(Minghui.org) 45-letnia kobieta z Benxi w prowincji Liaoning zmarła 8 listopada 2025 roku, trzy dni po tym, jak została przyjęta do więzienia dla kobiet w prowincji Liaoning, gdzie miała odbyć pięcioletnią karę pozbawienia wolności za wiarę w Falun Gong.

Pani Chen Yan została aresztowana 14 lipca 2024 roku i skazana 26 czerwca 2025 roku na pięć lat więzienia i grzywnę w wysokości 5000 juanów. Została przyjęta do więzienia dla kobiet w prowincji Liaoning 5 listopada, po tym jak sąd pośredni w Benxi odrzucił jej apelację.

Torturowana w areszcie

Pani Chen była brutalnie torturowana podczas pobytu w areszcie w Benxi. Bicie spowodowało utratę pamięci, pogorszenie wzroku oraz nasilenie migren i zawrotów głowy. Miała również kołatanie serca, straciła apetyt i wychudła. Kiedy rodzice odwiedzili ją w areszcie 10 października 2025 roku, została wywieziona, ponieważ nadal nie mogła chodzić. Była w złym humorze, a jej włosy były skołtunione. Nie mogła się ruszać. Strażnik powiedział, że przeprowadzili badanie lekarskie i stwierdzono, że jest zdrowa.

Pani Chen odbyła ostatnią wizytę u rodziców 24 października. Dwie strażniczki przeniosły ją z wózka inwalidzkiego na krzesło. Jej włosy nadal były skołtunione, ponieważ od dawna nie były myte szamponem. Nie była w stanie sama o siebie zadbać i nikt jej nie pomagał. Powiedziała, że była bardzo słaba i musiała opierać się o ścianę, żeby skorzystać z toalety. Musiała się czołgać, żeby się poruszać. Wątpiła, czy wróci do domu żywa.

Zmarła trzy dni po przyjęciu do więzienia

Około godziny 15:30 5 listopada ojciec pani Chen odebrał telefon od dyrektora aresztu, Li Tingtinga, z informacją, że jego córka została przyjęta do więzienia wcześniej tego dnia i przydzielona do Oddziału 12. Zapytał, dlaczego więzienie ją przyjmuje, skoro porusza się już na wózku inwalidzkim. Li powiedział, że areszt zapewnił ich, że pani Chen symuluje chorobę i że jest w stanie umożliwiającym jej pobyt w więzieniu.

8 listopada ojciec pani Chen odebrał telefon od strażnika Wang Xiyue z Oddziału 12 i został poproszony o pilne udanie się do szpitala Yongsen, ponieważ jego córka jest w stanie krytycznym.

Kiedy rodzice dotarli do szpitala, jej córka już nie żyła. Wielu strażników więziennych i funkcjonariuszy po cywilnemu kazało starszemu małżeństwu iść przed nimi do kostnicy. Gdy tylko wszyscy tam dotarli, strażnicy odepchnęli rodziców pani Chen.

Matce pani Chen udało się zbliżyć na tyle, by dotknąć ciała córki. Było lodowato zimne. Zauważyła również, że oczy pani Chen były otwarte, usta szeroko otwarte, a włosy splątane.

Dokumentacja oddziału ratunkowego szpitala Yongsen; strażnik Wang Xiyue został wymieniony jako prawny opiekun pani Chen

Z dokumentacji oddziału ratunkowego (przedstawionej powyżej) wynika, że pani Chen została uznana za nieprzytomną około godziny 17:45 8 listopada i przewieziona do szpitala o godzinie 18:32. Według strażnika Wang, pani Chen została udzielona pomocy w szpitalu więziennym około godziny 14:00 7 listopada i podano jej 25 mg metoprololu (lek na choroby serca i nadciśnienie).

Z dokumentacji wynika również, że pani Chen nie wykazywała oznak życia po przybyciu do szpitala. Strażnicy więzienni nie ujawnili dokładnej godziny jej śmierci. Strażnik Wang, który zadzwonił do ojca pani Chen, początkowo zeznał, że dowiedzieli się o jej śmierci rankiem 8 listopada, kiedy nie wstała. Wkrótce zmienił wersję wydarzeń, twierdząc, że zmarła po tym, jak wstała i się ubrała.

Kilku strażników więziennych twierdziło, że pani Chen zmarła z powodu niewydolności serca. Nalegali nawet, aby jej rodzice wysłali „flagę z podziękowaniami” dla więzienia za zabranie jej do szpitala na „leczenie”.

Sekcja zwłok niedozwolona

Podczas oględzin zewnętrznych ciała pani Chen następnego dnia, jej rodzice zauważyli kilka nieprawidłowości. Jej prawe ramię było widocznie opuchnięte i grubsze niż lewe. Na prawej nodze znajdowało się nieprawidłowe wygięcie do wewnątrz o 15–30 stopni, sugerujące złamanie. Na prawej nodze znajdowały się dwa obszary martwicy skóry, każdy wielkości miseczki. Po przewróceniu ciała z jej ust i nosa sączył się czarny płyn. Dodatkowo, jej bielizna była nienaturalnie czysta.

Pani Chen ważyła około 61 kg przed aresztowaniem. Jednak w chwili śmierci była wyjątkowo chuda, tracąc ponad połowę swojej wagi.

Ojciec pani Chen wrócił do więzienia miesiąc później, 2 grudnia 2025 roku, aby dowiedzieć się o przyczynę jej śmierci. Liu, były kierownik Wydziału Administracji Więziennej, złożył protokół z oględzin zwłok i pokazał jedynie konkluzję, która głosiła: „Brak widocznych śmiertelnych obrażeń zewnętrznych; śmierć z przyczyn naturalnych”. Odmówił wydania kopii raportu.

Rodzina ponownie zadzwoniła do więzienia 23 grudnia i usłyszała, że „konkluzja” jest aktualna. Złożyli wniosek o przeprowadzenie niezależnej sekcji zwłok.

Zgodnie z regulaminem postępowania w przypadku zgonów osób w więzieniu, rodzina zmarłego może zlecić przeprowadzenie niezależnej sekcji zwłok agencji z siedzibą w Pekinie. Jednak więzienie odmówiło zgody na wybór agencji z siedzibą w Pekinie, zmuszonej do współpracy z lokalną agencją.

Kiedy w marcu 2026 roku więzienie w końcu skontaktowało się z lokalną agencją, argumentowano, że jest to „szczególny” przypadek i oskarżono rodzinę pani Chen o „sprawianie kłopotów”. Agencja została zmuszona do wycofania się ze sprawy. Więzienie złożyło również skargi na prawnika wynajętego przez rodzinę pani Chen, zmuszając go do wycofania się ze sprawy. Kiedy rodzina zatrudniła kolejnego prawnika i inną agencję autopsyjną z siedzibą w Pekinie, obie strony zostały zmuszone do wycofania się pod groźbą ze strony więzienia.

W połowie marca 2026 roku rodzina pani Chen zwróciła się do prokuratur na szczeblu powiatowym, miejskim i prowincjonalnym, domagając się wszczęcia śledztwa w sprawie jej śmierci. Miesiąc później prokurator Xu Long odpowiedział ustnie, że śmierć pani Chen została uznana za naturalną i że to więzienie powinno koordynować sekcję zwłok. Odmówił wydania jakiegokolwiek pisemnego oświadczenia. Rodzina zażądała od niego wycofania się ze sprawy, ale bezskutecznie.

Xu twierdził również, że prokuratura nie mogła się zaangażować, ponieważ więzienie nie przedstawiło raportu z dochodzenia w sprawie śmierci. Więzienie odpowiedziało, że raport z dochodzenia w sprawie śmierci nie został sporządzony, ponieważ nie przeprowadzono sekcji zwłok.

Więzienie zmieniło również swoje stanowisko w sprawie przyczyny śmierci pani Chen. Początkowo uznali swoją konkluzję dotyczącą naturalnej śmierci pani Chen za „nieoficjalną”, ale później twierdzili, że była ona „oficjalna”, ponieważ jej dokumentacja medyczna wskazywała, że „zmarła w szpitalu”. Jednak gdy rodzina wskazała, że dokumentacja medyczna pani Chen wskazywała na jej śmierć w celi więziennej, więzienie odmówiło jej uznania.

Rodzina pani Chen nie otrzymała jeszcze zawiadomienia o jej przyjęciu do więzienia, zawiadomienia o zgonie, raportu z oględzin zewnętrznych zwłok ani raportu z dochodzenia w sprawie śmierci. Zwrócili się o ujawnienie informacji i odszkodowanie z tytułu śmierci, ale nie otrzymali odpowiedzi. Ich skargi na więzienie za zniesławienie ich prawnika i utrudnianie sekcji zwłok, a także na prokuratora Xu za zmowę z więzieniem w celu zatuszowania tortur, zostały zignorowane.

Ciało pani Chen nadal jest przechowywane w domu pogrzebowym, a sekcja zwłok, która powinna zostać przeprowadzona w ciągu 24 godzin od jej śmierci, nie została jeszcze przeprowadzona.

Powiązane raporty w języku angielskim:

45-letnia kobieta zmarła trzy dni po przyjęciu do więzienia, gdzie miała odbyć karę 5 lat więzienia za praktykowanie Falun Gong

Kobieta z Liaoning skazana na pięć lat więzienia za praktykowanie Falun Gong

Kobieta z Liaoning, torturowana do ciężkiego stanu podczas pobytu w areszcie za praktykowanie Falun Gong, odmawia stawienia się na rozprawę sądową

Kobieta z Liaoning, która została skazana na 3 lata więzienia i zwolniona z pracy, doświadcza przemocy w areszcie w oczekiwaniu na proces

Tekst tłumaczony z wersji anglojęzycznej na stronie en.minghui.org z dnia 17.07.2026 r.