(Minghui.org)

Kontynuacja części 4

Piąte seminarium: 21–29 grudnia 1994 r.

Ponieważ po pierwszych czterech seminariach Mistrza Li Hongzhi w Guangzhou coraz więcej ludzi zaczęło praktykować Falun Gong, Stowarzyszenie Qigong prowincji Guangdong szybko zaplanowało piąte seminarium w audytorium mieszczącym około 1000 osób.

Jednak na seminarium zarejestrowało się ponad 4000 osób.

Stowarzyszenie poprosiło Mistrza Li o opinię i otrzymało odpowiedź, że seminarium powinno odbyć się w renomowanym obiekcie – dobrze wyposażonym miejscu z wysokiej jakości systemem nagłośnienia.

Ostatecznie piąte seminarium odbyło się na stadionie w Guangzhou, który mógł pomieścić 6000 osób. Wielu praktykujących Falun Gong przyjechało z innych prowincji, aby uczestniczyć w wykładach. Otwarto również drugą lokalizację. Mimo to kilkaset osób pozostało na zewnątrz stadionu, aby słuchać wykładów.

Dziewięciodniowe seminarium pod koniec grudnia 1994 r. okazało się ostatnią serią wykładów, jakie Mistrz wygłosił w Chinach. W kolejnych latach Mistrz zaczął szerzyć Fa poza granicami Chin. 

Mistrz Li Hongzhi wygłasza wykłady Fa w Guangzhou, grudzień 1994 r.

Jeden z praktykujących wspominał spotkanie z Mistrzem Li: „Kiedy usłyszałem, że Mistrz spotka się z praktykującymi w parku przed rozpoczęciem zajęć, natychmiast tam pobiegłem. Wyglądał młodo i schludnie. Miał bardzo życzliwy uśmiech. Był naprawdę wyjątkowy. Mistrz rozdawał nam swoje wizytówki. Nie udało mi się zdobyć żadnej, więc powiedziałem: ‘Przyjechaliśmy z prowincji Hunan. Jeszcze nie dostaliśmy wizytówek.’ Mistrz od razu dał mi kilka. Jak szybko płynie czas! Naprawdę ceniliśmy chwile spędzone z Mistrzem Li”.

W obecności boskich istot

Dzień przed rozpoczęciem seminarium pewien praktykujący odwiedził Mistrza Li w jego pokoju hotelowym i zobaczył, że Mistrz medytuje. Postanowił poczekać z boku. Następnie Mistrz Li poszedł do łazienki, ale nie wychodził przez pół godziny. Gdy praktykujący wraz z kilkoma innymi osobami sprawdzili łazienkę, nikogo tam nie było. Ku ich zaskoczeniu, chwilę później Mistrz wyszedł z łazienki.

Asystent z Guangzhou powiedział nam później, że Mistrz Li wyjaśnił, co wydarzyło się tamtego dnia. To, kto miał uczestniczyć w którym dniu seminarium, było wcześniej ustalane w innych wymiarach. Liczba miejsc zajmowanych przez poszczególnych bogów lub Buddów również była wcześniej zaplanowana.

Praktykujący wspominali, że Mistrz ciężko pracował, aby wykłady zakończyły się powodzeniem. Jadł bardzo małą kolację, ponieważ był zbyt zajęty, by długo siedzieć przy stole.

Jeden z doświadczonych praktykujących wspominał, że podczas tych wykładów Mistrz emitował ogromną ilość gongu i wysyłał wielki Falun, aby objąć całe pole energetyczne. Używał także wielu mniejszych Falun do oczyszczania i regulowania ciał praktykujących. Ciało Prawa (Fashen) Mistrza zajmowało się wieloma problemami praktykujących.

Kiedy gong wracał do Mistrza, był zanieczyszczony karmą praktykujących. Ten praktykujący powiedział, że Mistrz musiał oczyszczać gong. Mistrz mówił, że czuł się zmęczony, gdy gong do niego wracał. Praktykujący byli bardzo poruszeni, gdy to usłyszeli.

Poszukiwanie Fa z daleka

Wiedząc, że seminarium w Guangzhou będzie ostatnim w Chinach, wielu ludzi przybyło tam z różnych stron kraju. Hotel w pobliżu dworca kolejowego w Guangzhou był pełen praktykujących. Drugiego dnia pobytu Mistrz Li odwiedził personel hotelu. Wielu ludzi, którym nie udało się zdobyć biletu, przychodziło tam, aby go zobaczyć.

Bilety zostały wyprzedane z dużym wyprzedzeniem, lecz mimo to kilkuset praktykujących przybyło, aby słuchać wykładów spoza stadionu.

Nawet parkiet boiska do koszykówki na stadionie był całkowicie zapełniony ludźmi. Pierwszego dnia uczestniczyło ponad 5000 osób. Stadion zdecydował się wynająć nam salę sztuk walki, aby transmitować tam wykłady na żywo przez głośniki. Długo praktykujący uczniowie oddawali swoje bilety tym, którzy nigdy wcześniej nie słuchali wykładów, a sami udawali się do sali sztuk walki, by słuchać transmisji audio na żywo.

Mistrz Li odwiedził praktykujących stojących poza stadionem i zapewnił ich, że również otrzymają Fa. Wielu praktykujących płakało. Można było wyczuć, że zarówno stadion, jak i sala treningowa były otoczone gongiem Mistrza.

Ponad połowa praktykujących uczestniczących w wykładach przyjechała spoza miasta. Niektórzy pochodzili z obszarów wiejskich i jedli tylko przywieziony ze sobą chleb, ponieważ życie w Guangzhou było dość drogie. Starszy praktykujący z prowincji Heilongjiang powiedział: „Przyjechałem z miasta Jiamusi na północy aż do Guangzhou na południu. To bardzo daleka droga. Otrzymałem Fa. Mam ogromne szczęście!”.

Mistrz uronił łzy, słysząc historie o tym, jak jego uczniowie zdołali przyjechać na ostatnie seminarium mimo trudności finansowych.

Pod koniec wykładów Mistrz powiedział wszystkim:

„Jest tu ponad trzy tysiące ludzi, którzy przyjechali z odległych miejsc, najdalej mieli ci z Heilongjiang i Xinjiang, oddalonych o cztery do pięciu tysięcy kilometrów, czyli ponad osiem tysięcy li stąd. To długa droga by się tu dostać i wycierpieliście wiele trudności. Niektórzy ludzie nie mają nawet wystarczająco pieniędzy i każdego dnia jedzą „zupki chińskie” czy nawet krakersy”. (Nauczanie Fa i odpowiedzi na pytania w Guangzhou” ; Zhuan Falun Fajie-Wyjaśnienie Fa z Zhuan Falun)

Te zajęcia można było uznać za międzynarodowe, ponieważ uczestniczyły w nich osoby z Hongkongu, Tajwanu, a także ludzie z Zachodu. Niektórzy uczniowie mieli trudności finansowe i otrzymywali pomoc od innych uczniów.

Świadkowie cudów

Pewien uczeń miał dwóch ciężko chorych członków rodziny i wydawał wszystkie swoje pieniądze na opiekę nad nimi. Mimo to nie powstrzymało go to przed wyjazdem do Guangzhou, aby słuchać Fa. Podczas pobytu spał na ulicy. Inni uczniowie dowiedzieli się o jego sytuacji i wspomnieli o nim w pytaniu przekazanym Mistrzowi na kartce.

Mistrz przeczytał kartkę i powiedział, że obydwaj chorzy wyzdrowieli. Po zakończeniu wykładów praktykujący wrócił do domu i odkrył, że oboje członkowie jego rodziny rzeczywiście byli zdrowi. Powiedzieli mu, że widzieli wielki Falun obracający się w pokoju. Nagle poczuli apetyt i byli w stanie wstać z łóżka. Praktykujący dowiedział się, że wydarzyło się to dokładnie w tym samym czasie, gdy Mistrz przeczytał kartkę.

Ludzie często nie mogą powstrzymać łez, gdy spotykają Mistrza osobiście, ponieważ rozwiązuje problemy, z którymi sami nie potrafili sobie poradzić. Mistrz bierze na siebie ich karmę.

Czterech młodych mężczyzn siedziało w drugim rzędzie. Mieli dziwny wyraz twarzy i byli niespokojni. Wyglądali, jakby znajdowali się pod wpływem opętania przez zwierzęce duchy. Obawiając się, że mogą zakłócać przebieg wykładów, jeden z asystentów powiedział o tym Mistrzowi. Mistrz uśmiechnął się i odparł, że już o tym wie. Trzeciego dnia wykładów ci czterej młodzi mężczyźni wyglądali normalnie i potrafili spokojnie słuchać jak wszyscy inni.

„Bezprecedensowe zbawienie”

Po drugim dniu seminarium Mistrz poprosił o przeniesienie do innego hotelu znajdującego się bliżej stadionu, gdzie odbywały się wykłady. Praktykujący z Guangzhou zmienili hotel z tego położonego w pobliżu Góry Baiyun na hotel oddalony o zaledwie pięć minut spacerem od stadionu.

W ten sposób hotel Hutian stał się miejscem, gdzie Mistrz spotykał się z wieloma praktykującymi i asystentami. Każdego południa wysłuchiwał raportów asystentów z różnych miast Chin i udzielał wskazówek odpowiednich do lokalnej sytuacji. Codziennie spotykał się z kilkoma grupami ludzi. Był bardzo zajęty.

Po zakończeniu wykładów wszyscy członkowie personelu jedli wspólnie posiłek. Siedzieli przy trzech stołach. Dla niektórych uczniów był to pierwszy raz, gdy mogli zjeść kolację razem z Mistrzem, dlatego miejsca najbliżej niego oddano długo praktykującym uczniom. Mistrz wiedział, co wszyscy myślą, więc podszedł do stołu znajdującego się najdalej od jego miejsca.

Praktykujący wstali i zaczęli bić brawo. Mistrz poprosił wszystkich, aby usiedli, ale nikt tego nie zrobił, ponieważ Mistrz stał. Był grudzień w Guangzhou. Chociaż nie było tam tak zimno jak zimą w północnych Chinach, nie było też szczególnie ciepło. Jednak praktykujący odczuwali ciepło, stojąc blisko Mistrza.

Słowa Mistrza niosły ogromną energię, która przepływała przez ciała praktykujących. Niektórzy uczniowie płakali z wdzięczności. Mistrz jadł bardzo mało, ponieważ przez cały czas rozmawiał z uczniami. Na stole zostało trochę zielonych warzyw i tofu. Mistrz poprosił personel, aby je zapakował i nie marnował jedzenia.

W ostatnim dniu wykładów wielu uczniów wręczyło Mistrzowi kwiaty i transparenty, aby wyrazić swoją wdzięczność. Na jednym z transparentów widniał napis:

„Bezprecedensowe zbawienie i osiągnięcie od początku nieba i ziemi”.

Pod koniec ostatniego wykładu Mistrz opuszczał scenę, wykonując buddyjskie gesty dłoni. Wszyscy uczniowie wstali i bili brawo. Wielu z nich płakało jeszcze długo po tym, jak Mistrz już odszedł.

Mistrz powiedział:

„W przeszłości, kiedy nauczałem Fa w Guangzhou, podczas pierwszych dwóch zajęć studenci wydawali się nie wiedzieć o czym mówię. Wiedzieli tylko, że to było dobre, ale nie wiedzieli o czym mówię. To znaczy, umysły ludzi w Guangzhou były pochłonięte pieniędzmi, szczególnie po reformach ekonomicznych i otwarciu [na świat]. Dopiero na trzecich i czwartych zajęciach otrząsali się i nagle zdawali sobie sprawę z tego o czym mówię. Dopiero wtedy duża liczba studentów zaczynała nadrabiać zaległości. Dzisiaj ci, którzy otrzymują Fa często robią bardzo szybkie postępy. Może jest tak dlatego, że zostało utworzone środowisko i warunki pod każdym względem stały się dogodniejsze; to znaczy, są tam zewnętrzne warunki”. (Nauczanie Fa na konferencji Fa dla asystentów w Changchun)

Niezrównane współczucie

Podczas tego ostatniego seminarium w Chinach Mistrz spotkał się w Guangzhou z grupą asystentów.

30 marca 1998 r., przebywając w Stanach Zjednoczonych, Mistrz napisał kaligrafię z napisem „Falun Dafa w Guangdong”. Poprosił jednego z praktykujących, aby przywiózł ją z powrotem do Guangzhou w kwietniu 1998 r., razem z dwiema innymi pracami kaligraficznymi zawierającymi napisy „Falun Dafa w Guangxi” oraz „Falun Dafa w Zhuhai”. Wielu praktykujących chciało zobaczyć te kaligrafie. Jeden z praktykujących wykonał tysiąc kopii i rozdał je niektórym asystentom.

Jeden z asystentów w Guangzhou wspominał, że większość dochodów ze sprzedaży biletów na seminarium trafiła do Stowarzyszenia Qigong prowincji Guangdong. Dwie osoby z Chińskiego Stowarzyszenia Badań nad Qigong, które również uczestniczyły w seminarium, poskarżyły się Mistrzowi, że ich organizacja nie otrzymała żadnej części zysków z zajęć.

Mistrz natychmiast przekazał tym dwóm osobom całą swoją część dochodów.

Wielu praktykujących odprowadzało Mistrza na lotnisko w Guangzhou. Strażnicy lotniskowi byli pod wrażeniem popularności Mistrza i sądzili, że może być wysokim rangą urzędnikiem wojskowym z Guangzhou.

Mistrz powiedział do niektórych praktykujących: „Ciężko pracowaliście”. Praktykujący wzruszyli się, gdy to usłyszeli. Kiedy patrzyli, jak Mistrz przechodzi przez bramkę bezpieczeństwa, Mistrz wciąż odwracał się i machał do nich, aż zniknął im z pola widzenia.