(Minghui.org) Chińskie centrum obsługi wniosków wizowych w Toronto i chiński konsulat znajdują się w pobliżu centrum miasta i są otoczone wieloma budynkami rządowymi i konsulatami innych krajów. Codziennie przewija się przez nie wiele osób.

Praktykujący Falun Gong nadal opowiadają ludziom o prześladowaniach Komunistycznej Partii Chin, a wiele osób z głównego nurtu, w tym właściciele firm, przedstawiciele organizacji charytatywnych i funkcjonariusze służb bezpieczeństwa narodowego, wyraziło swoje poparcie dla ich działań. Zostawiają swoje wizytówki, nazwiska i numery telefonów, prosząc praktykujących o kontakt w razie potrzeby. Życzliwi ludzie często przynoszą im również jedzenie i wodę butelkowaną.

Praktykujący Falun Gong zbierają podpisy przed chińskim konsulatem w Toronto pod petycją o zakończenie prześladowań

Pracownik rządowy: Możesz skontaktować się ze mną lub z odpowiednimi władzami

Mężczyzna pracujący dla kanadyjskiej agencji bezpieczeństwa narodowego pozostawił swoje dane kontaktowe. Wyjaśnił, że pracuje w Ottawie i przebywa w Toronto w interesach. Powiedział, że kanadyjskie agencje bezpieczeństwa uważnie monitorują działania obcych mocarstw w Kanadzie, w tym ingerencje w społeczność Falun Gong.

„Zwracamy baczną uwagę na te sytuacje” – powiedział. „Kanada jest krajem prawa. Żadna forma międzynarodowej ingerencji, gróźb ani nękania nie powinna tu mieć miejsca. Jeśli wiesz o jakichkolwiek ingerencjach w Falun Gong, skontaktuj się ze mną lub z odpowiednimi władzami. To dla nas bardzo poważna sprawa”.

Powiedział, że kanadyjskie społeczeństwo zwraca w ostatnich latach coraz większą uwagę na kwestię międzynarodowej ingerencji i że ochrona bezpieczeństwa i wolności obywateli jest jednym z ważnych obowiązków agencji bezpieczeństwa narodowego.

Specjalista ds. finansów: Więcej Kanadyjczyków powinno stanąć w twojej obronie

Pracownik z torontyjskiego sektora finansowego wziął jedną z ulotek, które praktykująca Falun Gong rozdawała przechodniom. Przeczytał ją, a następnie porozmawiał z nią. Podał jej swoje dane kontaktowe i poprosił o aktualizację.

Kiedy praktykująca skontaktowała się z nim kilka dni później, powiedział, że od wielu lat pracuje w sektorze finansowym i zawsze martwił się kwestiami praw człowieka w Chinach. Stwierdził, że wielu Kanadyjczyków nie zdaje sobie sprawy z prześladowań, jakich doświadczają praktykujący Falun Gong w Chinach, a niektóre doniesienia medialne tylko pogłębiły zamieszanie.

Był oburzony, gdy wspomniał o niedawnych nieprawdziwych doniesieniach opublikowanych przez niektóre zachodnie media na temat Shen Yun Performing Arts. „Czytałem te artykuły” – powiedział. „Wiele z nich jest całkowicie nieprawdziwych. Myślę, że jest w nich wiele kłamstw i mylących stwierdzeń”.

Powiedział, że widział Shen Yun i wie, że wielu jego znajomych z sektora finansowego bardzo je doceniło. Powiedział również, że Shen Yun ukazuje piękno tradycyjnej kultury i sztuki i w niczym nie przypomina tego, co przedstawiają niektóre media.

„Powiem o tym moim kolegom” – powiedział. „Ludzie, którzy naprawdę rozumieją Shen Yun, będą wiedzieć, że to, co powiedziano w tych atakach, nie jest prawdą”.

Powiedział również, że w wolnym i demokratycznym kraju ludzie mają prawo do swoich przekonań i wyrażania swoich opinii. „Uważam, że więcej Kanadyjczyków powinno się zmobilizować i was wesprzeć” – powiedział stanowczo. „Wszelkie ataki i międzynarodowe prześladowania przeciwko Falun Gong powinny zostać potępione”.

Niepraktykujący rozdają ulotki

Pan Yan powiedział, że bardzo przyjazny mężczyzna z Zachodu pomagał mu zbierać podpisy i rozdawać ulotki przez około godzinę. Wskazywał również na ulotki i rozmawiał z przechodniami.

Mężczyzna pomaga praktykującym rozdawać ulotki

Pewnego ranka mężczyzna z Zachodu w średnim wieku wziął ulotki od pani Pan i rozdawał je przechodniom. Nauczył się ćwiczeń od pani Pan kilka dni wcześniej. Wyjaśnił, że jest pracownikiem rządowym i codziennie przejeżdżał tędy w drodze do pracy, i rozumiał, co robią praktykujący. Dlatego chciał im pomóc w rozdawaniu materiałów.

Pracownica Centrum Sztuki

Tina powiedziała: „Pracownica centrum sztuki w Toronto rozmawiała ze mną i powiedziała, że jest chrześcijanką. Powiedziałam jej: "Bóg zbawia ludzi i patrzy w ich serca". Wydawało się, że zrozumiała”. Kobieta powiedziała Tinie, że jest koordynatorką grupy artystycznej i że jej przyjaciele są gotowi podpisać petycję wspierającą Falun Gong. Zapisała więc imiona swojej rodziny i przyjaciół. Przed wyjściem z radością zrobiła sobie zdjęcia z praktykującymi.

Pracownia centrum sztuki (druga od lewej) zrobiła sobie zdjęcie z praktykującymi Falun Gong

Dwoje turystów z Irlandii długo rozmawiało z Tiną i poznało fakty dotyczące Falun Gong i międzynarodowych prześladowań KPCh. Byli bardzo zaskoczeni, że takie rzeczy się dzieją i podziękowali Tinie za opowiedzenie im o tym. Z radością zrobili sobie z nią zdjęcie.

Kanadyjka: Chcę pomóc Ci zorganizować pokaz tortur

Pani Li powiedziała: „Pewnego dnia wręczyłam dobrze ubranej kobiecie z Zachodu ulotkę, a ona uśmiechnęła się i wyjęła jedną z torebki. Zapytała, czy umiem mówić po angielsku lub korzystać z programu do tłumaczeń”.

Pani Li skorzystała z oprogramowania do tłumaczenia, aby zrozumieć, co miała na myśli: „Bardzo martwię się pani sytuacją i chcę pani pomóc. Widzę, że wiele osób nie traktuje pani ulotek poważnie. Większość bierze ulotki, a potem je wyrzuca. Chcę znaleźć miejsce i ludzi, aby pokazać scenę [na przykład pokaz tortur], aby ludzie mogli wczuć się w pani sytuację, zobaczyć prześladowania Falun Gong przez KPCh i zrozumieć, jak bolesne byłoby, gdyby to ich spotkało. W ten sposób więcej osób będzie panią wspierać”.

Pani Li podziękowała jej i powiedziała, że na pewno przekaże swoją ofertę anglojęzycznym praktykującym, aby mogli się z nią skontaktować.

Starszy mężczyzna otrzymał błogosławieństwo po podpisaniu petycji

Pewnego dnia starszy mężczyzna, pchając balkonik, powoli przeszedł przez ulicę i podszedł do praktykujących. Gestem pokazał, że chce podpisać petycję, ponieważ wiedział, że praktykujący nie mówią po angielsku. Jeden z praktykujących wręczył mu formularz petycji. Drżącymi dłońmi starannie podpisał się i starannie wypełnił sekcję komentarzy. Praktykujący wręczył mu w prezencie mały kwiat lotosu, a on z ekscytacją ścisnął dłonie, zanim odwrócił się, by przejść przez ulicę i wrócić do domu opieki.

Praktykujący byli zdumieni, widząc, jak podnosi balkonik i pewnym krokiem przechodzi przez ulicę, całkowicie zapominając, że potrzebuje go do chodzenia. Później pokazał praktykującym znak zwycięstwa. Jeden z praktykujących powiedział: „Istota, która wybiera światło i dobroć, jest natychmiast nagradzana”.

Niektórzy zabrali do domu formularze petycji i obiecali zebrać podpisy od rodziny, przyjaciół i współpracowników.

Tekst przetłumaczony z wersji anglojęzycznej, która ukazała się na stronie en.Minghui.org dnia 8 marca 2026