24 lutego 2014 r.

(Minghui.org) Jestem praktykującym Falun Dafa z powiatu Bianyuan w prowincji Syczuan. Uczestniczyłem w wykładach Mistrza w mieście Zhengzhou, w prowincji Henan, 11 czerwca 1994 roku.

Przed rozpoczęciem praktyki Falun Dafa byłem bardzo chory. Cierpiałem na wiele dolegliwości zdrowotnych, a całe moje ciało było obolałe i pełne bólu. Próbowałem medycyny zachodniej, chińskich ziół, akupunktury oraz wszelkiego rodzaju recept i metod leczenia, ale żadna z nich nie przynosiła skutków. Bardzo cierpiałem.

Pewnego dnia znajomy zapytał mnie: „Czy słyszałeś o popularnej praktyce qigong, która potrafi leczyć choroby?”. Gdy tylko to usłyszałem, od razu zapytałem, kiedy i gdzie mogę uczestniczyć w wykładzie.

Powiedziano mi, że chodzi o Falun Gong, a Mistrzem jest pan Li Hongzhi. Miał on wygłosić wykład 11 czerwca 1994 roku w mieście Zhengzhou w prowincji Henan. Bardzo się ucieszyłem, gdy to usłyszałem. Troje moich znajomych i ja postanowiliśmy natychmiast pojechać do Zhengzhou, aby uczestniczyć w wykładzie Mistrza Li.

Wczesnym rankiem pierwszego dnia zobaczyliśmy pacjenta niesionego na plecach do sali wykładowej. Dwóch ludzi podtrzymywało go z obu stron, a trzecia osoba poklepywała go po plecach. Skóra chorego miała żółtawy odcień.

Pracownik ochrony zatrzymał ich i powiedział: „Nie wolno wam wejść, nie wolno wam wejść!”.

Ruszyliśmy dalej i weszliśmy do sali wykładowej. Była to hala sportowa mogąca pomieścić od 3 do 4 tysięcy osób. Panowała tam harmonijna i spokojna atmosfera. Około godziny dziewiątej rano na scenie pojawił się wysoki, przystojny młody mężczyzna. Rozległy się gromkie brawa. To był Mistrz Li Hongzhi!

Mistrz przedstawił siebie oraz charakterystykę Falun Dafa, a następnie rozpoczął wykład. Jego wykład był łatwy do zrozumienia. Słuchałem bardzo uważnie i wszystko głęboko zapadało mi w pamięć. Nigdy wcześniej nie czułem się tak komfortowo. Byłem bardzo podekscytowany i dzieliłem się swoimi odczuciami z towarzyszami podróży.

Następnego dnia przybyliśmy na wykład wcześnie rano. Ku naszemu zaskoczeniu zobaczyliśmy pacjenta z poprzedniego dnia siedzącego w sali. Nie mogliśmy uwierzyć własnym oczom i zapytaliśmy go, co się wydarzyło.

Powiedział: „Wczoraj wcześnie rano czekaliśmy na zewnątrz, aby Mistrz uleczył moją chorobę. Kiedy go zobaczyłem, uklęknąłem na ziemi. Mistrz powiedział mi: „Wstań”. Byłem nieśmiały i pełen obaw, ponieważ nie mogłem samodzielnie stać. Mistrz powiedział: „Nic nie szkodzi, możesz sam wstać”. Ku mojemu zaskoczeniu samodzielnie się podniosłem. Następnie Mistrz zachęcił mnie: „Wejdź do sali wykładowej o własnych siłach”. Spojrzałem na Mistrza, potem na moją rodzinę. Zapytałem sam siebie: „Czy zostałem uzdrowiony?”. Ostatecznie wszedłem do środka. Cała moja rodzina była niezwykle poruszona i wszyscy mieliśmy łzy w oczach”.

Mistrz wygłosił dziesięć wykładów w ciągu ośmiu dni. Każdego dnia po wykładzie uczyliśmy się ćwiczeń. Ćwiczenia prezentował praktykujący, a Mistrz je objaśniał. Ostatni dzień był przeznaczony na zadawanie pytań.

Podczas wykładów zrozumiałem, że ludzie cierpią z powodu swojej karmy. Jest ona skutkiem złych czynów popełnionych w poprzednich życiach. Mistrz powiedział: „Znoszenie utrapień jest właśnie spłatą karmicznego długu”. (Wykład pierwszy, Zhuan Falun)

Osiem dni minęło jak mgnienie oka. Mój ból zniknął, nawet nie zauważyłem kiedy. To było naprawdę niezwykłe. Nic dziwnego, że tak wielu ludzi przyjeżdżało z całego kraju, aby uczestniczyć w tych wykładach.

Po powrocie do domu czasami nadal odczuwałem ból, ale stawał się on coraz słabszy. Mistrz powiedział:

„Nie mówimy tutaj o leczeniu chorób, ale o całkowitym regulowaniu ciał osób, które przychodzą się uczyć, aby umożliwić ci praktykowanie gong. Jeżeli masz chore ciało, nie wykształcisz gong”. (Wykład pierwszy, Zhuan Falun)

Dzięki praktyce kultywacyjnej Falun Dafa wszystkie moje dolegliwości ustąpiły i stałem się pełen energii. Moi współpracownicy mówili, że stałem się zupełnie innym człowiekiem! Miałem ogromne szczęście, że mogłem osobiście uczestniczyć w wykładach Mistrza.