20 marca 2011 r.

(Clearwisdom.net) 5 kwietnia 1994 r. Mistrz przybył do miasta Jinzhou, aby wygłosić wykłady. Miałem szczęście w nich uczestniczyć i od tego momentu rozpocząłem ścieżkę kultywacji.

Ćwiczenia grupowe w mieście Jinzhou przed rozpoczęciem prześladowań w 1999 r

1. Czcigodny Nauczyciel i wspaniałe Dafa

W tamtym czasie nie wiedziałem, że Nauczyciel przyjedzie. Przyjaciel zaoferował mi trzy bilety, aby cała moja rodzina mogła pójść. Moja żona jednak odmówiła, więc wziąłem tylko dwa bilety. Następnie, dwa dni przed wykładem, inny przyjaciel przysłał mi jeden bilet. Ostatecznie troje członków mojej rodziny uczestniczyło w wykładzie. Naprawdę mamy przeznaczone relacje z Nauczycielem!

W sali wykładowej, kiedy po raz pierwszy zobaczyłem Nauczyciela, zrobił na mnie wrażenie wysokiego mężczyzny o rumianej twarzy i życzliwym uśmiechu. Jego postawa była spokojna i uprzejma, a wykład prowadzony w sposób metodyczny. Mówił głośno i wyraźnie. Nie miał rozbudowanych notatek, tylko jedną kartkę papieru. Przemawiał przez półtorej godziny, nie powtarzając się ani razu. Odniosłem wrażenie, że Nauczyciel nie jest zwyczajną osobą. Otwierał nasze umysły prostym językiem i głębokimi zasadami.

Trzeciego dnia jeden z moich przyjaciół również przyszedł na wykład. Trzymając mnie za ręce, powiedział z podziwem: „Czy widziałeś, że Nauczyciel nie jest zwyczajną osobą? To wielki Budda. W tej sali jest też niezliczona ilość małych Buddów. Falun Gong to naprawdę zaawansowana praktyka (gong)”. Słysząc to, jeszcze bardziej doceniłem tę rzadką okazję kultywacji.

Wydarzyło się też inne zdarzenie podczas wykładu. Dzień przed wykładem Nauczyciel poprosił szczupłego, starszego mężczyznę z 90-stopniowym garbem, aby wszedł na mównicę. Widziałem, jak powoli podszedł i stanął przed Nauczycielem. Nauczyciel dał mu znak ręką, aby wyprostował plecy. Stopniowo mężczyzna wyprostował się, aż stał całkowicie prosto. Po tym „cudzie” zszedł z mównicy w radosnym nastroju. Wszyscy podziwiali cudowną moc Nauczyciela.

Innym razem ćwiczyliśmy piąte ćwiczenie (Wzmacnianie nadprzyrodzonych zdolności). Miałem zamknięte oczy, ale czułem, że ktoś poprawia postawę mojej żony, która siedziała przede mną. Nie mogłem się powstrzymać i otworzyłem oczy – i zobaczyłem, że to był Nauczyciel. Powiedział mojej żonie, że pozycja ręki powinna być na wysokości barku, ramię i grzbiet dłoni na tej samej linii, a ręka nie powinna opadać. Mówiąc to, Nauczyciel ustawił rękę mojej żony we właściwej pozycji. Później powiedziałem do niej: „Masz takie szczęście. Dzisiaj Nauczyciel osobiście poprawił twoją postawę”.

2. Moja przewlekła choroba zniknęła dzięki pomocy Nauczyciela

Zachorowałem na przewlekłą zapalną chorobę skóry jeszcze przed rozpoczęciem kultywacji w Falun Gong. Choroba trwała ponad dziesięć lat, a wszystkie metody leczenia okazały się nieskuteczne. Rozprzestrzeniła się od czubka głowy aż po pięty. Z powodu straszliwego swędzenia moja koszula i bielizna codziennie były poplamione krwią. Brałem mnóstwo leków, ale bez żadnego efektu. Na początku praktyki kultywacji byłem silnie przywiązany do pragnienia wyleczenia choroby, dlatego nie było większej poprawy. Później uwolniłem się od tego przywiązania. Ku mojemu zaskoczeniu choroba zniknęła z dnia na dzień. Wszyscy moi przyjaciele i krewni mówili: „To niewyobrażalne i nadprzyrodzone”. Ponieważ poprawił się mój xinxing, Nauczyciel usunął chorobę i już nigdy nie powróciła.

W południe 4 lipca 2007 roku nagle poczułem osłabienie całego ciała i mdłości. Poprosiłem żonę, aby przyniosła miskę. Następnie zwymiotowałem dużą ilością krwi. Na początku krew była ciemna, później stała się jasnoczerwona. Zachowałem całkowity spokój. Następnego dnia mój trzyletni wnuk powiedział: „Widziałem Nauczyciela”. Zapytałem go: „Jak wyglądał Nauczyciel?”. Odpowiedział: „Był wysoki i duży, i jest w tym pokoju”. Dalej pytałem, jakie miał ubranie. Odpowiedział poważnie: „Żółtą kasaję”. Zrozumiałem wtedy, że Nauczyciel był przy mnie i po raz kolejny mnie chronił. Bez jego pomocy mogłem umrzeć.

3. Każde słowo w Zhuan Falun jest prawdziwe według mojego doświadczenia

Napisane przez Nauczyciela Zhuan Falun jest naprawdę księgą z niebios. Każde słowo jest faktem. Wielu współpraktykujących widziało, że każda litera jest Buddą i że wszystkie znaki lśnią światłem. Wkrótce po rozpoczęciu kultywacji, gdy siedziałem nocą w medytacji, zobaczyłem przed swoim lewym okiem ogromne oko. Było trzy lub cztery razy większe od zwykłego ludzkiego oka. Wyraźnie widziałem brew, rzęsy i źrenicę. Nauczyciel powiedział w Zhuan Falun:

„Gdy ktoś praktykuje, praktykuje i nagle przed oczami zobaczy wielkie oko, to aż podskoczy ze strachu”.

Przekonałem się, że słowa Nauczyciela są rzeczywiste i prawdziwe.

Nauczyciel powiedział również w Zhuan Falun:

„Jest jeszcze inna grupa ludzi, którzy po wysłuchaniu mojego wykładu, po pewnym czasie zaczynają rozumieć jego treść, porzucają przywiązania, a ich ciała są oczyszczane. Podczas gdy jedni czują, że ich ciała są lekkie, tamci są uzdrawiani i dopiero zaczynają czuć się źle. Na każdych zajęciach zawsze są osoby, które pozostają w tyle, którym trochę brakuje jakości oświecenia”. (Wykład drugi)

Byłem jedną z tych osób, które pozostawały w tyle. Po zakończeniu wykładów Nauczyciela zacząłem eliminować karmę. Czułem zimno w całym ciele, a następnie temperatura wzrosła mi do 39,8°C. Następnego dnia wróciłem do zdrowia. Później pojawiły się objawy biegunki oraz bóle mięśni i kości. Ból był tak silny, że nie mogłem ani siedzieć, ani spać. Tym razem również szybko wyzdrowiałem. Nauczyciel gruntownie oczyścił moje ciało i usunął wszystkie choroby. Doświadczyli tego wszyscy prawdziwi uczniowie.

Nauczyciel pomógł mi także pozbyć się silnego uzależnienia od tytoniu. Wcześniej próbowałem rzucić palenie ponad dwadzieścia razy, ale bez powodzenia. Po rozpoczęciu praktyki w Falun Gong postanowiłem spróbować ponownie. Wytrzymałem jedno przedpołudnie, ale zacząłem czuć się bardzo źle. Nie mogłem się powstrzymać przed szukaniem niedopałków papierosów. Znalazłem dwa w popielniczce i jeden na balkonie. Zebrałem tytoń z tych trzech końcówek, zawinąłem go w papier i zapaliłem. Po południu nie mogłem już znaleźć więcej niedopałków, więc postanowiłem zejść na dół i kupić paczkę papierosów. Wtedy nagle wydawało mi się, że kłęby dymu unoszą się w moją stronę i dostają się do nosa, ust oraz gardła. Drażniący dym sprawił, że poczułem ogromny dyskomfort. Od tamtej chwili, ilekroć pomyślałem o paleniu, pojawiała się biała chmura dymu, która wpływała mi do gardła. Wkrótce potem naprawdę rzuciłem palenie. Od ponad dziesięciu lat nie zapaliłem ani jednego papierosa. Nauczyciel powiedział: „Jeżeli naprawdę chcecie kultywować i praktykować, to wszystkim wam radzę, abyście od dzisiaj rzucili palenie. Gwarantowane jest, że możecie z tym zerwać”. (Zhuan Falun). Słowa Nauczyciela są niezwykle skuteczne. Bez jego pomocy naprawdę trudno byłoby mi rzucić palenie.

Nie potrafię słowami wyrazić swojej wdzięczności wobec Nauczyciela.