(Minghui.org) Urodziłem się w południowo-centralnym regionie Chin w latach sześćdziesiątych XX wieku. Kiedy byłem dzieckiem, moja rodzina była tak uboga, że często cierpieliśmy głód, a gdy miałem rozpocząć naukę w szkole podstawowej, nie mieliśmy nawet jednego juana na opłacenie czesnego. Moja matka opowiadała mi, że kiedy była ze mną w ciąży, sama nie miała wystarczająco dużo jedzenia.

Zanim ostatecznie poszedłem do szkoły, rodzina wysłała mnie do dziadków, ponieważ mój ojciec od kilku lat ciężko chorował. Babcia zmarła wcześnie, a mój niepełnosprawny dziadek miał bardzo porywczy charakter.

Pod koniec lat osiemdziesiątych zostałem przyjęty do prowincjonalnej szkoły medycznej na specjalistyczny kierunek medyczny. W tamtym czasie qigong zyskał ogromną popularność w całym kraju i próbowałem praktykować kilka jego odmian. W 1998 roku, gdy miałem 30 lat, miałem szczęście przeczytać książkę Zhuan Falun. Zrozumiałem wtedy, że Falun Dafa jest tym, na co czekałem przez życie po życiu. Było to niewiarygodnie cenne!

Od początku prześladowań byłem dziesięciokrotnie bezprawnie zatrzymywany. Zostałem również zmuszony do odejścia z mojego pierwotnego stanowiska i obecnie pracuję w dziale logistyki szpitala. Moim zadaniem jest przygotowywanie i dostarczanie posiłków personelowi medycznemu oraz pacjentom.

Pewnego wieczoru z budynku mieszkalnego dla pracowników szpitala zeszła kobieta i zapytała mnie, czy nie widziałem pokrywki od blendera do mleka sojowego, ponieważ spadła jej z balkonu. Rozejrzałem się i dostrzegłem okrągłą plastikową pokrywkę. Bardzo się ucieszyła, że ją odzyskała. Zrozumiałem, że Mistrz Li stworzył mi okazję, abym opowiedział jej o pięknie Dafa. Z radością wystąpiła z Komunistycznej Partii Chin (KPCh). Poprosiłem ją również, aby pamiętała słowa: „Falun Dafa jest dobre, Prawda-Życzliwość-Cierpliwość są dobre”.

Pracując w szpitalu, spotykam bardzo wielu ludzi. Niektórzy z nich praktykowali Dafa lub wiedzieli o Dafa, a inni byli krewnymi praktykujących, którzy już odeszli. Część z nich rozumiała prawdę o prześladowaniach, podczas gdy inni mieli negatywną opinię o Dafa. Robiłem wszystko, co w mojej mocy, aby pomóc im przełamać bariery w ich sercach i zostać ocalonymi.

Pewna pracownica poprosiła nas kiedyś o dostarczanie posiłków swojej teściowej, która właśnie została wypisana ze szpitala. W budynku mieszkalnym dla pracowników było sześć pięter i nie było windy. Jej teściowa mieszkała na czwartym piętrze. Zwykle dostarczamy posiłki jedynie hospitalizowanym pacjentom oraz personelowi medycznemu pełniącemu dyżur, ponieważ w szpitalu są windy. Powiedzieliśmy jej, że nie dostarczamy posiłków członkom rodzin pracowników, ponieważ brakuje nam personelu. Byłem jedyną osobą zajmującą się dostawami. Jednak nasz kierownik jest bardzo życzliwy i postanowił zrobić wyjątek, choć zaznaczył, że nie może zagwarantować punktualnych dostaw.

Kiedy dostarczałem posiłek tej starszej pani, opowiedziałem jej o dobroci Dafa. Ucieszyła się i powiedziała mi, że kiedy jej mąż był chory, pewien praktykujący podarował mu egzemplarz Zhuan Falun. On jednak postanowił nie praktykować. Zgodziła się wystąpić z KPCh i zapamiętać słowa: „Falun Dafa jest dobre, Prawda-Życzliwość-Cierpliwość są dobre”. W rezultacie szybko wróciła do zdrowia i obecnie może już samodzielnie schodzić po schodach.

W kwietniu ubiegłego roku kilkoro z nas pojechało samochodem około 30 kilometrów, aby odwiedzić współpracownika przebywającego w szpitalu. Mniej więcej w połowie drogi trafiliśmy na gwałtowną burzę z silnym wiatrem i ulewnym deszczem. Poprosiłem współpracowników, aby w myślach recytowali: „Falun Dafa jest dobre, Prawda-Życzliwość-Cierpliwość są dobre”. Gdy dotarliśmy na miejsce, wiatr i deszcz niemal całkowicie ustały.

W drodze powrotnej odwoziliśmy współpracowników do ich domów. Kierownik, który prowadził samochód, miał wcześniej wyrok za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu i jechał bardzo nieostrożnie. Zatrzymał się na skrzyżowaniu, nie włączając świateł awaryjnych, i otworzył drzwi, aby ktoś mógł wysiąść. Młody dostawca jedzenia na motocyklu uderzył w otwarte drzwi samochodu, odbił się od nich, a następnie wraz z motocyklem ciężko upadł na jezdnię.

Wysiadłem z samochodu i zapytałem młodego mężczyznę, czy nic mu nie jest. Powoli się podniósł, po czym zadzwonił po swojego brata i siostry. Gdy przyjechali, zrobili telefonami komórkowymi zdjęcia miejsca zdarzenia i zgodzili się najpierw pojechać do szpitala, a dopiero potem zdecydować, czy zgłaszać sprawę policji. Tomografia komputerowa wykazała jedynie powierzchowne otarcia i brak poważniejszych obrażeń.

Mężczyzna nie chciał zostać w szpitalu, więc obie strony rozpoczęły rozmowy na temat odszkodowania. Pomyślałem, że jako praktykujący Dafa również powinienem wziąć na siebie część odpowiedzialności za ten wypadek. Ostatecznie zażądał 5000 juanów odszkodowania, grożąc, że w przeciwnym razie wezwie policję.

Wróciłem do akademika, zebrałem 5000 juanów i wręczyłem mu je. Gdy kierownik odjechał, jego rodzina nalegała, abym zapłacił także za zastrzyk przeciwtężcowy i opatrzenie ran. Dałem im jeszcze kilkaset juanów. Łącznie przekazałem im kwotę odpowiadającą mniej więcej miesięcznemu wynagrodzeniu. Kiedy sprawa została ostatecznie zakończona, była już północ. Wróciłem do akademika akurat na czas, aby wysłać prawe myśli.

Pod koniec lipca zadzwonił do mnie znajomy z prośbą o pożyczenie 3000 juanów. Jego ojciec przebywał na oddziale hematologii w miejskim szpitalu i pilnie potrzebował pieniędzy na transfuzję krwi. Obiecał, że odda mi pieniądze w następną środę. Wiedziałem, że koszty leczenia jego ojca są dużym obciążeniem, ale wiedziałem też, że sam ten człowiek nadużywa alkoholu.

Kiedy wcześniej jego ojciec był hospitalizowany w szpitalu, w którym pracuję, opowiedziałem mu o Dafa i zgadzał się ze wszystkim, co mówiłem. Teraz rodzina znalazła się w potrzebie, więc nie chciałem im odmówić. Pożyczyłem synowi 3000 juanów, nie prosząc nawet o podpisanie pokwitowania. Nie oddał pieniędzy w umówionym terminie. Dwa tygodnie później, gdy pilnie potrzebowałem tych środków, zaczął twierdzić, że pożyczył ode mnie tylko 2000 juanów. Ostatecznie zwrócił mi jedynie 1500 juanów. Nie narzekałem i powiedziałem mu, że dzięki poznaniu prawdy o Dafa człowiek może uniknąć nieszczęść i pozostać bezpieczny.

Biuro 610 monitorowało mnie za pośrednictwem kierownika szpitalnego działu logistyki. Policja również nękała nas w domu.

Kiedyś przekazałem lekarzowi pendrive z materiałami o Dafa. Oddał go kierownikowi działu logistyki, który przejrzał jego zawartość i stwierdził, że Falun Dafa oczernia KPCh. Gdy do szpitala przybyli urzędnicy z Komisji ds. Politycznych i Prawnych, komisariatu policji oraz Wydziału Bezpieczeństwa Wewnętrznego, kierownik logistyki wspomniał o pendrivie, ale nikogo to nie zainteresowało i sprawa sama wygasła.

Wykorzystywałem każdą okazję, aby wyjaśniać prawdę kierownikowi działu logistyki. Kiedy trafił do szpitala na operację usunięcia guza żołądka, odbyliśmy bardzo szczerą i szczegółową rozmowę. Jest bardzo inteligentnym człowiekiem i ma doskonałą pamięć. Kiedy przytoczyłem mu kilka przypadków odpłaty karmicznej, jaka spotkała policjantów z naszego regionu za prześladowanie praktykujących, okazało się, że znał te sprawy nawet lepiej ode mnie.

Powiedziałem mu, że „dobro zostaje nagrodzone, a zło spotyka kara” oraz że wystąpienie z KPCh może zapewnić człowiekowi bezpieczeństwo. Tym razem chętnie się zgodził. Przyjął również amulet. Od tamtej pory nie słyszałem już, aby oczerniał Dafa, a moje środowisko pracy stało się znacznie spokojniejsze.

Biuro 610 poleciło komisariatowi policji regularnie kontrolować monitorowanych praktykujących, ale funkcjonariusze niechętnie wykonywali to zadanie. Za każdym razem, gdy przychodzili, stawiałem im czoła z prawymi myślami i z różnych perspektyw wyjaśniałem im prawdę o Dafa. Przypominałem im również, że „dobro zostaje nagrodzone, a zło spotyka kara”. Z czasem policjanci odwiedzali mnie coraz rzadziej.

W ubiegłym roku do naszego rejonu został przeniesiony policjant pochodzący z moich rodzinnych stron. Już wcześniej znał część faktów dotyczących Dafa, dlatego przy każdej wizycie zadawał mi pytania o kwestie, których nie rozumiał. W tym roku powiedział mi, że w jego domu trzykrotnie wybuchł pożar, ale na szczęście za każdym razem został w porę zauważony.

Powiedziałem mu: „Jak mówi przysłowie: «Nic nie powinno wydarzyć się więcej niż trzy razy». Mam nadzieję, że wystąpisz z organizacji KPCh, do których należysz, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo”. Po krótkim namyśle zgodził się. W tym roku, gdy odkryto materiały wyjaśniające prawdę rozprowadzone w pobliskim osiedlu, zadzwonił do mnie z pytaniem, czy coś o tym wiem. Odpowiedziałem: „Te materiały służą ratowaniu ludzi. Wiesz, co należy zrobić”. Ostatecznie nie podjęto żadnych działań.

Pewien emerytowany policjant był wcześniej lekarzem, a następnie przeszedł do policji, gdzie pracował jako specjalista medycyny sądowej. Pełnił również funkcję zastępcy szefa wydziału dochodzeniowo-śledczego. Brał udział w moim aresztowaniu i przesłuchaniu. Później otworzył w szpitalu instytut badań medycyny sądowej.

Ponieważ często się spotykaliśmy, miałem okazję szczegółowo opowiedzieć mu o Dafa. Dałem mu ulotkę zatytułowaną „Kultywacja jest legalna, prześladowania są przestępstwem”. Opowiedziałem mu również o niektórych jego byłych współpracownikach, których spotkała odpłata karmiczna za prześladowanie praktykujących Falun Dafa. Ostatecznie zgodził się wystąpić z KPCh i wybrał dla siebie świetlaną przyszłość.

W lipcu ubiegłego roku, gdy moja matka nagle zmarła, byłem głęboko poruszony, gdy otrzymałem od niego 200 juanów jako wyraz współczucia. Zadzwonił do mnie również, aby podziękować za to, że odłożyłem na bok dawne urazy i życzyłem mu zdrowia oraz szczęścia. Tego zupełnie się nie spodziewałem.

Proces uprawniania Fa szybko posuwa się naprzód i ludziom pozostaje już niewiele czasu, aby poznać prawdę o Dafa i dokonać właściwego wyboru dla swojej przyszłości. Odsetek osób, które rozumieją prawdę, wciąż nie jest wysoki. Szczególnie w naszym regionie wielu moich krewnych i przyjaciół nadal nie wystąpiło z KPCh. Ja sam również wciąż nie uwolniłem się od wielu przywiązań i nie wykonuję najlepiej trzech rzeczy. Będę starał się odwdzięczyć Mistrzowi za jego zbawienie, stając się jeszcze pilniejszym w swojej kultywacji.

Tekst oryginalny ukazał się w wersji anglojęzycznej na stronie en.Minghui.org dnia 19 lipca 2026 roku