(Minghui.org) Po tym, jak w 1993 roku zacząłam praktykować Falun Dafa, nastąpiła przemiana mojego umysłu i ciała. Kiedyś cierpiałam na niestrawność, przy zmianie pogody swędziało mnie w gardle i ciągle kaszlałam. Po rozpoczęciu praktykowania Falun Gong zniknęła nawet blizna po guzie na mojej nodze. Kiedyś byłam samolubna i chciwa, ale przestałam rywalizować o drobne korzyści. Stałam się życzliwa i wielkoduszna. Postępowałam zgodnie z tym, o co prosił nas Mistrz – byłam dobrą osobą, a nawet lepszą osobą. Stopniowo zauważyłam, że zmieniła się również moja matka. Chociaż nie kultywuje, nie traci już panowania nad sobą ani nie beszta otaczających ją osób z powodu błahostek. Pomyślałam, że właśnie o tym wspominał Mistrz w Zhuan Falun: „[…] światło buddy promieniuje wszędzie, a przyzwoitość i prawość otaczają wszystko swoją jasnością”.

Chciałabym opowiedzieć, w jaki sposób Falun Dafa obdarzyło błogosławieństwem moją matkę i kuzynkę.

Mistrz dwukrotnie uratował moją matkę

Latem 2012 roku moja mama trafiła do szpitala z powodu ostrego zapalenia trzustki wywołanego kamieniami żółciowymi. Lekarze wprowadzili jej do żołądka sondę. Nie tylko nie mogła jeść, ale także odczuwała ogromny dyskomfort. Skarżyła się, że sonda tak mocno ocierała się o jej żołądek, że aż ją bolało. Bardzo się martwiłam, widząc ją w takim stanie. Moja mama już dawno wystąpiła z Komunistycznej Partii Chin (KPCh) i wie, że Dafa jest dobre. Musiał być jakiś powód, dla którego to ją spotkało. Ale co było tego przyczyną? Po przemyśleniu sprawy zdałam sobie sprawę, że nie powiedziałam jeszcze mamie o napisaniu oświadczenia, w którym wyrzekłaby się KPCh. Bałam się, że tego nie zrozumie, więc nie wyjaśniłam jej tego jasno.

Zebrałam się na odwagę i wyjaśniłam jej wszystko. Przypomniałam jej, że kiedy w 1999 roku zostałam bezprawnie aresztowana, moja rodzina bardzo się martwiła. Nie wiedzieli, gdzie jestem przetrzymywana. Codziennie w telewizji oczerniano Falun Gong. Moja matka uległa presji i oddała książki Dafa. To, co zrobiła, było złe. Książki Dafa uczą ludzi dobroci, a jednak po przekazaniu ich KPCh zostały zniszczone – popełniła wielki błąd! Powiedziałam jej, żeby napisała oświadczenie, że postąpiła źle. Moja matka zgodziła się, że popełniła błąd. Kiedy leżała w łóżku, pomogłam jej napisać oświadczenie, a potem je jej przeczytałam.

Za jej zgodą jeszcze tego samego popołudnia wysłałam jej oświadczenie na stronę Minghui.org. Wieczorem pojechałam do szpitala, a mama z radością opowiedziała mi, że po południu lekarz wyjął jej rurkę z żołądka, żołądek już jej nie boli, a dolegliwości ustąpiły. Dokładny moment zbiegał się z chwilą, kiedy wysłałam jej oświadczenie na stronę Minghui.org. Moja matka była bardzo wdzięczna Mistrzowi. Kilka dni później została wypisana ze szpitala. Od tamtej pory zapalenie trzustki nie powróciło, podobnie jak kamienie żółciowe, które je spowodowały.

Zimą 2017 roku mój młodszy brat zadzwonił, informując, że nasza matka miała udar i ma trudności z chodzeniem. Powiedziałam mu, żeby zabrał ją do szpitala, a sama pośpieszyłam tam wraz z mężem. W drodze do szpitala moja młodsza siostra, która jej towarzyszyła, przypomniała jej, by powtarzała: „Falun Dafa jest dobre, Prawda-Życzliwość-Cierpliwość są dobre”. Moja matka nieustannie powtarzała te słowa. Według mojej młodszej siostry, kiedy matka wsiadała do samochodu, miała skrzywione usta, a nawet śliniła się; kiedy dotarła do szpitala, usta nie były już skrzywione i przestała się ślinić.

Moja mama trafiła do szpitala. Kiedy pojawiły się wyniki badań, lekarz poinformował nas, że jej stan jest bardzo poważny, ale na podstawie tomografii komputerowej mózgu objawy były niewielkie. Jej naczynia krwionośne były poważnie zablokowane, ale obok nich wyrosło wiele drobnych naczyń. Wróciłam na oddział i przekazałam to mamie. Powiedziała: „Mistrz ponownie mnie uratował”. Szybko wróciła do zdrowia. Nikt nie był w stanie stwierdzić, że miała udar.

Latem 2020 roku mój młodszy brat nalegał, by mama poddała się operacji, ponieważ lekarz zasugerował jej ostatnio wykonanie chirurgicznego pomostowania, ale nie wyraziliśmy na to zgody. Powiedział, że mama znów chodzi niepewnie. Z powodu pandemii COVID mama musiała pozostać w domu. Zapomniała powtarzać: „Falun Dafa jest dobre, Prawda-Życzliwość-Cierpliwość są dobre”. Nie chciała poddać się operacji, ale została zmuszona do pozostania w szpitalu. Po serii badań stwierdzono, że nowo wyrosłe drobne naczynia krwionośne pogrubiły się i są teraz wystarczające. Mimo że miała ponad 70 lat, nie potrzebowała operacji. Tak właśnie powiedział jej sam ordynator. Moja matka odetchnęła z ulgą i szczęśliwa wróciła do domu. Wiedziała, że Mistrz po raz kolejny ją uratował.

Obecnie moja mama, która ma 77 lat, jest pełna energii. Mieszka na szóstym piętrze, ale nie ma windy, więc kilka razy dziennie wchodzi i schodzi po schodach. Robi zakupy spożywcze, ćwiczy, odbiera i odwozi wnuczkę, a także codziennie powtarza: „Falun Dafa jest dobre, Prawda-Życzliwość-Cierpliwość są dobre”.

Poważna choroba kuzynki nie powróciła

U mojej starszej kuzynki ponad 10 lat temu zdiagnozowano guza zrębu, a jej jelita były pełne guzów. Przeszła poważną operację i wszyscy w jej rodzinie twierdzili, że nie pożyje długo. Później choroba nawróciła. Kiedy udała się do szpitala na badania kontrolne, lekarz stwierdził, że kolejna operacja nie ma sensu, i zasugerował przyjmowanie pewnego rodzaju nowego, importowanego leku, ale koszty były wygórowane: 70 000 juanów za sześciomiesięczną kurację. Jej córka kupiła zapas na sześć miesięcy. Kiedy odwiedziłam kuzynkę, powiedziałam jej: „Powiedz szczerze: Falun Dafa jest dobre, Prawda-Życzliwość-Cierpliwość są dobre. Wszystko będzie dobrze”.

Moja starsza kuzynka doświadczyła poważnych skutków ubocznych po zażyciu importowanego leku. Bolał ją żołądek i nie mogła zasnąć. Przypomniała sobie moje słowa i zaczęła w duchu powtarzać: „Falun Dafa jest dobre, Prawda-Życzliwość-Cierpliwość są dobre”. Wkrótce zasnęła. Kiedy się obudziła, odkryła, że dolegliwości żołądkowe ustąpiły. Od tamtej pory często powtarza: „Falun Dafa jest dobre, Prawda-Życzliwość-Cierpliwość są dobre”.

Minęło sześć miesięcy, a jej córka nie była w stanie opłacić kosztownych leków. Moja kuzynka nie miała innego wyboru, jak tylko przestać je przyjmować. Nadal jednak w ciszy powtarzała: „Falun Dafa jest dobre, Prawda-Życzliwość-Cierpliwość są dobre”. Minęło ponad dziesięć lat, a jej poważna choroba nigdy nie powróciła, a ona sama stała się bardziej energiczna. W zeszłym roku, kiedy opowiedziałam mojej siostrzenicy o korzyściach płynących z praktykowania Falun Dafa, moja kuzynka powiedziała jej: „Szybko wycofaj się z KPCh! To dla twojego własnego dobra”. Moja siostrzenica zgodziła się wystąpić z KPCh.

Tekst przetłumaczony z wersji anglojęzycznej, która ukazała się na stronie en.Minghui.org dnia 22 sierpnia 2026