nagle zniknęły, całkowicie zmieniając nasz światopogląd. Od tego momentu praktykujący nie będą już walczyć o sławę i bogactwo ani dawać się zwieść emocjom.

Byłem głęboko przekonany, że Mistrz jest niezwykle prawy, a droga kultywacji tak wspaniała. Była to okazja, której nie można było przegapić. Miałem szczęście otrzymać „Fa” i byłem zdecydowany kultywować się. Podczas wykładu Mistrz wysłał niezrównanie potężną energię „Gong”, aby oczyścić ciała uczniów i usunąć z nich wszelkie złe elementy. Gdy tylko Mistrz machnął ręką, uczniowie otrzymali wielkie błogosławieństwa. Oczywiście byli też tacy, którzy mieli niższą jakość oświecenia. Byli nawet tacy, którzy wkradli się bez płacenia za bilet. Mistrz właściwie o tym wiedział, ale łaskawie ostrzegł ludzi, że aby otrzymać korzyści, trzeba być uczciwym.

Praktykujący C wspominał:

Po tym, jak miałem szczęście uczestniczyć w zajęciach Mistrza, jego lokalny północno-wschodni akcent często rozbrzmiewał mi w uchu. Naprawdę nie wiedziałem, ile lat kultywowałem w poprzednich wcieleniach, aby mieć tę przeznaczoną relację. Po tym wykładzie ponownie uczestniczyłem w kilku zajęciach Falun Gong Mistrza w Guiyang. Im więcej zajęć odbywałem, tym bardziej nabierałem energii. Jednocześnie, dzięki mojej praktyce Dafa, trzy pokolenia mojej rodziny również doświadczyły łaskawości Mistrza i jego ogromnej mocy.

W maju 1993 roku, kiedy Mistrz przybył do Guiyang, aby nauczać Fa, mój wnuk, który miał wówczas pięć lat, również uczestniczył w zajęciach Mistrza. Kiedy siedział i słuchał, zauważył, że starsza pani siedząca obok nie miała miejsca. Oddał jej swoje miejsce, a sam wczołgał się pod stół, przy którym Mistrz wygłaszał wykład. Mistrz zauważył, że chłopiec z wielką uwagą słucha wykładu, siedząc w uroczej, niewinnej pozie; uśmiechnął się do niego i skinął głową. To natychmiastowe światło Buddy zasiało głęboko w jego sercu ziarno. Stało się ono dla niego źródłem siły do praktykowania Dafa i do trzymania się przekonania, że Falun Dafa jest prawdziwym Fa. Pomogło mu to również później oprzeć się typowemu dla nastolatków upadkowi moralnemu, gdy zetknął się ze światem. Zanim mój wnuk poszedł do szkoły podstawowej, jak tylko budzik dzwonił wcześnie rano, od razu wstawał i szedł z babcią do parku, żeby robić ćwiczenia Falun Gong. Po rozpoczęciu nauki w szkole, za każdym razem, gdy widział podnoszenie flagi Komunistycznej Partii Chin, wysyłał prawe myśli i recytował wiersz Mistrza o rektyfikacji Fa. Kiedy tylko miał czas, podążał za babcią, aby szerzyć Fa. Mój wnuk jest teraz w ostatniej klasie liceum. Chociaż jest zajęty przygotowaniami do egzaminu wstępnego na studia, nadal nie zapomina o wyjaśnianiu faktów swoim nauczycielom i kolegom z klasy.

Kiedy dowiedzieliśmy się, że Mistrz poprowadzi drugie zajęcia z Falun Gong w Jinan, pośpiesznie wróciłem do naszego rodzinnego miasta na północnym wschodzie. Zabrałem naszych krewnych i przyjaciół do miasta Jinan. Po uczestnictwie w kursie Falun Gong prowadzonym przez Mistrza moja starsza siostra, mająca ponad 70 lat, która nigdy nie chodziła do szkoły, potrafiła przeczytać książki Dafa! Mój młodszy brat, mający ponad 60 lat, również uwierzył w Mistrza i Fa. Później nosił ze sobą nagrania wykładów Fa przez cały dzień i jeździł do miast i wsi, aby więcej osób o przeznaczeniu dowiedziało się o tym najbardziej prawym i najpotężniejszym Gong.

Mój zięć, który był funkcjonariuszem policji, całkowicie się zmienił po tym, jak Mistrz oczyścił jego ciało. Zanim przyjechał na kurs do Jinan, cierpiał na niedokrwistość aplastyczną, często miał krwotoki i bladą cerę. Odwiedził wiele szpitali, ale bezskutecznie. Był przygnębiony, że w tak młodym wieku dotknęła go ta nieuleczalna choroba. Żył w rozpaczy; jeden dzień wydawał mu się trwać cały rok. Powrót do domu po kursie w Jinan był sensacją! Stał się pełen energii i miał zdrową cerę. Od żony dowiedział się, że trzeciego dnia po jego wyjeździe do Jinan w duże drzewo przed jego domem uderzyła błyskawica i pękło. Kiedy wykopano korzenie drzewa w celu zbadania, pracownicy znaleźli kilkaset małych, śmiercionośnych węży. Mistrz już oczyścił jego miejsce. Gdy tylko ta informacja się rozeszła, nikt w promieniu stu mil nie wątpił w potężną moc Falun Gong i cudowne zdolności Mistrza. Doprowadziło to do tego, że prawie sto rodzin dołączyło do praktykujących Falun Gong.

Praktykujący D wspominał:

Ponieważ mój ojciec był prześladowany przez Komunistyczną Partię Chin (KPCh), od dzieciństwa prowadziłam ciężkie życie. Żyjąc w trudnych warunkach, nabawiłam się przewlekłych chorób. Cierpiałam na zapalenie wątroby, czerwonkę, zespół Meniere’a i inne dolegliwości. Byłam przygnębiona i zmęczona życiem. Ponadto mój mąż stał się ofiarą prześladowań podczas Wielkiej Rewolucji Kulturalnej. Kilkakrotnie przeżył sytuacje, które doprowadziły go na skraj śmierci. Nasze życie wydawało się beznadziejne; nieszczęście było nie do opisania.

Jednak niebiosa nigdy nie zamykają wszystkich swoich drzwi. W 1993 roku Mistrz przyniósł cenny skarb Dafa do Guiyang, niosąc światło i nadzieję wszystkim istotom tam przebywającym. Dzięki wielkiej dobroci Falun Dafa nasza rodzina pozbyła się złamanych serc, stała się otwarta i dostrzegła promienie nadziei.

Po tym, jak Mistrz oczyścił ciała uczniów podczas wykładu, nie tylko zniknęły moje objawy fizyczne, ale Mistrz rozwiązał również wszystkie inne sprawy, które mnie dręczyły. Mistrz powiedział nam z współczuciem: „Nie tylko was ratuję; muszę również przywrócić rzeczy na ich właściwe miejsce, tam gdzie powinny być”.

W ciągu ponad dziesięciu lat praktykowania Falun Gong zdałam sobie sprawę, że dopóki podążamy drogą, którą wytyczył nam Mistrz, bez względu na to, jak trudna jest, wszyscy możemy ją pokonać, ponieważ mamy ochronę Mistrza.

W 1994 roku Mistrz poprowadził ostatnie zajęcia Falun Gong w Guizhou . Wielu uczniów z Guizhou natychmiast zakupiło bilety pocztą. Kiedy dotarli do Guizhou , ujrzeli wydarzenie o niezrównanej wielkości. Mówi się, że w zajęciach wzięło udział około 6 000–7 000 osób. Kiedy Mistrz spacerował po boisku, aby uporządkować otoczenie, zauważył, że wielu uczniów, którym nie udało się kupić biletów, płakało. Mistrz natychmiast podjął odpowiednie działania. Później, podczas nauczania, Mistrz powiedział, że uczniowie na zewnątrz, na boisku lub za budynkiem, odniosą takie same korzyści.

Mistrz zadbał o wiele spraw. Kiedy nauczał Fa w Guizhou , mimo że był zajęty, spotkał się z uczniami z Guizhou, aby dowiedzieć się, jak praktykujący z Guizhou radzą sobie w swojej praktyce. Jedna z praktykujących przyprowadziła na spotkanie swojego wnuka. Mistrz bardzo lubił dzieci. Pogłaskał chłopca po głowie dwa razy. Tego samego wieczoru dziecko dostało wysoką gorączkę, aby wyeliminować karmę. Następnego dnia, kiedy dziecko poszło na pole, aby wysłuchać wykładu Fa, całkowicie wyzdrowiało. Mistrz oczyścił ciało chłopca. Ten szczęśliwy młody człowiek był wtedy młody, ale nadal ma żywe wspomnienia z tego doświadczenia. Przekształcił troskę Mistrza w źródło siły w swojej praktyce kultywacyjnej.

Ten artykuł stanowi jedynie skromną, historyczną relację z nauczania Fa przez Mistrza w Guizhou. Mam nadzieję, że więcej praktykujących spisze swoje cenne wspomnienia i doświadczenia związane z kultywacją, aby potwierdzić wielkość i cudowność Fa. Musimy ocalić więcej istot pod wpływem tej ogromnej i potężnej łaski Buddy.