(Clearwisdom.net)
23 lipca 2006 r.
Wspomnienia z piątej serii wykładów Fa Mistrza w Kantonie
Jestem obecnie doświadczonym praktykującym Falun Dafa, ponieważ zacząłem praktykować Falun Gong w grudniu 1994 roku. Miałem wielkie szczęście uczestniczyć w piątej serii wykładów Fa Mistrza w Kantonie. Po tym wydarzeniu Mistrz zakończył swoje wykłady w Chinach i wyjechał do Hongkongu, aby rozpocząć serię wykładów Fa za granicą.
Wykłady Fa odbywały się w hali sportowej w Kantonie, gdzie zgromadziło się około 5000 osób. Wśród nich było 3500 doświadczonych praktykujących z innych prowincji. Wiele osób chciało uczestniczyć w wykładach, ale bilety zostały całkowicie wyprzedane. Mimo że nie było już dostępnych biletów, kilkaset osób nadal czekało przed halą, mając nadzieję, że uda im się wejść. Ostatecznie w hali zorganizowano specjalną strefę, aby umożliwić im oglądanie wykładów na żywo w telewizji. W ten sposób w wykładach Fa wzięło udział około 400 osób. Ponieważ dowiedziałem się o wydarzeniu dość późno, byłem jedną z tych osób, które nie mogły zdobyć biletu. Na szczęście praktykujący odpowiedzialny za listę zapisów powiedział mi, że właśnie zwrócono jeden bilet. Od razu go wziąłem. Zauważyłem jednak, że na tym bilecie nie było nawet numeru miejsca, więc postanowiłem zabrać ze sobą matę.
Gdy tylko dotarłem do wejścia, obsługa wymieniła mi bilet i pozwoliła usiąść bliżej Mistrza. Wysoki i pełen współczucia Mistrz osobiście korygował ruchy rąk nowych uczniów. Czas mijał szybko i osiem dni wykładów minęło w mgnieniu oka. Ostatniego dnia uczniowie podarowali Mistrzowi kwiaty, flagi na jego cześć oraz ogromną tablicę z jednym słowem „Budda”, która była wyższa od człowieka. Wtedy nie zastanawiałem się nad tym zbytnio, ale patrząc wstecz, była to naprawdę cenna chwila.
Podczas wykładów usłyszałem historię o młodym mężczyźnie z prowincji Xinjiang. Będąc w trudnej sytuacji finansowej, mężczyzna zabrał ze sobą niewielką sumę pieniędzy z domu oraz dużą torbę z plackami z jęczmienia z wyżyn. Kiedy przybył do Kantonu, aby zapisać się na wykłady Fa, wyjął pieniądze, aby zapłacić za bilet. Głęboko poruszony determinacją mężczyzny do studiowania Fa oraz jego współczuciem, pracownik kas biletowych zrezygnował z opłaty za bilet. Podobnie jak ten młody człowiek, wielu praktykujących z innych prowincji mieszkało w najtańszych pokojach i jadło najtańsze posiłki, czekając na pierwszy dzień wykładów Fa. Dla niektórych kilka krakersów stanowiło posiłek.
Praktykująca z prowincji Guizhou wspominają Oriental Health Expo w Pekinie w latach 1992 i 1993
Kiedy w 1996 roku uczestniczyłam w konferencji Fa w mieście Guiyang, usłyszałam opowieści o prowincji Guizhou od osoby odpowiedzialnej za miejsce praktyki w tym regionie. Według niej Mistrz znosił wiele trudności, aby ocalić ludzi na całym świecie oraz praktykujących Falun Dafa. Początkowo nie była zdecydowana uczestniczyć w wykładach Falun Gong, ponieważ chciała najpierw dowiedzieć się, czym właściwie jest Falun Gong. Na szczęście miała okazję wykonać kilka zadań dla Mistrza.
Pewnego razu była świadkiem, jak Mistrz uzdrawiał praktykujących. „Mistrz wyciągnął swoje liczne dłonie, niektóre małe, inne duże, a każda z nich przesuwała się nad głowami wszystkich” – powiedziała.
W latach 1992 i 1993 uczestniczyła w Orientalnych Targach Zdrowia w Pekinie. Kiedy czekała przed salą, Mistrz ją zauważył i zaprosił do środka, więc stanęła obok Mistrza i obserwowała, jak uzdrawia pacjentów. Pod przewodnictwem Mistrza mogła dostrzec, że duchy opętały wszystkich mistrzów qigong z wyjątkiem dwóch. Jednym z nich był mistrz praktyki buddyjskiej z dwoma smokami na głowie, a drugim – mistrz praktyki taoistycznej, nad którym siedział Najwyższy Pan Lao, trzymając miotełkę z ogona konia.
Zauważyła też starszą panią, którą na zabieg przynieśli członkowie rodziny. Mistrz poprosił kobietę, by wstała, wyciągając dłonie, aby mogła się ich chwycić. Kiedy Mistrz cofał się, poprosił ją, by zrobiła krok do przodu. „Od ośmiu lat jestem sparaliżowana. Jak mam chodzić?” – zapytała starsza pani. Mistrz wciąż zachęcał ją, by poszła. W końcu, ku zdumieniu wszystkich, zaczęła iść, a potem coraz szybciej. Potem zaczęła biec – dwa okrążenia! Wszyscy obecni na miejscu byli poruszeni. Niektórzy płakali ze szczęścia. Oczy praktykującej z Guizhou również wypełniły się łzami. Krewni starszej pani byli tak podekscytowani i poruszeni, że wszyscy uklękli przed Mistrzem, nazywając go żywym Buddą.
Ta praktykująca stwierdziła również, że podczas targów zdrowia zobaczyła skupisko czarnej substancji zbliżającej się do Mistrza, więc powiedziała: „Mistrzu, zbliża się do Ciebie coś złego”. Mistrz kontynuował leczenie pacjentki i powiedział jej, żeby nie zwracała na to uwagi. Wkrótce potem zobaczyła, jak złota kasaja złapała czarną substancję i owinęła ją. Widziała nawet, jak czarna substancja wciąż się wierci pod kasają. Wtedy nie rozumiała, że to był duch węża, którego Mistrz eliminował. Nie wiedziała o tym, dopóki nie przeczytała Zhuan Falun.
Chociaż Mistrz kilkakrotnie pytał ją, czy chce uczestniczyć w wykładach, nie podjęła decyzji aż do zakończenia wykładów w Guizhou. Wtedy wyruszyła za Mistrzem do innych prowincji, aby uczestniczyć w Jego wykładach. Jak wspominała, podczas wykładów w mieście Guiyang Mistrz prowadził bardzo skromne życie. Zakładał ubrania, które wyprał poprzedniego wieczoru; często zjadł miskę makaronu jako posiłek. Martwiąc się, że Mistrz może nie jeść, pewnego razu po cichu włożyła gotowane jajko pod makaron. Innym razem, z jakiegoś powodu władze Stowarzyszenia Qigong w Guiyang zabrały wszystkie pieniądze ze sprzedaży biletów, nie zostawiając nic dla Mistrza. W rezultacie Mistrz miał problem z opłaceniem zakwaterowania i wyżywienia na miejscu. W rzeczywistości nie było go nawet stać na bilet powrotny kolejowy do Pekinu.
Nasz Nauczyciel znosił dla nas wiele trudności. O niektórych wiemy, ale o większości nawet nie mamy pojęcia, a o niektórych być może nigdy się nie dowiemy. Często zadaję sobie pytanie: „Jak mi idzie? Czy jestem godny miana praktykującego Falun Dafa?”. Jedynym powodem, dla którego przypominam sobie historie o szerzeniu Fa przez Mistrza, jest przypomnienie sobie, bym bardziej wytrwale podążał ścieżką praktyki kultywacyjnej.
Copyright © 1999-2025 Minghui.org. Wszelkie prawa zastrzeżone.