(Clearwisdom.net) W maju 1993 roku dowiedzieliśmy się, że Nauczyciel będzie nauczał Falun Dafa w mieście Guiyang. Mieszkałam wtedy w powiecie Longlin, dystrykcie Baise w prowincji Guangxi. Po dowiedzeniu się tej wiadomości, dwie osoby udały się na serię wykładów. Po zakończeniu serii napisali do nas listy, w których pisali, że ten qigong jest cudowny i że wkrótce odbędzie się druga seria wykładów. Bardzo się ucieszyliśmy, słysząc to.
Bardzo trudno było mi wziąć urlop w pracy, ale tak się złożyło, że nadeszła moja kolej na coroczny 15-dniowy urlop, jakby został on wcześniej zaplanowany. Rzeczywiście byłam w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie, aby móc pojechać do miasta Guiyang na drugą serię wykładów Falun Dafa. Podróżowałam z Longlin w prowincji Guangxi do Xinyi. Stamtąd pojechałam bezpośrednim pociągiem nocnym do Guiyang. Przez całą drogę wyraźnie czułam, jak w mojej głowie, brzuchu i kończynach obracają się koła, i to dość energicznie. Czułam, jakby całe moje ciało się obracało, co było bardzo przyjemne.
O 6:00 rano w końcu dotarliśmy do Guiyang. Dowiedzieliśmy się, że Nauczyciel zatrzymał się w domu górnika kopalni węgla. Jednak dom był wtedy pełny, więc inna praktykująca i ja musiałyśmy zatrzymać się w innym domu. Rankiem poszłyśmy do domu górnika kopalni węgla i czekałyśmy, aż inni się wymeldują, i na szczęście udało nam się tam zostać. Wchodząc na górę, zobaczyłam Nauczyciela. Był wysoki i wyglądał na dwudziestolatka. Uśmiechnął się do mnie przyjaźnie. Wydało mi się znajome, ale nie mogłam sobie przypomnieć, kiedy Go wcześniej widziałam.
Tej nocy, po pierwszej sesji, mój pogląd na świat całkowicie się zmienił. Poczułam się jak nowy człowiek. Fa Nauczyciela głęboko mnie poruszyło. Naprawdę nie chciałam, żeby zajęcia się skończyły. Im więcej słuchałam, tym bardziej czułam, że słyszę prawdę. Wiedziałam, dlaczego śmierć mnie już nie chce. Wiedziałam, jak cenne jest nasze życie. Wiedziałam też, po co będę żyć w przyszłości.
Drugiego dnia natychmiast napisałam list do ojca. Mój ojciec i ja jeździliśmy co roku w lipcu do Syczuanu, żeby studiować qigong. Powiedziałam ojcu, żeby już tam nie jeździł. Powiedziałam mu, że Falun Dafa jest dobre i poprosiłam, żeby poczekał na trzecią serię wykładów Falun Dafa w lipcu w Guiyang, żeby się uczyć. Później mój ojciec miał szczęście uczestniczyć w tej serii wykładów.
Zanim poszłam na tę serię wykładów, miałam już miesiączkę, która trwała ponad dwa tygodnie i nie chciała ustać. Po drugim dniu serii wykładów całkowicie ustała. Podczas trzeciego wieczoru zajęć Nauczyciel mówił o Tianmu (niebiańskim oku). Usiadłam pod sceną i zobaczyłam, że na scenie Nauczyciel wygłasza wykład na trzech poziomach. Byłam bardzo zaskoczona; Dlaczego były trzy warstwy? Zamrugałam oczami i uważnie się rozejrzałam. Rzeczywiście, Nauczyciel wygłaszał wykład na trzech poziomach. Widziałam białe chmury spadające na ciała każdego praktykującego. Nauczyciel stał obok i za każdym praktykującym, poprawiając ich ciała. Na lewej ścianie sceny zobaczyłam dziewięć smoków i dziewięcioletnie dziecko ubrane w czerwony Dodu (rodzaj chińskiego stroju dla dzieci), niczym Nazha z legend (dziecko w taoizmie z długą włócznią w dłoniach i kołami ognia i wiatru u stóp, które potrafiło przemienić się w istotę o trzech głowach i sześciu ramionach), trzymające w dłoni koło z lśniącymi złotymi płomieniami, które rozświetlały całą salę konferencyjną, czyniąc ją wspaniałym miejscem. Poczułam, że to takie uroczyste i święte.
Po wykładzie zaczęliśmy uczyć się drugiego zestawu ćwiczeń. Sam Nauczyciel zszedł ze sceny, aby korygować ruchy praktykujących. Uczyłam się pozycji trzymania koła z zamkniętymi oczami, gdy nagle poczułam, jak ktoś dotyka moich dłoni. Otworzyłam oczy i zobaczyłam Nauczyciela korygującego moje ruchy.
Czwartego dnia, gdy z inną praktykującą praktykowałyśmy medytację na siedząco w domu przyjęć, zobaczyłam, że moja głowa dotyka nieba, stopy dotykają ziemi, a ja jestem bardzo wysoka i duża. Z daleka nadciągała czarna chmura, zaciemniając całe niebo. Nagle promień złotego światła, świecący na niebie, stał się jasny. Wiedziałam, że to Nauczyciel chroni swoich uczniów.
Po południu zaczęłam mieć biegunkę. Ciągle korzystałam z toalety. Martwiłam się, że nie zdążę na wykład tego wieczoru. Jednak po dotarciu na miejsce nie musiałam już korzystać z toalety.
Po wykładzie tego dnia, wraz z inną praktykującą, zaniosłyśmy Nauczycielowi książkę „Chińskie Falun Gong”, którą właśnie kupiłyśmy, do podpisania. Zapukałyśmy do drzwi pokoju, w którym przebywał Nauczyciel. Nauczyciel otworzył drzwi i uśmiechnął się uprzejmie, pytając, o co chodzi. Powiedziałyśmy, że chcemy autograf Nauczyciela. Nauczyciel uśmiechnął się i powiedział: „Czy książka nie ma już mojego podpisu?”. Zaczęłyśmy się trochę wstydzić. Mimo to Nauczyciel wziął nasze książki i podpisał je tytułem „Chińskie Falun Gong” oraz swoim imieniem. Powiedziałyśmy: „Dziękujemy!”.
Pewnego dnia kobieta po czterdziestce powiedziała pracownikowi, że chce się spotkać z Nauczycielem. Ten zapytał ją, o co chodzi, mówiąc, że Nauczyciel jest bardzo zajęty. Twarz kobiety miała ciemnoszary odcień, a ona powiedziała, że ma Futi i poprosi Nauczyciela o jego usunięcie. My, praktykujący z Longlin, stanęliśmy z boku i z ciekawością obserwowaliśmy. Widzieliśmy, jak pracownik próbuje złapać coś na ciele kobiety. Powiedziała, że jest zbyt śliskie i nie może tego złapać, więc poszła zapytać Nauczyciela. Nauczyciel powiedział do niej kilka słów, po czym wróciła, natychmiast złapał Futi z czubka głowy kobiety, włożył go do butelki po piwie, przykrył i zapytał nas, co widzieliśmy. Nikt nie powiedział ani słowa. Spojrzałam na butelkę i zobaczyłam, że jest pusta. Poczułam się dziwnie, a potem odwróciłam głowę, żeby ponownie spojrzeć na butelkę i zobaczyłam węża zwiniętego na dnie butelki, z głową skierowaną w stronę otworu. Miał on kratę w kolorze turkusowo-żółtym.
Po powrocie z serii wykładów zawsze czułam coś w moim Tianmu. Widziałam obracający się Falun. Podczas gdy Falun się obracał, kolory czerwony, pomarańczowy, żółty, zielony, turkusowy, niebieski i fioletowy zmieniały się i wyglądały pięknie. Chociaż byłam tylko na jednej serii wykładów z Nauczycielem, miałam wielkie szczęście, że sam Nauczyciel mnie uratował. Z tego, czego sama doświadczyłam, głęboko odczułam wielkość Nauczyciela i Jego wielkie, pełne współczucia wyzwolenie. Bardziej utwierdziłam się w wierze w Nauczyciela i Fa.
Nauczyciel nie prowadził serii wykładów w Guangxi. Jednak podczas trzech serii wykładów Falun Dafa w Guiyang, ponad sześćdziesiąt osób z powiatu Longlin w Guangxi i trzy osoby z Baise wysłuchały wykładów Nauczyciela. Później, gdy Nauczyciel prowadził serie wykładów w Dalian, Jinan, Kantonie itd., obecni byli również praktykujący z Longlin.
Drodzy praktykujący z regionu Baise, nie ignorujcie lekcji Nauczyciela. Powinniśmy cenić ostatnie okazje, których już nigdy nie będziemy mieli, dobrze wykonywać trzy rzeczy, które praktykujący powinni robić, dobrze kroczyć każdym krokiem na ścieżce kultywacji, osiągnąć doskonałość i powrócić z Nauczycielem.
Tekst tłumaczony z wersji anglojęzycznej na stronie en.minghui.org z dnia 31.08.2006 r.
Copyright © 1999-2025 Minghui.org. Wszelkie prawa zastrzeżone.