(Minghui.org) Niedaleko mnie mieszka starsze małżeństwo, ale ich dzieci nie mieszkają w tej okolicy. Oboje mają ponad 80 lat i żyją ze sobą w harmonii. Żona nie jest wykształcona. Wierzy, że Mistrz i Dafa są dobre, i opowiedziała mi o błogosławieństwach, jakie otrzymała dzięki Dafa.
Około 10 lat temu jechała wraz z mężem na jego małym, elektrycznym trójkołowym skuterze. Mąż prowadził nieostrożnie. Skuter przewrócił się, a ona wypadła z niego. Z dużą siłą uderzyła o ziemię i została przewieziona do szpitala. Lekarz powiedział, że na skórze jej głowy pękły trzy naczynia włosowate; po jednej stronie miała złamane trzy żebra, a po drugiej cztery. Ponadto ciągle wymiotowała. Jej mąż powiedział, że to niedobry znak i sądził, że umrze.
Nie bała się i poprosiła Mistrza, aby ją uratował. Wciąż w myślach powtarzała: „Falun Dafa jest dobre, Prawda-Życzliwość-Cierpliwość są dobre”. Tej nocy we śnie zobaczyła Mistrza. Powiedział jej: „Jutro możesz wrócić do domu”. Następnego dnia poczuła się lepiej i poprosiła o powrót do domu. Jej dzieci nalegały, żeby została w szpitalu, więc pozostała tam przez tydzień, a następnie stanowczo zażądała wypisania. Lekarz powiedział, że jeśli wróci do domu, będzie musiała ponieść konsekwencje.
Po powrocie do domu miała trudności z poruszaniem się i leżała w łóżku. Nawet najmniejszy ruch powodował u niej zawroty głowy. Ponownie wielokrotnie recytowała: „Falun Dafa jest dobre, Prawda-Życzliwość-Cierpliwość są dobre”, a ból i zawroty głowy ustępowały. Kiedy zapadała w sen i ponownie się budziła, widziała Mistrza, który leczył jej obrażenia. Wiedziała, że to Mistrz, ponieważ widziała jego portret w moim domu. Następnego dnia jej ciało bolało już mniej i miała mniejsze zawroty głowy. Dwa dni później była w stanie wstać z łóżka. Opowiadała każdemu, kogo spotkała w wiosce, jak niezwykłe jest Dafa.
Innym razem, kilka lat temu, pomagała mężowi podnosić kamienie. Przypadkowo uderzyła dużym kamieniem w prawą rękę. Z kilku paznokci kapała krew i nie wiedziała, czy nie złamała sobie palców. Ból był tak silny, że niemal zemdlała. Szybko zawołała: „Mistrzu Li, ratuj mnie…”. Wkrótce ból ustąpił. Kiedy mąż chciał zabrać ją do szpitala, powiedziała: „Już mi lepiej. Mistrz Li mi pomógł. Wszystko będzie dobrze”.
W domu przemyła ranę wodą i owinęła ją kawałkiem materiału. Kiedy mieszkańcy wioski zobaczyli jej rękę, niektórzy mówili: „Tak poważnie zraniłaś sobie rękę. Jeśli nie będziesz tego leczyć w szpitalu, rana zacznie gnić i stracisz rękę”. Odpowiedziała, że wszystko będzie dobrze, ponieważ wierzy w Falun Dafa i Mistrza. W ciągu dwóch dni na ranach utworzyły się strupy. Pokazała ludziom swoją rękę, a oni powiedzieli: „Jak to możliwe, że twoje obrażenie zagoiło się tak szybko?”.
Jej mąż nie wierzył, że istnieją bogowie, ani nie wierzył w Falun Dafa. Teraz wierzy, że Falun Dafa jest dobre. Zapytałem to małżeństwo, czy chodzili do szkoły. Żona powiedziała, że nigdy nie chodziła do szkoły, natomiast jej mąż uczył się w szkole przez trzy lata. Zapytałem, czy należeli do Młodych Pionierów Chińskiej Partii Komunistycznej. Mąż powiedział, że należał do Młodych Pionierów, ale nie wstąpił do KPCh. Zaproponowałem, że pomogę mu zrezygnować z członkostwa, a on się zgodził.
Oboje wierzą w Dafa; dzięki temu zawsze cieszyli się dobrym zdrowiem.
Tekst oryginalny ukazał się w wersji anglojęzycznej na stronie en.Minghui.org dnia 16 września 2026 roku
Copyright © 1999-2025 Minghui.org. Wszelkie prawa zastrzeżone.