Praktykująca Falun Dafa z prowincji Anhui
(Clearwisdom.net) Pierwszy raz Mistrz odwiedził Hefei w listopadzie 1993 roku, kiedy w Teatrze Instytutu Rolniczego Anhui prowadził seminarium. W seminarium uczestniczyli również urzędnicy rządowi z prowincji Anhui, a sala była pełna. Mistrz powiedział wszystkim, aby się rozluźnili i jeszcze bardziej rozluźnili. Poprosił nas, abyśmy wyciągnęli lewe ręce w lewo, dłońmi skierowanymi do góry, a następnie poruszył ręką, obracając Falun. Zapytał, czy możemy to poczuć w dłoniach, a wszyscy odpowiedzieli: „To się obraca”. Następnie Mistrz poprosił wszystkich, aby tupnęli nogą, aby pomóc w leczeniu chorób. Po seminarium ludzie zapisywali się na wykłady Mistrza.
Uczestniczyłyśmy w pierwszej serii wykładów. Mistrz poprosił każdego z nas o przyniesienie dwóch fotografii. Jedna z nich miała być użyta do świadectwa ukończenia kursu. Członek Stowarzyszenia Qigong powiedział, że nigdy nie widział takiego mistrza qigong jak nasz Mistrz, który osobiście dokładnie sprawdzał każde świadectwo.
Pierwszy cykl wykładów odbył się w Teatrze Instytutu Edukacyjnego Anhui. Uczestniczyło około 600 osób. Jeden z praktykujących powiedział mi, że tylko około 250 było mieszkańcami Hefei. Było wielu ludzi z miasta Wuhu oraz jeszcze więcej z innych miejsc, którzy podążali za Mistrzem. Pierwszego dnia wykładów Mistrz był rozczarowany małą liczbą uczestników. Zdawał się mówić: „Po minięciu tej wioski nie będzie już zajazdu”. Zanim Mistrz przyjechał nauczać Falun Gong, przez kilka miesięcy przebywał w Hefei fałszywy mistrz qigong. Gdy prowadził seminaria w Teatrze Instytutu Rolniczego Anhui, Stowarzyszenie Qigong rozdawało przed teatrem materiały o Falun Gong. Osoby promujące fałszywy qigong próbowały przeszkadzać, ale ostatecznie przewodniczący stowarzyszenia pozwolił na rozdawanie ulotek Falun Gong. Otrzymałam od nich darmowy bilet na ich seminarium i poszłam, lecz ostatecznie nie uczyłam się ich systemu. Zresztą niewiele osób się go uczyło, a kiedy Mistrz przyjechał do Hefei, ten fałszywy qigong zniknął.
Byłam entuzjastką qigong. W młodości miałam słabe zdrowie i wiele chorób. Lekarze nie potrafili mnie wyleczyć, a leki powodowały skutki uboczne, więc zaczęłam szukać mistrzów qigong w nadziei na uzdrowienie. Praktykowałam wiele różnych rodzajów qigong. Na początku zdrowie trochę się poprawiło, ale nauczyłam się zbyt wielu systemów i – jak powiedział Mistrz:
„Im więcej bierzesz lekcji z niskich poziomów qigong i im więcej ich wchłaniasz, tym bardziej jest to dla ciebie szkodliwe i twoje ciało jest już w nieładzie”. (Wykład pierwszy; Zhuan Falun)
Wyglądałam na chorą, lecz po uczestnictwie w wykładach Mistrza inni praktykujący mówili, że wyglądam młodziej i zdrowiej. Siedziałam w piątym rzędzie. Moje zrozumienie nie było słabe. Mistrz nauczał na bardzo wysokim poziomie. Ponieważ przez dziesięciolecia byłam wychowywana przez partię w ateizmie, a także miałam doświadczenia z fałszywym qigong, wątpiłam w słowa Mistrza. „Nigdy nie słyszałam niczego na tak wysokim poziomie” – myślałam. Podczas wykładu nikt inny nie mówił – słyszałam tylko kolejne fale oklasków. Byli tam ludzie z różnych miejsc – mężczyźni, kobiety i dzieci. Mówili, że wykorzystali okazję, aby przyjechać do Hefei, i że to wielkie szczęście móc otrzymać Dafa.
Trzeciego dnia powiedziałam mężowi: „Dziś zapytam pracowników Stowarzyszenia Qigong, co sądzą o Mistrzu. Jeśli uznają go za fałszywego, nie będziemy dalej uczestniczyć”. Gdy tylko weszliśmy do budynku, zobaczyliśmy znajomą praktykującą, która od dawna chodziła o lasce. Pracowała w stowarzyszeniu i uczyła się wielu rodzajów qigong, lecz nigdy nie mogła odstawić laski. Tym razem jednak weszła bez żadnej pomocy – i dopiero wtedy naprawdę uwierzyłam w Dafa.
Gdy wykład dobiegał końca, Mistrz ponownie oczyścił nasze ciała. Poprosił wszystkich, by wstali, a następnie, wykonując różne ruchy rękami, powiedział: „[Był] silny, nieprzyjemny zapach lekarstw, szczególnie od tych z was, którzy długo je przyjmowali. Ten zapach pochodził z waszych ciał”. Dodał: „Gdybyście wcześniej porzucili przywiązanie do leków, nie byłoby tego zapachu”. Wszyscy kaszleli, a ja kaszlałam tak mocno, że miałam trudności z oddychaniem. Nigdy wcześniej tak nie kaszlałam. Moje zrozumienie wciąż było słabe. Po wykładzie dzieliliśmy się doświadczeniami i wszyscy mówili: „Falun Dafa jest dobre!”.
W domu, gdy zaczęłam wykonywać pierwsze ćwiczenie, recytowałam wersety:
Shen Shen He Yi (Szen-sen He-i)
Dong Jing Sui Ji (Don-dzin Sui-dzi)
Ding Tian Du Zun (Din-tien Du-dzuen)
Qian Shou Fo Li (Cien-szou Fo-li)
(Wielka Droga Doskonałości)
Poczułam obracający się Falun na plecach oraz w dolnej części brzucha. Natychmiast przestałam kaszleć. To było zdumiewające!
Drugi raz Mistrz przyjechał do Hefei 15 kwietnia 1994 roku, kiedy prowadził wykłady w Szkole Partyjnej Komitetu Prowincjonalnego. Było około 1400 uczestników, w tym ponad 80 z Nankinu. Jedna praktykująca miała chorobę nóg. Pod koniec wykładu Mistrz poprosił wszystkich, by wstali, aby zostać uzdrowionymi. Kazał się rozluźnić i tupnąć nogą. Kobieta nagle upadła na podłogę, a gdy wstała, jej nogi były zdrowe. Pobiegła na przód i powiedziała: „Kilka dni przed przyjazdem byłam niespokojna, bo rodzina nie chciała, żebym jechała, a koszty podróży też były problemem”. Ostatecznie dołączyła do wycieczki na Huangshan i dzięki temu dotarła do Hefei. Była bardzo szczęśliwa.
Profesor uniwersytecka powiedziała, że wcześniej praktykowała fałszywy qigong. Pewnego dnia zobaczyła światło nad głową, a potem zaczęła mówić nieznanym językiem. Inni praktykujący słyszeli to w parkach. Powiedziała, że przypadkiem była w mieście służbowo i przyszła na wykład. Gdy zobaczyła Mistrza, powiedziała: „Mistrzu, chcę uczyć się Falun Gong”.
Mistrz zapytał: „Czy naprawdę chcesz się uczyć?”. Następnie poruszył ręką i od tego czasu kobieta przestała mówić tym językiem.
Pewnego dnia mój mąż został potrącony przez motocykl i miał problemy z oddychaniem. Gdy inni praktykujący jechali na wykłady do Kantonu, powiedziałam: „Napiszmy list o tym, co się stało, i przekażcie go Mistrzowi”. Gdy tylko dotarli, przekazali list, a mój mąż przestał odczuwać ból przy oddychaniu.
Inny praktykujący mieszkał na wsi i miał trudności finansowe. Podążał za Mistrzem po różnych miastach, aż w końcu Mistrz spotkał go na dworcu i powiedział: „Powinieneś wrócić do domu i naprawdę praktykować, zamiast podążać za mną”.
Jak wspaniały i współczujący jest nasz Mistrz! Gdy tylko praktykujący go widzieli, otaczali go. Raz Mistrz powiedział coś w rodzaju: „Kiedy tak mnie otaczacie na ulicy, inni zastanawiają się, co się dzieje”. Nigdy nie widziałam tak poruszającej sceny – ludzie z przodu próbowali podejść bliżej, ci z tyłu napierali, jedni robili zdjęcia, inni klaskali. Nasz życzliwy Mistrz uratował tak wielu z nas od śmierci i ciężkich chorób – ja byłam jedną z nich. Odkąd praktykuję Dafa, wszystkie moje choroby zniknęły. Podczas badań w 2005 roku lekarz powiedział, że nie mam żadnych problemów zdrowotnych, co u osób w moim wieku zdarza się rzadko.
Dafa przeszło przez wiele trudności; współczucie Mistrza jest ogromne i potężne. Nie mam jak odwdzięczyć się za ocalenie, ale nawet w najtrudniejszych chwilach moja wiara w Dafa i szacunek dla Mistrza nigdy się nie zachwiały. Na ścieżce kultywacji moja wiara jest niezłomna i będę podążać za Mistrzem aż do osiągnięcia doskonałości.
16 lutego 2007 roku
Copyright © 1999-2025 Minghui.org. Wszelkie prawa zastrzeżone.