(Minghui.org) Czas płynie bardzo szybko! Minęło już ponad dziesięć lat, odkąd zacząłem praktykować Falun Dafa. Dafa nauczyło mnie, dlaczego powinienem być życzliwy i jak traktować innych ludzi, a Mistrz powstrzymał mnie przed pogrążeniem się w zwykłym świecie i poprowadził mnie ku powrotowi do mojego prawdziwego ja. Czuję ogromne szczęście i dumę, że jestem praktykującym. Dziękuję, Mistrzu, za Twoje pełne współczucia ocalenie.
Wierzyłem w kłamstwa i propagandę Komunistycznej Partii Chin (KPCh), które oczerniały Falun Dafa, a także w sfingowany incydent samospalenia na placu Tiananmen, mający wzbudzać nienawiść wobec Dafa. Dlatego miałem błędne wyobrażenia o Mistrzu i praktykujących. Nie potrafiłem odróżnić dobra od zła i stanowczo zabraniałem mojej żonie praktykowania.
Przez ponad dziesięć lat moja żona cierpliwie i szczerze wyjaśniała mi cudowność Dafa i czym jest Falun Dafa, lecz odmawiałem słuchania i nie wierzyłem w to, co mówiła. Coś, co wydarzyło się później, pokazało mi niezwykłą moc Dafa i całkowicie zmieniło moje postrzeganie tej praktyki.
To wydarzyło się wczesną wiosną ponad dziesięć lat temu. Przebywałem w mieszkaniu wynajmowanym przez mojego syna w mieście poza moją rodzinną miejscowością. Pewnej nocy podczas snu nie mogłem się poruszyć. Nie byłem też w stanie wstać, więc doczołgałem się do pokoju mojej żony i ją obudziłem. Powiedziałem jej, że nie mogę stanąć na nogi, a ona pomogła mi wejść na łóżko.
Kazała mi usiąść opartemu o ścianę, skrzyżować nogi w pozycji lotosu i złożyć dłonie razem. Powiedziała, że pomoże mi wysyłać prawe myśli. Nie wiedziałem, co oznacza „wysyłanie prawych myśli”, ani nie rozumiałem dokładnie, o czym mówi, ale postępowałem zgodnie z jej instrukcjami.
Moja żona powiedziała: „Teraz sprawdź, czy możesz się poruszyć”. Poruszyłem się trochę i ku mojemu zaskoczeniu mogłem wstać. Ból zniknął i samodzielnie wróciłem do swojego pokoju. Uznałem to za coś niesamowitego i poprosiłem żonę, aby zapisała mi słowa do wysyłania prawych myśli.
Później zdarzyło się to jeszcze dwa razy, ale nie powiedziałem o tym żonie. Siedziałem w pokoju i wysyłałem prawe myśli. To naprawdę działało i mogłem wstać. Z całego serca dziękowałem Mistrzowi.
Zacząłem dowiadywać się coraz więcej o Dafa i ostatecznie rozpocząłem praktykę. Starałem się żyć zgodnie z zasadami Prawdy–Życzliwości–Cierpliwości i nieustannie poprawiać swój charakter. Zrozumiałem, że celem kultywacji jest powrót do swojej pierwotnej natury. Moralność ludzka bardzo podupadła, dlatego czuję się szczęśliwy, że poznałem Dafa, i błogosławiony, że otrzymuję ochronę Mistrza.
Mistrz niedawno pomógł mi przezwyciężyć kolejną próbę. Po kąpieli zacząłem odczuwać ból po prawej stronie klatki piersiowej. Bolało mnie niezależnie od tego, co robiłem – gdy przewracałem się w łóżku czy nawet oddychałem. Byłem trochę przestraszony i nie wiedziałem, co robić. Moja żona martwiła się i zapytała, czy chcę pojechać do szpitala na badanie.
Początkowo się wahałem, a potem pomyślałem: „Jestem praktykującym Dafa. Chociaż nie kultywowałem tak dobrze jak niektórzy wieloletni praktykujący, Mistrz zawsze mnie chronił. Praktykujący nie mają chorób”. Dlatego postanowiłem nie iść do szpitala i nadal wykonywałem trzy rzeczy, które praktykujący powinni robić. Po dwóch tygodniach ból ustąpił i nie odczuwałem już bólu przy dotykaniu klatki piersiowej. Podziękowałem Mistrzowi za pomoc w przezwyciężeniu kolejnej trudności.
To była moja droga od zwykłego człowieka do stania się praktykującym Dafa pod opieką Mistrza. Będę kierował się standardami kultywującego, poprawiał swoje xinxing, traktował Fa jako nauczyciela, porzucał przywiązania, dobrze wykonywał trzy rzeczy, pomagał przebudzać więcej ludzi i powrócę do domu razem z Mistrzem.
Dziękuję Ci, Mistrzu, za Twoje pełne współczucia ocalenie!
Tekst oryginalny ukazał się w wersji anglojęzycznej na stronie en.Minghui.org dnia 08 maja 2026 roku
Copyright © 1999-2025 Minghui.org. Wszelkie prawa zastrzeżone.