(Clearwisdom.net) Mam ponad osiemdziesiąt lat. Za każdym razem, gdy wspominam dni, w których uczestniczyłam w wykładach Fa prowadzonych przez Mistrza Li, wydaje mi się, jakby to było wczoraj. Wszystko wyraźnie staje mi przed oczami – łaska Mistrza jest niezapomniana.
Na początku moje uczestnictwo w wykładach Mistrza wydawało się czystym przypadkiem. W lutym 1994 roku, tuż po chińskim Nowym Roku, pojechałam odwiedzić córkę. Gdy usiadłam na jej kanapie, poczułam pulsowanie na twarzy, nosie i wokół oczu. Pomyślałam wtedy, że to zmęczenie po podróży pociągiem, więc powiedziałam do córki: „Dlaczego czuję pulsowanie w wielu miejscach ciała?”. Córka podekscytowana odpowiedziała: „Mamo, masz naprawdę mocne związki przeznaczenia. To Falun pomaga ci regulować ciało!”.
Nie wiedziałam, czym jest Falun, więc córka krótko opowiedziała mi o Falun Gong oraz o tym, że Mistrz szerzy Dafa. Następnie powiedziała: „Mamo, nie wracaj tak szybko do domu. 15 kwietnia Mistrz przyjedzie prowadzić wykłady. Chodźmy tam razem”. W tamtym czasie praktykowałam inne qigong, więc nie byłam szczególnie zainteresowana nauką. Patrząc dziś wstecz, widzę, że moja jakość oświecenia była słaba.
Córka zauważyła, że nie jestem zbyt chętna, więc pokazała mi zdjęcie Mistrza. Gdy tylko je zobaczyłam, poczułam, że Mistrz jest bardzo życzliwy, a zarazem tak znajomy, jakbym spotkała Go już kiedyś wcześniej. Pomyślałam: „Jeśli w tak młodym wieku może być Mistrzem, musi być kimś niezwykłym”.
W ten sposób miałam szczęście uczestniczyć w wykładach Mistrza w mieście Hefei w kwietniu 1994 roku. Były to najszczęśliwsze dni mojego życia. Zajęcia miały trwać dziesięć dni, lecz Mistrz wziął pod uwagę trudności praktykujących z innych miast związane z zakwaterowaniem i wyżywieniem, dlatego każdego dnia wykładał dłużej i skrócił cały kurs do ośmiu dni.
Pierwszego dnia siedziałam z boku, więc nie mogłam dobrze widzieć Mistrza, ale nie wiem dlaczego łzy nieustannie płynęły mi z oczu. Sama nie rozumiałam przyczyny. Myślałam tylko, że w tak podeszłym wieku nadal płaczę jak dziecko i nie powinnam dopuścić, by inni praktykujący to zauważyli, bo byłoby mi wstyd. Patrząc dziś wstecz, rozumiem, że moja świadoma strona widziała, jak wielkie mam szczęście uczestniczyć w wykładach Fa Mistrza, ile dobra otrzymałam i ile złych rzeczy zostało usuniętych, dlatego była tak poruszona. Później, aby móc zobaczyć Mistrza z bliższej odległości, przychodziłam wcześniej i czekałam przy wejściu do sali wykładowej. Nie wiedziałam, jak należy okazywać Mistrzowi szacunek ani jak składać dłonie w heshi, aby Go powitać. Patrzyłam tylko na Mistrza jak dziecko i czułam ogromną radość, gdy tylko Go widziałam.
Moja jakość oświecenia nie była wysoka, a celem uczestnictwa w wykładach było dla mnie po prostu zobaczenie Mistrza. Przez pierwsze dwa dni nie rozumiałam, o czym Mistrz mówił, i nie zastanawiałam się nad tym zbyt wiele. Trzeciego dnia Mistrz powiedział, że pomoże nam wyregulować ciała i polecił nam wstać oraz mocno tupać stopami – najpierw lewą, potem prawą. Pomyślałam: „Od dzieciństwa mam problem z prawą stopą. Gdy dłużej chodziłam, zawsze mnie bolała. Jak mogę mocno tupnąć?”. Zaraz potem pomyślałam: „Mistrz jest tutaj, czego jeszcze mam się bać?”. Tupanie lewą stopą dobiegło końca, a ja czułam, jak cała sala drży. Nadeszła kolej na prawą stopę. Mistrz powiedział: „Tupnijcie mocno!”. Tupnęłam prawą stopą z całej siły i nie poczułam żadnego bólu. Wręcz przeciwnie – czułam się bardzo dobrze. Od tamtej chwili ból prawej stopy już nigdy nie wrócił.
Po tym, jak Mistrz wyregulował nasze ciała, naprawdę zrozumiałam, że spotkałam prawdziwego Mistrza, i zaczęłam uważnie słuchać wykładów. Po zakończeniu dziesięciu wykładów poczułam, że całkowicie zmieniło się moje spojrzenie na świat i życie. Nie traktowałam już ludzi ani spraw tak jak dawniej. Zrozumiałam również, że każdy człowiek powinien być szczery, życzliwy i cierpliwy. Bardzo żałowałam, że przez pierwsze dwa dni nie słuchałam uważnie. Żałuję tego do dziś. Dzięki wykładom Fa zniknęły także moje inne dolegliwości, takie jak bóle żołądka, zgaga i kaszel. W tamtym czasie nie rozumiałam jeszcze głęboko kultywacji. Nie pojmowałam w pełni prawdziwego znaczenia Falun Dafa ani zasad „Prawdy–Życzliwości–Cierpliwości”, o których mówił Mistrz. Jednak słowa Mistrza, Jego zachowanie, twarz i uśmiech głęboko zapisały się w moim sercu. W późniejszym okresie kultywacji, bez względu na trudności, zawsze potrafiłam wymagać od siebie postępowania zgodnie z zasadami Prawdy–Życzliwości–Cierpliwości i nic nie mogło zachwiać moją determinacją do kultywowania Dafa.
Po zakończeniu ośmiu dni zajęć wszyscy zebraliśmy się przy wejściu do sali wykładowej i nikt nie chciał odchodzić. Było już ciemno. Córka zabrała mnie rowerem do domu, jadąc wyboistą, nieutwardzoną drogą. Po godzinie bezpiecznie dotarłyśmy. Gdy córka chciała wprowadzić rower do szopy, nie mogła go ruszyć. Po dokładnym sprawdzeniu odkryła, że mechanizm pedału był całkowicie uszkodzony. Obie byłyśmy wstrząśnięte i przestraszone. Jednocześnie nagle zrozumiałyśmy, że Mistrz chronił nas przez całą drogę.
Później wytrwale studiowałam Dafa i wykonywałam ćwiczenia. Moje myśli i poziom stale się podnosiły, a ja naprawdę odczuwałam piękno, jakie przyniosło nam Dafa. Współczujące zbawienie Mistrza pozwoliło mi osobiście doświadczyć wielkiego współczucia Buddy.
Po 20 lipca 1999 roku Jiang Zemin rozpoczął represje wobec Falun Gong. Byłam zatrzymywana, zmuszana i zastraszana, lecz bez względu na to, jak trudne było otoczenie, nic nie mogło zachwiać moją determinacją do kultywowania Falun Dafa.
Minęło trzynaście lat, odkąd uzyskałam Dafa. Czytałam wiele artykułów o doświadczeniach innych praktykujących, którzy uczestniczyli w wykładach Mistrza i również chciałam wyrazić własne uczucia. Miałam szczęście zobaczyć Mistrza i słuchać Jego wykładów, ale ponieważ nie otrzymałam dobrego wykształcenia, nie potrafiłam w pełni wyrazić wobec Mistrza swojej wdzięczności. Dlatego zwlekałam z napisaniem tego tekstu aż do dziś. Dziękuję Mistrzowi i mam nadzieję, że wszyscy praktykujący Dafa będą dobrze wykorzystywać czas, dobrze wykonywać trzy rzeczy, o które prosi nas Mistrz, i pilnie iść naprzód na ścieżce ku boskości.
Tekst ukazał się w wersji anglojęzycznej na stronie en.Minghui.org dnia 30.06.2007 r.
Copyright © 1999-2025 Minghui.org. Wszelkie prawa zastrzeżone.