(Clearwisdom.net)
W latach 1992-1994, kiedy Mistrz wygłaszał wykłady i szerzył Falun Gong w Pekinie, byłem jednym z pracowników w Pekinie odpowiedzialnych za te wykłady. Ponieważ wcześniej byłem kierowcą, miałem szczęście, że zostałem kierowcą Mistrza. W tamtym czasie, ponieważ Mistrz był już dobrze znany w Pekinie, dzięki osobistym wykładom, a także po dwóch wystawach zdrowia, prawie wszyscy wiedzieli, że w Pekinie jest Mistrz Li. Czułem się tak szczęśliwy i pobłogosławiony, że mogę prowadzić dla Mistrza.
Mistrz jest bardzo wysoki i silny, a także bardzo uprzejmy i sympatyczny. Kiedy Mistrz wygłaszał wykłady w Pekinie, ponieważ miał wiele spraw do załatwienia, aby zaoszczędzić czas, zazwyczaj jadł prosty posiłek składający się z makaronu, zupki instant i ryżu, i zatrzymywał się w zwykłych mieszkaniach. Wychodząc, zazwyczaj chodził pieszo. Tylko podczas wykładów, gdy musiał się spieszyć, lub gdy podróżował daleko poza miasto, korzystał z samochodu. Mistrz uzdrawiał ludzi z chorób. Nie miało znaczenia, czy było dużo, czy mało ludzi, ich choroby ustępowały za dotknięciem ręki Mistrza. Czasami w jednym miejscu gromadziły się tysiące ludzi i gdy Mistrz dawał znak, wszyscy tupali nogami o podłogę, a większość ich chorób znikała natychmiast. Wychodząc z sali wykładowej, czuli się bardzo lekko. Przez kilka lat Mistrz dokonał wielu cudów w wielkim Pekinie, które były wysoko cenione przez ludzi i miały swoją historię na ustach wszystkich.
Chcę tu podzielić się tylko jednym z wielu cudów, których sam doświadczyłem.
Kiedyś zawiozłem Mistrza na wykład. Ponieważ był dość daleko, aby zdążyć na czas, wyjechaliśmy z Mistrzem wcześniej. Niespodziewanie po drodze utknęliśmy w korku w centrum miasta, co było naprawdę uciążliwe. W Pekinie jeździło mnóstwo różnych samochodów i za każdym razem, gdy był korek, w ciągu kilku minut tworzyła się długa kolejka. Zbliżał się czas wykładu Mistrza, więc płonąłem z niecierpliwości.
Patrząc na moją niecierpliwość, Mistrz powiedział mi spokojnie: „Proszę wysiąść z samochodu i zobaczyć”. Natychmiast wysiadłem z samochodu i podszedłem do pobocza: Wow, kolejka samochodów wszelkiego rodzaju ciągnęła się na milę, może dwie. Nie wiedzieliśmy, jak długo będziemy musieli czekać, aż korek się skończy. Dotarcie na wykład na czas wydawało się niemożliwe, więc szybko pobiegłem do Mistrza i powiedziałem: „Mistrzu, ledwo możemy ruszyć, bo jest długa kolejka”. W tym momencie usłyszałem szept Mistrza: „Wsiadaj do samochodu. Wsiadaj do samochodu”. Spojrzałem w stronę, z której dochodził głos Mistrza, i po chwili odkryłem, że wraz z samochodem zostałem dowieziony pod bramę sali wykładowej. Mistrz uśmiechał się do mnie i gestem dawał mi znak, żebym wszedł na górę i posłuchał wykładów.
Nagle uświadomiłem sobie zasadę, o której Mistrz wspomniał w książce „Qigong sztuk walki” w Zhuan Falun:”…W innych stosują lekki gong i potrafią poruszać się w powietrzu. Inni potrafią nawet przenosić się do innych przestrzeni ”. Mistrz poruszył mną razem z samochodem. W tym momencie poczułem bardzo ciepły prąd przepływający przez moje ciało i poczułem z głębi serca, że nasz Mistrz jest tak wielki i że nasze Falun Dafa jest tak wielkie. Ta historia brzmi niewiarygodnie, ale doświadczyłem jej osobiście.
Tekst tłumaczony z wersji anglojęzycznej na stronie en.minghui.org z dnia 03.01.2007
Copyright © 1999-2025 Minghui.org. Wszelkie prawa zastrzeżone.