(Minghui.org) Jak szybko płynie czas! Założyciel Falun Dafa, pan Li Hongzhi, którego praktykujący nazywają „Nauczycielem” lub „Mistrzem”, rozpowszechnia tę praktykę od blisko 23 lat. Wielu ludzi zaakceptowało zasady Dafa, pilnie praktykuje i czyni postępy w swojej kultywacji.

Pamiętam, że w 1993 roku Mistrz uczestniczył w Orientalnych Targach Zdrowia w Pekinie. Stoisko Falun Dafa było pełne odwiedzających.

Podczas tego wydarzenia Mistrz zdobył najwyższe nagrody: „Nagrodę za Przełomowy Postęp Naukowy” oraz „Specjalną Złotą Nagrodę”. Otrzymał również tytuł „Najpopularniejszego Mistrza Qigong”, a Falun Dafa zostało uznane za „Gwiazdę Qigong”.

Mistrz poprowadził trzy seminaria i każde było przy pełnej obsadzie. Ludzie byli podekscytowani, reagowali burzliwymi oklaskami i nieustannie wychwalali Mistrza. Falun Dafa wywołało sensację w Pekinie.

Wejście na ścieżkę kultywacji

Podczas Chińskiego Nowego Roku w 1994 roku odwiedził nas jeden z moich krewnych. Przywiózł magnetowid oraz kasetę wideo z Falun Dafa przedstawiającą praktykę i ćwiczenia.

Kultywację rozpoczęło wtedy czworo z nas . Każdego wieczoru oglądaliśmy nagranie i uczyliśmy się ćwiczeń. Nikt się nie poddał, mimo że odczuwaliśmy zimno, gorąco, kaszel, wymioty, biegunkę i bóle głowy.

Otwarło mi się trzecie oko, związane z duchowym wglądem i oświeceniem. Podczas medytacji widziałam Buddów, Bodhisattwy, wodę i góry.

Potem zobaczyłam Buddę z kręconymi włosami i złożonymi dłońmi, otoczonego złotym światłem. Dopiero później zrozumiałam, że to był Mistrz. Aby umocnić moją wolę kultywacji, współczujący Mistrz pokazywał mi takie obrazy raz za razem.

Udział w dziesięciu wykładach Mistrza w Changchun

Miałam szczęście uczestniczyć w wykładach Mistrza w Changchun od 28 kwietnia do 8 maja 1994 roku. Uczestniczyło w nich około 3000 osób. Ze względu na ograniczoną ilość miejsc przez 10 dni Mistrz prowadził sesje zarówno dzienne, jak i wieczorne.

Pierwszego dnia jechaliśmy na wykład tramwajem, który zatrzymał się z powodu awarii prądu. Musieliśmy wysiąść i dojść pieszo.

Jedna z uczestniczek cierpiała na ucisk związany z przerostem nerwów szyjnych. Przez ponad miesiąc chodziła do lekarzy, ale jej stan się nie poprawiał. Gdy tylko usłyszała o seminarium Mistrza, postanowiła przyjść. W drodze na wykład przestała odczuwać ból, a wszystkie objawy zniknęły.

Podczas przerw i po zakończeniu zajęć rozmawialiśmy z Mistrzem. Był bardzo życzliwy i przystępny. Wciąż pamiętam, jak wtedy wyglądał — spokojny, z rumianymi policzkami i delikatną cerą. Wyglądał na około trzydzieści lat.

1 maja Mistrz zgodził się zrobić sobie zdjęcia z grupami praktykujących. Gdy podszedł do naszej grupy, spojrzał na mojego ojca, który po śmierci mojego brata popadł w depresję i zachorował. Widząc, że Mistrz jest zajęty, ojciec nic nie powiedział. Jednak po tym spojrzeniu Mistrza przestał odczuwać chorobę i depresję.

Mistrz powiedział:

„Niektórzy nie mogą pozwolić odejść swojemu dziecku. Chociaż umarło, nadal rozpowiadają, jakie było dobre. Lub opowiadają, jakie dobre były ich matki. Ale umarły. Pogrążają się w żałobie, jakby przez resztę życia chcieli za nimi podążać. Dlaczego się nad tym nie zastanowisz? Czy nie robią tego, by cię dręczyć? Robią to po to, abyś nie mógł spokojnie żyć”. („Zhuan Falun”)

Kiedy Mistrz wypowiedział te słowa, mój ojciec zrozumiał, że odnosiły się również do niego. Zapomniał o wszystkich swoich troskach.

„To niesamowite — Mistrz się mną opiekuje” - powiedział. „Nie jestem już załamany śmiercią syna. Dziękuję, Mistrzu, za twoje bezgraniczne współczucie!”.

Jeden z moich krewnych przewidział w latach 80., że w przyszłości ludzie będą mogli kultywować się w Buddów, Bodhisattwy i bogów, oraz że największy Budda narodzi się w północno-wschodnich Chinach. Powiedział też, że nasza rodzina będzie należeć do tych, którzy wejdą na ścieżkę kultywacji. To proroctwo się spełniło.

Po powrocie do domu powiedziałam w sercu do Mistrza: „Falun Dafa zakorzeniło się w mojej duszy i stało się częścią mojego życia”.

Mistrz nauczał:

„Jesteśmy też odpowiedzialni przed społeczeństwem i nasze zachowanie jest prawe pod każdym względem. [Nasza praktyka] jest dobra dla społeczeństwa, jednostek i nawet dla waszego domowego lub innego środowiska, w którym żyjecie ”. („Nauczanie Fa na konferencji Fa dla asystentów w Changchun”).

Zrozumiałam, że jako jedni z pierwszych ludzi, którzy otrzymali Fa, musimy opowiadać o Falun Dafa mieszkańcom naszego regionu.

Wolontariat i pomoc ludziom w nauce Falun Dafa

Pięć miesięcy po rozpoczęciu praktyki Falun Dafa miałam sen. Jakiś głos zapytał mnie, czy będę pracować jako wolontariuszka, a ja bez wahania odpowiedziałam „tak”. Nie rozumiałam wtedy, co to oznacza, ale później zdałam sobie sprawę, że mam pomagać ludziom poznawać Falun Dafa. Założyliśmy więc miejsce ćwiczeń, a ja zostałam asystentką. To była ta praca wolontaryjną, na którą się zgodziłam.

Centrum Asystentów w Changchun zorganizowało szkolenie dla asystentów z różnych miast i powiatów w całym kraju. Odbyło się ono w sali konferencyjnej Uniwersytetu w Jilin.

Praktykujący codziennie oglądali nagrania wykładów Mistrza i wykonywali ćwiczenia. Mistrz przekazał każdemu centrum asystenckiemu komplet nagrań swoich wykładów. Uczono nas, jak rozmawiać z ludźmi o Falun Dafa, jak nauczać ćwiczeń oraz że wszystko to ma być całkowicie bezpłatne.

Rozpowszechnianie Fa pocztą pantoflową

Po 1996 roku coraz więcej ludzi przychodziło do miejsc ćwiczeń, aby nauczyć się praktyki. Praktykujący przekazywali informacje znajomym i rodzinie oraz rozdawali materiały Falun Dafa. W ten sposób Falun Dafa szybko rozprzestrzeniło się w całych Chinach — bez żadnej reklamy.

W wolnym czasie podróżowałam do innych miast, aby kupować książki i materiały Falun Dafa dla innych praktykujących. Postępowałam zgodnie z instrukcjami Mistrza i sprzedawałam je po kosztach. Jeździłam także do sąsiednich powiatów pomagając praktykującym zakładać miejsca ćwiczeń.

W marcu 1997 roku Centrum Asystenckie w Changchun przygotowywało się do „Wystawy Malarstwa, Kaligrafii i Fotografii upamiętniającej piątą rocznicę rozpowszechniania Fa przez Mistrza”.

Dostarczono około 200 prac z naszego regionu. Największą była tablica o długości 1,8 metra. Zdobyliśmy dwie nagrody, a wystawę, która trwała 10 dni odwiedziło około 500 praktykujących, a została obejrzana przez około 10 000 osób.

Kiedy w 1999 roku Partia Komunistyczna Chin rozpoczęła prześladowania Falun Dafa, policjanci i funkcjonariusze prokuratury często pytali mnie, kto zwracał mi koszty podróży.

„Sama płaciłam za podróże” - odpowiadałam. „Nie zarabiałam na książkach ani materiałach. Sprzedawałam je po kosztach”.

Nie mogli tego zrozumieć i pytali, dlaczego to robię. Odpowiedziałam, że robię to, ponieważ chcę, aby ludzie znów stali się dobrzy.

Po tej rozmowie w 1999 roku policja zostawiła mnie w spokoju.

Niezapomniane wspomnienia

Jako długoletnia praktykująca i asystentka miałam szczęście uczestniczyć w Nauczaniu Fa na konferencji Fa dla asystentów w Changchun.

Za każdym razem, gdy czytam książkę „Nauczanie Fa na konferencji Fa dla asystentów w Changchun” przed moimi oczami pojawiają się wszystkie sceny z konferencji, a w moim sercu rozbrzmiewa głos Mistrza.

Konferencja odbyła się w hotelu Shangri-La International. Byłam jedną z pierwszych praktykujących, które weszły do sali konferencyjnej. Zachwyciły mnie piękne kwiaty na scenie. Atmosfera była uroczysta, spokojna i ciepła. Różniła się od wszystkich innych konferencji, w których wcześniej uczestniczyłam. Sala była pełna, a mimo to panowała cisza.

Powiedziałam siedzącemu obok praktykującemu, że podejrzewam, iż Mistrz zaraz przyjdzie. On uważał to za niemożliwe, ponieważ Mistrz przebywał wtedy w Ameryce.

O godzinie 17:00 nasz współczujący Mistrz pojawił się w drzwiach. Rozległy się burzliwe oklaski, a Mistrz wchodząc do sali uśmiechał się i ściskał dłonie w drodze do podium. Praktykujący wręczali kwiaty, a gdy wszedł na scenę, pozdrowił wszystkich uniesioną dłonią. Po długich oklaskach poprosił praktykujących, aby usiedli.

Mistrz wiedział, że praktykujący chcą go zobaczyć, dlatego usiadł na wysokim stołku. Z radością w sercach słuchaliśmy wykładu. Najbardziej poruszyły mnie następujące słowa:

„To co robicie wydaje się wam czymś prostym i niepodobnym do pracy kierownika, za co dostaje się zapłatę. Robicie to, bo macie do tego entuzjazm i swoje zrozumienie Dafa. Te sprawy wydają się całkiem łatwe i że nie ma w nich niczego zaskakującego. Jednak mówię wam, te sprawy, które po tej ludzkiej stronie wydają się przyziemne, mogą być naprawdę spektakularne w wymiarze waszej kultywacji - wymiarze, którego nie widzicie”. („Nauczanie Fa na konferencji Fa dla asystentów w Changchun”).

Ciepła fala przepłynęła przez moje ciało. Jak święta była ta praca wolontaryjna! Podczas 10-minutowej przerwy praktykujący otoczyli Mistrza i zadawali pytania. Mistrz cierpliwie odpowiadał na każde z nich. Konferencja trwała ponad pięć godzin.

Później organizator konferencji powiedział nam, że to Mistrz opłacił wynajem sali konferencyjnej.

Tekst ukazał się w wersji anglojęzycznej na stronie en.Minghui.org dnia 22.03.2015 r.