(Minghui.org) Przez ostatnie kilkadziesiąt lat, wyjaśniając prawdę dla ludzi o Falun Dafa (Falun Gong), miejscowi praktykujący i ja wielokrotnie odwiedzaliśmy miasteczka i tereny wiejskie. Wielu ludzi, którzy poznali prawdę, zdecydowało się wystąpić z Komunistycznej Partii Chin (KPCh) oraz należących do niej organizacji. Ostatnio mniej osób występuje z KPCh. Czas nagli, jednak dopóki mamy serce do ratowania ludzi, Mistrz zaaranżuje spotkania z tymi, którzy mają z nami predestynowaną więź.
Kiedyś wychodziłem rozmawiać z ludźmi cztery razy w tygodniu. Teraz wychodzę codziennie.
Rozmowy z ludźmi
W październiku 2024 roku czworo z nas pojechało samochodem na wieś, aby rozdawać kalendarze wyjaśniające prawdę. Rozmawialiśmy z każdym, kogo spotkaliśmy. Szybko odwiedziliśmy dwie wioski. Gdy dotarliśmy do trzeciej, pytaliśmy napotkanych ludzi: „Czy słyszeliście prawdę o Dafa? Czy wystąpiliście z KPCh?”.
Ponieważ odwiedzaliśmy to miejsce co roku, wielu mieszkańców znało już prawdę o Dafa i wystąpiło z KPCh, chociaż nie wszyscy. Niektórzy nie chcieli słuchać prawdy, więc cierpliwie wyjaśnialiśmy ją raz za razem, co przynosiło bardzo dobre rezultaty.
Tego dnia wielu mieszkańców wioski wygrzewało się na słońcu i rozmawiało przy drodze. Gdy mieliśmy już kończyć, ze sklepu wyszedł elegancko ubrany mężczyzna w średnim wieku i zawołał: „Jak śmiecie?! Przyszliście pod wejście do komitetu zarządzającego wioską, żeby propagować Falun Gong? Natychmiast stąd odejdźcie, bo wezwę policję”.
Bardzo zależało mu na tym, żebyśmy odeszli. Powiedział: „Ludzie z powiatowego biura bezpieczeństwa publicznego od kilku dni często przysyłają tutaj swoich funkcjonariuszy. Jeśli was zobaczą, będziecie mieć poważne kłopoty”.
Natychmiast podszedłem do niego i cicho powiedziałem: „Dziękuję, że nam pan to powiedział. Robi pan to dla naszego dobra, bo obawia się pan, że policja może nas spotkać i prześladować. Jest pan naprawdę dobrym człowiekiem. Czy jest pan urzędnikiem wioski? Nigdy wcześniej pana nie widziałem”.
Porozmawiałem z nim o Dafa, a potem powiedziałem: „Nadam panu pseudonim Fujiu, co oznacza «długotrwałe szczęście», aby pomóc panu wystąpić z KPCh i jej organizacji afiliowanych. Dzięki temu będzie miał pan dobrą przyszłość. Dobrze?”.
Przez chwilę się zastanawiał, a potem skinął głową.
Ściszył głos i powiedział: „Dobrze”.
Następnie wręczyłem mu pendrive z materiałami wyjaśniającymi prawdę. Powiedziałem: „Proszę wrócić do domu i go obejrzeć. To będzie dla pana bardzo dobre”.
Uśmiechnął się i odpowiedział: „Dobrze”.
Kiedy z nim rozmawiałem, pozostali praktykujący właśnie zakończyli rozmowy z innymi ludźmi. Gdy wróciliśmy do samochodu, praktykujący, który prowadził, powiedział nam, że ten mężczyzna w średnim wieku jest młodszym bratem praktykującego, którego dobrze znaliśmy, i że w tym roku został sekretarzem wioski. Kierowca dodał: „Wcześniej, bez względu na to, jak jego brat rozmawiał z nim o Dafa, on nie chciał słuchać ani wystąpić z KPCh. Jego brat już się poddał. Bardzo się ucieszy, kiedy się o tym dowie”.
Jeden z praktykujących powiedział do mnie: „Dzisiaj mówiłeś bardzo mądrze i zaledwie kilkoma słowami przełamałeś dzielący was dystans”. Odpowiedziałem: „Tak naprawdę to jego starszy brat już wcześniej przygotował dla nas grunt”.
Rozdaliśmy 110 kalendarzy wyjaśniających prawdę oraz 80 egzemplarzy nowych artykułów Mistrza: „Jak powstała ludzkość” i „Dlaczego Stwórca chce ocalać wszelkie istoty”. Pomogliśmy również ponad 30 osobom wystąpić z KPCh.
Ludzie przyjeżdżają z daleka, aby usłyszeć o Dafa
W przeddzień Święta Środka Jesieni, 16 września 2024 roku, przyjechało do nas pięć osób z miasta Tianjin. Jednym z nich był Ran, uczeń gimnazjum, którego razem z mężem uczyliśmy i którego nie widzieliśmy od ponad 40 lat. Przed przyjazdem Ran skontaktował się z nami i powiedział, że chciałby odwiedzić nas z okazji Święta Środka Jesieni oraz przywieźć ze sobą kilku bliskich przyjaciół. Mój mąż i ja zaczęliśmy przygotowywać dla naszych gości jedzenie i nocleg.
Po ich przyjeździe zjedliśmy wspólnie obiad. Oprócz pięciu gości zaprosiliśmy także kilku kolegów z klasy Rana oraz dwoje jego nauczycieli. Wszyscy wspominali dawne czasy i byli bardzo szczęśliwi. Przyjaciele, których przywiózł Ran, zajmowali kierownicze stanowiska w kilku branżach w swoim mieście. Po przejściu na emeryturę Ran zarządzał fabryką swojej córki. Był bardzo kompetentny i często utrzymywał kontakty z ludźmi z zagranicy.
Po posiłku rozmawialiśmy w mniejszych grupach. Gdy opowiedziałem Ranowi o Dafa, zaakceptował to, co mówiłem, i zdecydował się wystąpić z KPCh oraz jej organizacji powiązanych. Następnie wręczyłem mu amulet wyjaśniający prawdę oraz pendrive z materiałami wyjaśniającymi prawdę. Kiedy powiedziałem mu, że chciałbym porozmawiać o Dafa również z jego przyjaciółmi, zawahał się i wyraził obawę, że mogą tego nie zaakceptować. Powiedział, że sam wyjaśni im to po powrocie.
Czułem jednak, że przyjechali z tak daleka, aby się dziś spotkać, i że byli to ludzie związani ze mną predestynowaną więzią, którzy powinni zostać ocaleni. Była to cenna okazja, której nie należało zmarnować. To było zaaranżowane przez Mistrza — musiałem powiedzieć im prawdę o Dafa. Udało mi się porozmawiać z każdym z nich z osobna. Okazało się, że wszyscy poznali prawdę i zdecydowali się wystąpić z KPCh.
Ran przestał się martwić, gdy rozmawiałem z jego przyjaciółmi o Dafa. Po prostu przedstawiał mnie każdemu z nich i mówił, do jakich organizacji KPCh należeli. Wszyscy przyjęli amulety i pendrive'y, nieustannie mi dziękując.
Moja przyjaciółka z dzieciństwa, pani Anxin, powiedziała mi w przeddzień Święta Smoczych Łodzi, 30 maja 2025 roku, że nasz dobry przyjaciel Chen przyjedzie z prowincji Gansu i dotrze w południe.
Mimo że byłem szczęśliwy, miałem pewne obawy, ponieważ w tamtym czasie przechodziłem próby xinxing. Kilku miejscowych praktykujących, którzy od wielu lat koordynowali działania, pojechało na wieś rozwieszać naklejki wyjaśniające prawdę. Kilka dni później dwoje z nich zostało zidentyfikowanych przez miejscowy posterunek policji na podstawie nagrań z monitoringu, a następnie aresztowanych i osadzonych w areszcie. Funkcjonariusze grozili również, że odnajdą innych miejscowych praktykujących. Dlatego od czasu do czasu odzywał się we mnie strach. Niekiedy czułem głęboko w sercu ciężar.
Przez kilka dni nie wychodziłem z domu. Pozostałem w domu, intensywnie studiując Fa, recytując Fa, zaglądając do wewnątrz siebie i wykorzystując Fa do skorygowania samego siebie. Wysyłałem prawe myśli, aby wyeliminować prześladowania. Właśnie w tym krytycznym momencie miał przyjechać mój dobry przyjaciel. Nie mogłem powstrzymać obawy, że wpłynie to na moje wysyłanie prawych myśli mających na celu rozbicie prześladowań.
O 10:30 pani Anxin zadzwoniła do mnie i powiedziała, że Chen wraz z mężem dotarli już do jej domu. Odpowiedziałem: „Najpierw porozmawiajcie sobie spokojnie, a ja przyjadę po was samochodem i pojedziemy na obiad do miasta”.
Gdy tylko wsiadłem do samochodu, wszystko natychmiast stało się dla mnie jasne: czyż nie było to wszystko zaaranżowane przez Mistrza? Skoro tak, wyjście z domu powinno być całkowicie bezpieczne. Zło nie może mnie prześladować, więc dlaczego wciąż miałbym się obawiać? Poczułem wstyd z powodu mojego słabego zrozumienia.
Nie widzieliśmy się od czterdziestu lat. W tamtym czasie żadne z nas nie było jeszcze w związku małżeńskim. W ciągu dnia pracowaliśmy razem, a wieczorami mieszkaliśmy w tym samym akademiku. Byliśmy sobie bardzo bliscy. Później wyjechała do prowincji Gansu na studia i poślubiła kolegę z roku.
Prowincja Gansu leży około 500 mil stąd. Przyjechali aż z tak daleka, aby się z nami zobaczyć, więc Mistrz zaaranżował ich przyjazd, aby mogli zostać ocaleni. Czy misją praktykującego nie jest pomaganie Mistrzowi w rektyfikacji Fa i ratowaniu czujących istot? Odrzuciłem więc te myśli i powiedziałem do Mistrza: „Mistrzu, moje życie zostało stworzone przez Dafa. Zło nie może nade mną panować. Całkowicie odrzucam aranżacje starych sił. Pozbędę się wszelkich przywiązań i ludzkich pojęć. Na razie odłożę na bok sprawę wysyłania prawych myśli, aby wyeliminować swój egoizm. Pozbędę się również przywiązań do strachu przed prześladowaniami: zmartwień i niechęci do kłopotów. Nie chcę żadnego z nich. Muszę dobrze wykonać to, co zaaranżowałeś dla ratowania czujących istot, aby moja przyjaciółka i jej mąż mogli zostać ocaleni”.
Najpierw wysłałem więc prawe myśli, aby usunąć te negatywne myśli. W ciągu niespełna dziesięciu minut wszystko, co od kilku dni ciążyło mi na sercu, całkowicie zniknęło. Poczułem radość, lekkość jak piórko, a na mojej twarzy zagościł spokój, tak odmienny od mojego zwykle napiętego i poważnego wyrazu. Następnie, z silnymi prawymi myślami, radośnie pojechałem odebrać przyjaciół.
Kiedy ich zobaczyłem, byli bardzo szczęśliwi i serdecznie się przywitaliśmy. Pani Anxin szepnęła do mnie: „Rozmawiałam z nimi o Dafa, ale nie chcieli wystąpić z KPCh. Gdy tylko o tym wspomniałam, tak się przestraszyli, że nie powiedzieli ani słowa”.
Odpowiedziałem: „Nic nie szkodzi. Pozwól, że ja z nimi porozmawiam”.
Wskazałem na panią Anxin i powiedziałem do moich przyjaciół: „Czy ona nie jest dobrym człowiekiem?”.
Moja przyjaciółka natychmiast odpowiedziała: „Jest najlepszą osobą, najżyczliwszą, jaką znam. Ty również. Znamy się od tylu lat i jesteście najlepszymi ludźmi, jakich kiedykolwiek spotkałam”.
Powiedziałem: „Wiecie, ludzie tacy jak my byli prześladowani przez KPCh i kilka razy trafiali do aresztów oraz więzień. Ona wróciła do domu z więzienia zaledwie trochę ponad trzy miesiące temu. Wcześniej była bezprawnie przetrzymywana przez pięć lat. Cierpiała dlatego, że podczas pandemii mówiła ludziom o skutecznych sposobach unikania zakażenia COVID-19 i została zgłoszona przez osoby, które nie znały prawdy. Chociaż nie doświadczyłem w czasie prześladowań tyle cierpienia co ona, przez te wszystkie lata również przeszedłem wiele trudności. W całych Chinach, także tam, gdzie mieszkacie, niezliczeni praktykujący są poddawani prześladowaniom. Czyż nie?”.
Moja przyjaciółka, z łzami w oczach i drżącym głosem, odpowiedziała: „Tak”.
Powiedziałem: „Praktykuję Falun Dafa i kieruję się zasadami Prawdy-Życzliwości-Cierpliwości, aby być dobrym człowiekiem. Czy jest w tym coś złego? Jeśli chodzi o inne sprawy związane z Dafa, pani Anxin prawdopodobnie już wam o nich opowiadała, więc nie będę się powtarzać. Dobro i zło przynoszą odpowiadające im konsekwencje — taka jest niebiańska zasada. Gdy Niebo wyeliminuje KPCh, ci, którzy są jej częścią, również zostaną w to uwikłani. Jeśli wystąpicie z KPCh i jej organizacji powiązanych, pomoże wam to uniknąć nieszczęścia i wybrać jasną przyszłość. Można wystąpić pod własnym imieniem, pseudonimem lub przezwiskiem. Buddowie i bogowie patrzą jedynie na ludzkie serce. Pozwólcie, że każdemu z was nadam pseudonim, poprzedzony waszym nazwiskiem, abyście mogli wystąpić z KPCh i jej organizacji powiązanych. Dobrze?”.
Z radością odpowiedzieli: „Oczywiście! To wspaniale! Dziękujemy!”.
Podczas kolacji wręczyłem im również pendrive'y z materiałami wyjaśniającymi prawdę oraz amulety wyjaśniające prawdę. Wielokrotnie mi dziękowali.
Władze już nigdy więcej nie wspominały o poszukiwaniu mnie. Z relacji praktykujących, którzy byli bezprawnie przetrzymywani, a następnie zwolnieni, dowiedziałem się, że mojego nazwiska nie było na ich liście.
Po wszystkich tych latach wzlotów i upadków rektyfikacja Fa wkrótce dobiegnie końca. Będę jeszcze pilniej czynił postępy i dobrze wykonywał trzy rzeczy.
Tekst oryginalny ukazał się w wersji anglojęzycznej na stronie en.Minghui.org dnia 14 lipca 2026 roku
Copyright © 1999-2025 Minghui.org. Wszelkie prawa zastrzeżone.