(Minghui.org) Czuję się taka szczęśliwa, że zaczęłam praktykować Falun Dafa wiosną 1996 roku. Trzy lata później Jiang Zemin, ówczesny przywódca Komunistycznej Partii Chin (KPCh), rozpoczął prześladowania tej praktyki. Założyciel Falun Dafa, Mistrz Li, został oczerniony, a opinia publiczna zwiedziona propagandą partii. Jako praktykująca czułam, że moim obowiązkiem jest szerzenie prawdy o Dafa i pomoc Mistrzowi w ratowaniu czujących istot.

Chciałabym podzielić się swoimi doświadczeniami z prześladowań i przetrzymywania w ośrodku prania mózgu. Wykorzystałam mądrość, którą zdobyłam praktykując Falun Dafa, aby wyjaśnić prawdę. To moje świadectwo o ogromnym współczuciu Mistrza i potężnej mocy Dafa.

Moc Życzliwości

Wkrótce po rozpoczęciu prześladowań Falun Dafa w lipcu 1999 roku, w moim mieście powstało wiele ośrodków prania mózgu. Praktykujących zatrzymano i zmuszono do zaprzestania praktyki. Zostałam aresztowana i zabrana do jednego z takich ośrodków.

Umieszczono mnie w czwartym pokoju od klatki schodowej w skrzydle zachodnim. Chociaż tego dnia nie jadłam ani nie piłam wody, nie czułam głodu ani pragnienia. W pokoju było ciemno i pusto – stały tam tylko dwa łóżka z metalowych rur. Usiadłam na jednym z nich. Mata na łóżku była tak stara i brudna, że początkowo nie mogłam rozpoznać, co to jest. Gęsty kurz pokrywał podłogę i parapety. Okno było zakratowane, a przy drzwiach stała spluwaczka. Nie mogłam powstrzymać się od użalania się nad sobą.

Zauważyłam, że na ścianie wyrzeźbiono duży kwiat lotosu, a nad nim trzy duże znaki Prawdy, Życzliwości i Cierpliwości. Założyłam, że narysował to praktykujący Falun Dafa i wiedziałam, że jest wyjątkowym artystą. Podziwiałam go i pomyślałam: „Co za piękne dzieło sztuki. Musiało powstać z pomocą boskości”.

Zainspirowana, szybko wstałam z łóżka i rozejrzałam się po pokoju. Rzeczywiście, w rogu parapetu wbity był mały gwóźdź. Używając go, ostrożnie dodałam: „Falun Dafa jest dobre, Prawda-Życzliwość-Cierpliwość są dobre. Falun Dafa to prawe Fa” nad kwiatem lotosu. Dzieło wydawało się teraz ukończone i stanowiło wspaniały widok. Wpatrywałam się w nie i całkowicie pogrążyłam się w chwili.

Moje otoczenie i okoliczności przestały mieć znaczenie. Zrozumiałam, że nigdy nie będę samotna, dopóki Mistrz i Fa będą w moim sercu. Usiadłam i zaczęłam wysyłać prawe myśli. Mroźne zimowe powietrze, moje wyczerpanie i hałas wydawały się odległe. Ogarnęła mnie potężna i dobroczynna energia, i to było cudowne uczucie. Podziękowałam Mistrzowi za opiekę i wzmocnienie.

Naprawdę Ci zazdroszczę!”

Następnego ranka ktoś wyważył drzwi. „Wstawaj i umyj się!” – krzyknęła kobieta. Wyszłam z pokoju i zobaczyłam ją stojącą na korytarzu z rękami skrzyżowanymi za plecami. Nie miałam ręcznika ani mydła, więc kilka razy ochlapałam twarz wodą.

Kiedy miałam już wracać do pokoju, krzyknęła: „Wy ludzie! Ciągle gadacie o "ratowaniu ludzi". Patrzcie, do czego to was doprowadziło. Wpakowaliście się w to. Ciągle gadacie o Bogach i Buddach. Gdzie jest wasz Bóg? Czemu Go tu nie ma, żeby was zbawić? Chcę się przekonać, czy Bóg naprawdę istnieje. Czemu po prostu nie będziecie realistami!”.

Gdy tylko weszłam do pokoju, drzwi zatrzasnęły się za mną. Nie dałam się temu ponieść. Nigdy wcześniej nie spotkałam tej kobiety. Zrozumiałam, że jej wrogość była wynikiem kłamstw KPCh, które oczerniają i szkalują Falun Dafa. Jestem praktykującą, a Mistrz nie przyznaje się do prześladowań. Ale skoro już tam byłam, mogłam zdemaskować kłamstwa KPCh i pomóc jej dostrzec prawdę. Chciałam wykorzystać życzliwość, którą kultywowałam praktykując Falun Dafa, aby rozwiać jej nieporozumienia i uprzedzenia.

Kiedy drzwi się ponownie otworzyły, kobieta stała jakieś dwa metry ode mnie, odwrócona do mnie plecami. Podeszłam do niej i powiedziałam: „Przepraszam”. Odwróciła się i wyglądała na zdezorientowaną. Wyjaśniłam: „Proszę, nie myśl negatywnie o Dafa. Falun Dafa jest dobre. Nie ma nic złego w zasadach Prawdy, Życzliwości i Cierpliwości. Ja i moi współpraktykujący jesteśmy kultywującymi, ale nadal popełniamy błędy. Tak jak uczniowie piszący test, bez względu na to, jak dobrze nauczyciel nauczał materiału, niektórzy wypadają dobrze, a inni słabo. To nie znaczy, że nauczyciel nie naucza dobrze”. Spojrzałam jej w oczy i uśmiechnęłam się.

Jej wyraz twarzy złagodniał. Przyglądała mi się przez chwilę, a potem zapytała, co mam na myśli. Odpowiedziałam: „Proszę, pamiętaj: Falun Dafa jest dobre, Prawda-Życzliwość-Cierpliwość są dobre”. Opowiedziałam jej o kilku moich doświadczeniach kultywacyjnych i wyjaśniłam prawdę o prześladowaniach. Przypomniałam jej, że nasi chińscy przodkowie wierzyli, że dobre uczynki są nagradzane, a złe niosą ze sobą konsekwencje.

Zainteresowały ją historie, które jej opowiadałam i lubiła ze mną rozmawiać. Zaprzyjaźniłyśmy się. Opowiedziała mi o konfliktach w swojej rodzinie, a ja podzieliłam się z nią swoją szczerą opinią. Nie miała nic przeciwko, gdy zwróciłam jej uwagę na jej wady i powiedziała: „Szczera rada jest trudna do przyjęcia, ale wiem, że to dla mojego dobra. Doceniam, że mi to powiedziałaś. Naprawdę lubię twoje towarzystwo. Nasze rozmowy bardzo mi pomogły”.

Pewnego dnia wyglądała na dość zamyśloną i powiedziała mi: „Ta praca mnie przygnębia. Jestem rozdarta. Chociaż mogę swobodnie wychodzić i wracać, mój umysł nie jest wolny. Ta praca zapewnia mi dochód, ale ciągle muszę mówić i robić rzeczy sprzeczne z moim sumieniem. Naprawdę ci zazdroszczę. Chociaż jesteś tu uwięziona i nie możesz opuścić tego pokoju, twój umysł jest wolny i możesz wyrażać swoje prawdziwe uczucia. Chciałabym być taka jak ty”. Przestała zamykać drzwi do mojego pokoju i mogłam swobodnie chodzić po korytarzu, kiedy tylko chciałam.

Wyjaśnianie Prawdy

Trzy praktykujące przebywały w pokoju po wschodniej stronie mojego. Pewnego ranka usłyszałam ciężkie kroki wchodzące po schodach i przechodzące obok mojego pokoju. Ktoś otworzył drzwi do pierwszego pokoju. Mówił szef ośrodka prania mózgu. Jego głos stawał się coraz głośniejszy, aż dudnił na korytarzu, krzycząc i przeklinając. Kilku innych od czasu do czasu wtrącało się, krzycząc agresywnie.

Zamieszanie na chwilę ucichło, zanim drzwi do drugiego pokoju zostały otwarte. Szef ośrodka prania mózgu zawołał praktykującą po imieniu i zapytał: „Czy nadal praktykujesz [Falun Dafa]? Komunistyczna Partia Chin płaci ci pensję, a ty jesteś przeciwnikiem Partii!”. Kontynuował krzyczenie i przeklinanie.

Usiadłam na łóżku i wysłałam prawe myśli. Kroki się zbliżyły i ktoś otworzył drzwi do mojego pokoju. Cztery osoby, w tym szef ośrodka prania mózgu, stały w drzwiach. Zanim zdążyli cokolwiek powiedzieć, szybko zeszłam z łóżka i podeszłam do nich. „Proszę wejść!” Uśmiechnęłam się, zapraszając ich do środka.

Szef ośrodka prania mózgu wpatrywał się we mnie przez jakieś 10 sekund i powiedział: „Zachowuj się, jakby to był twój dom”. Wszedł i zobaczył kwiat lotosu i postacie na ścianie. „Więc chcesz pojechać na tym kwiecie lotosu i dostać się do nieba?” - zapytał.

Odpowiedziałam: „Nigdy nie powiedziałam, że pojadę do nieba, jadąc na tym kwiecie lotosu. Ale lubię kwiaty lotosu. Chociaż wyrastają z błota, są czyste i nieskalane. Chcę kultywować i doskonalić się, żyjąc zgodnie ze standardami Falun Dafa: Prawdą, Życzliwością i Cierpliwością. Chcę być dobrym człowiekiem, lepszym człowiekiem, człowiekiem, który wznosi się ponad sferę świeckich i ziemskich spraw”.

Skinął głową, mówiąc: „Prawda, Życzliwość i Cierpliwość brzmią jak dobre zasady. Wykonywanie ćwiczeń poprawiających zdrowie nie jest złą rzeczą”.

Ucieszyłam się na tę wiadomość i powiedziałam: „Nie spodziewałam się, że będziesz tak rozsądny. Skoro tak, to może pozwolisz mi wrócić do domu?”.

Zatrzymałam się, a potem dodałam: „Ale wiem, w czym się nie zgadzamy”. Zapytał, o co chodzi. Odpowiedziałam: „Niebo wyeliminuje Komunistyczną Partię Chin”.

„Tak” – odpowiedział, patrząc na mnie surowo. „Właśnie to twierdzicie, praktykujący Falun Dafa”.

Powiedziałam mu: „Nie Falun Dafa… Niebiosa wyeliminują KPCh. Partia zainicjowała tak wiele ruchów politycznych i zabiła ponad 80 milionów niewinnych Chińczyków – właścicieli ziemskich, biznesmenów, intelektualistów, patriotycznych studentów, którzy protestowali w Pekinie w 1989 roku – byli oni chińską elitą. Teraz reżim prześladuje praktykujących Falun Dafa za kultywowanie Prawdy, Życzliwości i Cierpliwości. Szczerość, życzliwość, tolerancja i cierpliwość to fundamentalne wartości naszego narodu chińskiego, przekazywane z pokolenia na pokolenie. To właśnie one napędzają nas jako naród i powinny być pielęgnowane. Jednak KPCh zabrania ludziom ich praktykowania, co doprowadziło do powszechnej korupcji i degradacji. Wszyscy jesteśmy ofiarami. Jeśli pozwolimy, by tak dalej było, w zasadzie kopiemy sobie groby”.

„Cóż, Partia płaci mi pensję” – odpowiedział – „więc muszę przestrzegać jej polityki”.

Pokręciłam głową i powiedziałam: „KPCh nie produkuje żadnych dóbr ani nie robi niczego, co generuje pieniądze. Skąd pochodzą jej pieniądze? Żyje z nas, podatników. Finansujemy cały aparat rządowy i pensje urzędników partyjnych. To, co posiadasz, nie jest darem od KPCh, ale nabytym ciężką pracą, którą wkładasz w swoją pracę, plus cnoty, które ty i twoi przodkowie gromadziliście przez wiele pokoleń i żyć. Niezależnie od tego, dla kogo pracujesz, musi ci to odpowiednio wynagradzać. Jeśli pracowałeś w prywatnej firmie, możesz nawet zarabiać więcej niż teraz i mieć wyższe stanowisko”.

Zastanowił się, a potem zapytał, co to znaczy odejść z KPCh. Odpowiedziałam: „Jeśli powiem słowo „korupcja”, kto pierwszy przychodzi ci na myśl?”. Przybrał postawę obronną, mówiąc, że w Partii są też dobrzy ludzie. Skinęłam głową. „Dlatego staramy się pomóc tym ludziom odłączyć się od Partii. Tych, którzy są naprawdę źli, nie da się już uratować. To jak kosz jabłek. Gdyby tylko kilka z nich było złych, wybralibyśmy je i wyrzucilibyśmy. Ale gdyby większość z nich była zła, wybralibyśmy te dobre i wyrzucilibyśmy resztę razem z koszem. Ludzie zawsze powtarzają: "Nie należy sprzeciwiać się woli Boga. Jeśli ktoś podąża za naturą, będzie prosperował; jeśli jej się sprzeciwi, zginie".

Wstał i powiedział: "Dobrze. Skończyłem". Ja również wstałam i odprowadziłam ich.

Szef ośrodka prania mózgu posłuchał mojej rady i uwolnił praktykującego, który miał poważną karmę chorobową.

Falun Dafa jest niezwykłe”.

Pewnego dnia, przed lunchem, szef wydziału Ding stanął obok mnie. Gdy tylko otworzyłam usta, żeby coś powiedzieć, machnął na mnie ręką, mówiąc: „Nie zaczynaj. Nie chcę słuchać, jak gadasz o Falun Dafa”. Cicho się zaśmiałam, ale nic nie powiedziałam.

Po chwili podszedł do mnie i powiedział: „Spójrzcie tylko na siebie. Chcecie tylko mówić o tym, że "Falun Dafa jest dobre" i "Odejdź z KPCh"”. To takie denerwujące. Wszyscy w pracy pewnie was unikają, prawda? Jeśli chcecie praktykować Falun Dafa, to róbcie to. Dlaczego musicie być antypartyjni i próbować obalić KPCh?”. Nic nie powiedziałam.

Kiedy pewnego ranka wróciłam z łazienki, zobaczyłam, że drzwi do pierwszego pokoju przy klatce schodowej były otwarte. W powietrzu unosił się odrażający smród. Ding i dwóch strażników stali kawałek dalej, zasłaniając nosy i przeklinając.

Wiedziałam, że praktykująca była na strajku głodowym i była karmiona siłą co drugi dzień. Drzwi do tego pokoju były zawsze zamknięte i nikt nie wiedział, co się tam dzieje ani jak się czuje. Zajrzałam do środka. Na podłodze leżał zniszczony materac. Praktykująca, rozczochrana i zaniedbana, leżała na materacu obok sterty własnych wymiocin.

Wzięłam głęboki oddech, podeszłam do Ding i powiedziałam: „Posprzątam to i zmienię jej ubranie”.

„Jej rodzina nigdy nie przynosiła ubrań na zmianę” – zadrwił. Powiedziałam mu, że mam czyste ubrania, które mogłaby wykorzystać. Powiedział: „To dość obrzydliwe. Jesteś pewna, że ci to nie przeszkadza?”. Uśmiechnęłam się i zapewniłam go, że nie mam nic przeciwko. Wzięłam z pokoju komplet czystych ubrań i poprosiłam Ding i strażników, żeby dali nam trochę prywatności.

Praktykująca leżała twarzą do ściany. Pochyliłam się, delikatnie położyłam dłoń na jej ramieniu i powiedziałam: „Cześć”. Powoli otworzyła oczy i spojrzała na mnie. Zapytałam: „Wszystko w porządku? Mogę ci pomóc się przebrać w czyste ubrania?”. Skinęła głową. Pomogłam jej wstać. Nie pozwolono jej skorzystać z łazienki, a materac był przesiąknięty moczem i wymiocinami.

Po tym, jak ją przebrałam, wzięłam mop z łazienki i umyłam podłogę. Ding i dwaj strażnicy przyszli nas sprawdzić i patrzyli, jak czeszę jej włosy. Miała długie, splątane włosy. Nie miałam grzebienia, więc palcami, stopniowo, czesałam je od góry do dołu. Wytarłam jej twarz mokrym ręcznikiem i zwinęłam brudne ubrania, żeby je wyprać. W niecałą godzinę bałagan w pokoju zniknął, a wszyscy wydawali się zrelaksowani i w lepszych nastrojach. Ding i strażnicy nawet się do nas uśmiechnęli.

Ding powiedział: „Dlaczego jesteś taka miła? Każdy twój gest i każdy ruch wydaje się szczery i miły. Dobroduszna osoba jest jak złoto. Gdziekolwiek się znajdzie, będzie lśnić”.

Odpowiedziałam mu: „Dobrze powiedziane. Starsze pokolenie wie, że gdy Mao Zedong był u władzy, zainicjował kilka ruchów politycznych, w tym Ruch Trzech Anty, Ruch Pięciu Anty, kampanie antyprawicowe i Rewolucję Kulturalną. Miliony niewinnych Chińczyków zginęły, a Mao poprowadził Chiny w kierunku sprzecznym z wolą Niebios.

„Teraz KPCh rozpoczęła prześladowania grupy kultywujących, którzy chcą po prostu być dobrzy. Czyniąc tyle zła, reżim niszczy sam siebie, a Niebo go wyeliminuje. Tak działa wszechświat. KPCh to nie Chiny. Bez Partii Chiny nadal są Chinami. Chińczycy są inteligentni i pracowici, w pełni zdolni do generowania bogactwa oraz zapewniania sobie pożywienia, odzieży i schronienia, i nie musielibyśmy dźwigać ciężaru utrzymywania tych skorumpowanych urzędników”.

Słuchał w milczeniu, a potem powiedział: „Nigdy o tym tak nie myślałem”.

Kontynuowałam: „A teraz trochę o sobie. Wbrew temu, co powiedziałeś, ludzie w pracy mnie nie unikali. Wręcz przeciwnie, szanowali mnie i lubili. Moi współpracownicy zapraszali mnie, żebym im towarzyszyła w ich podróżach, i mówili, że jestem miła i sympatyczna. Wiedzieli, że nie będzie żadnych konfliktów podczas mojego pobytu, więc podróż nie będzie zepsuta”.

Ding powiedział: „Wierzę ci”.

„Ale nie zawsze byłam osobą lubianą” – powiedziałam mu. „Dopóki nie zaczęłam praktykować Falun Dafa. Kiedyś byłam bardzo ambitna i musiałam we wszystkim górować. Nie byłam skromna i nie dawałam się ponieść emocjom. Nie zajmowałam się obowiązkami domowymi i byłam porywcza w stosunku do rodziny. Wybuchałam bez powodu. Mój mąż i córka bali się mnie i unikali.

Wszystko się zmieniło, kiedy wiosną 1996 roku zaczęłam praktykować Falun Dafa. Zasady Dafa: Prawdy, Życzliwości i Cierpliwości, obudziły moją prawdziwą naturę. Postanowiłam kultywować. Przestrzegałam wysokich standardów Dafa i starałam się być uczciwą, życzliwą i tolerancyjną osobą – dobrą osobą. Dzięki kultywacji odnalazłam wewnętrzny spokój, a moje relacje zawodowe i osobiste uległy poprawie. Moje ciało było zdrowe, a ja byłam spokojna i cierpliwa. Teraz zajmuję się prawie wszystkimi naszymi domowymi obowiązkami.

„Po tym, jak zobaczyli moją 180-stopniową transformację, mój mąż i córka zaczęli wspierać mnie w kultywacji. Nawet moja teściowa, która nigdy nie postawiła stopy w moim domu, powiedziała, że jestem teraz inną osobą, odkąd zaczęłam praktykować Falun Dafa. Dbam o rodzinę i dom oraz szanuję osoby starsze. Powiedziała, że zawsze jestem szczęśliwa i że Dafa jest niesamowite”.

Ding powiedział: „Co za dobra praktyka! Dlaczego Jiang Zemin musiał ją prześladować? Co tak naprawdę wydarzyło się na placu Tian’anmen?”

Wyjaśniłam, że prześladowania nie miały podstaw prawnych, a samospalenie na placu Tian’anmen zostało zainscenizowane, aby wprowadzić w błąd opinię publiczną i usprawiedliwić represje. Powiedziałam: „W drobnych sprawach można postępować w jedną lub drugą stronę, ale jeśli chodzi o wybór między dobrem a złem, powinniśmy stanąć po stronie prawych, a nie pomagać tym, którzy czynią zło”.

Ding przestał przeklinać i przyniósł dodatkowy materac. Za każdym razem, gdy był na służbie, kazał strażnikom zmieniać materac praktykującej, która była na głodówce, żeby brudny mógł się przewietrzyć i wyschnąć. Lubił mnie odwiedzać i rozmawiać ze mną, mówiąc: „Wiesz tyle o nauce i historii. Nauczyłem się od ciebie tak wiele”.

„Właściwie nie zaszłam daleko w szkole” – powiedziałam. „Praktykowanie Falun Dafa dało mi mądrość”. Starał się dać mi jak najwięcej swobody.

Ding powiedział mi: „Tak naprawdę to ty tu rządzisz. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek był w stanie cię „przemienić” – to ty mnie przemieniłaś”.

Odpowiedziałam: „To dlatego, że wszystko, co mówię, jest prawdą i szczerze dbam o twoje dobro”.

Skinął głową i powiedział: „Wiem”. Uśmiechnął się i pokazał mi kciuk w górę: „Podziwiam cię. Falun Dafa jest niezwykłe”.

Będę praktykował Falun Dafa, kiedy Mistrz Li wróci do Chin”.

Pewnego wieczoru strażnik Bian przyszedł do mojego pokoju i powiedział: „Zejdź na dół. Ktoś chce się z tobą widzieć”. Poszłam za nim do pokoju dyżurnego. Było tam dwóch mężczyzn, którzy wyglądali na trzydziestolatków i byli elegancko ubrani.

Przywitałam ich uprzejmie i uśmiechnęłam się do nich. Wydawali się zaskoczeni moją życzliwością i swobodą. Jeden z nich powiedział: „Nie wyglądasz na głupca. Rząd zakazał Falun Dafa. Dlaczego jesteś taka uparta? Zostawiłaś swoją szanowaną i dobrze płatną pracę, żeby tu cierpieć! Po co? Pracujemy dla rządu i nie zarabiamy tyle, co ty. Dlaczego jesteś przeciwna KPCh?”.

Powiedziałam im: „Właściwie kultywujący Dafa nie mają wrogów i nie jesteśmy przeciwko nikomu. Chcę po prostu postępować zgodnie z własnym sumieniem. Kocham swoją pracę, współpracowników, przyjaciół i rodzinę, ale nie mogę sprzeciwiać się swojemu sumieniu i oczerniać Falun Dafa, które głęboko szanuję. Nie chodzi o to, że nie chcę swojej pracy. Kierownictwo było naciskane przez przełożonych, żeby mnie zwolnić”.

Drugi mężczyzna powiedział: „Możesz po prostu powiedzieć, że już nie praktykujesz, i wszystko się rozwiąże”.

Pokręciłam głową. „Nie mogę tego zrobić. Bycie życzliwym i uczciwym to właściwa droga. Nie mogę sprzeciwiać się swojemu sumieniu dla krótkotrwałej ulgi. Nie chcę wprowadzać w błąd ludzi, którzy nie znają prawdy o Dafa. To brak odpowiedzialności, ani wobec innych, ani wobec siebie. Nie wspominając już o tym, że kultywacja to tak poważna sprawa. Dafa nauczyła mnie być dobrym człowiekiem poprzez przestrzeganie zasad Prawdy, Życzliwości i Cierpliwości. Moim celem jest ciągłe samodoskonalenie i podnoszenie poziomu moralnego. To nie tylko przynosi korzyści mnie, fizycznie i psychicznie, ale moje współczucie przynosi również korzyści i radość ludziom wokół mnie.

„Z szerszej perspektywy, wolność wyznania jest prawem danym przez Boga i jest chroniona przez Konstytucję. Artykuły 35 i 36 Konstytucji Chin gwarantują obywatelom wolność wyznania. Te ciągłe prześladowania zostały rozpoczęte przez byłego przywódcę KPCh, który nadużył swojej władzy. Nakładanie władzy na prawo jest łamaniem prawa. Niezliczeni niewinni obywatele, tacy jak ja, byli prześladowani i nękani za swoje przekonania. Straciliśmy pracę, wolność, a niektórzy nawet życie. Nic z tego nie powinno się wydarzyć.

„Zapytałeś mnie, po co to robię. Właściwie nie zastanawiałam się nad tym, co z tego będę miała. Ale powiem ci jedno. Wybrałam tę drogę, więc zamierzam się jej trzymać. Tak, w tej chwili mierzę się z przeciwnościami losu, ale moje serce jest szczęśliwe. Na tym świecie prawdziwe szczęście nie pochodzi z władzy ani pieniędzy, ale ma swoje korzenie w prawej wierze – wierze w Prawdę, Życzliwość i Cierpliwość.

„Studiuję drogocenną książkę Zhuan Falun każdego dnia. To Fa jest tak głębokie, że obejmuje wszystkie prawdy wszechświata i wszystko, co kiedykolwiek istniało. Słowa w książce ujawniają niebiańskie sekrety i ucieleśniają niezmierzone współczucie. To wspaniałe Fa zostało po raz pierwszy zaprezentowane publicznie w naszym kraju i pomogło tak wielu ludziom odzyskać zdrowie i podnieść moralność. Jako istoty ludzkie, z natury pragniemy być dobrzy. Kiedy ludzie są bardziej uczciwi, życzliwi i cierpliwi, ich relacje osobiste stają się bardziej harmonijne, co z kolei przynosi stabilność społeczeństwu. Przyniosło to wiele korzyści społeczeństwu i krajowi. Falun Dafa powinno być dumą naszego narodu i być cenione przez każdego z nas.

„W obliczu takiej niesprawiedliwości nie mam żadnych pretensji ani żalu. Nie żywię urazy ani nienawiści. Mam tylko współczucie i wytrwałość. Mam ogromne szczęście, że kultywowałam Falun Dafa. Ludzie często mówią: "Dobrą osobę krzywdzą inni, ale nie Niebiosa; złej osoby boją się inni, ale nie Niebiosa". To prześladowanie niewinnych ludzi o prawej wierze przyniesie klęski żywiołowe i nieszczęścia spowodowane przez człowieka. To nie potrwa długo. Jeśli mi nie wierzysz, możesz poczekać i zobaczyć”.

W końcu powiedziałam im: „Powiedziałam tak wiele, ale nie jestem pewna, czy zrozumieliście. Traktowanie ludzi z życzliwością i szczerością to moja zasada. Mam nadzieję, że mądrze wybieracie między dobrem a złem i że wybieracie odpowiedzialnie, dla siebie i swoich rodzin. Tylko trzymając się dobra, możecie mieć dobrą przyszłość. Pamiętajcie, proszę, że Falun Dafa jest dobre, Prawda, Życzliwość i Cierpliwość są dobre”.

Kiedy kończyłam, Bian wtrącił się: „Jesteś współczesną bohaterką. Jeśli będziesz tak dalej mówić, zajmę się Falun Dafa”.

Bian przyszedł do mnie następnego ranka i powiedział: „Będę praktykować Falun Dafa, kiedy Mistrz Li wróci do Chin”.

W dniu, w którym zostałam zwolniona z ośrodka prania mózgu, Ding pełnił dyżur. Cieszył się z mojego szczęścia i powiedział: „Wszyscy cię lubimy i mamy o tobie wysokie mniemanie. Jesteś dobrym człowiekiem. Idź do domu. Nie pasujesz tu. Mam nadzieję, że nasze drogi znów się skrzyżują”. Uśmiechnął się szeroko i pokazał mi kciuk w górę.

Większość pracowników ośrodka prania mózgu poznała prawdę o Dafa i postanowiła wystąpić z KPCh i jej organizacji młodzieżowych.

Tekst przetłumaczony z wersji anglojęzycznej, która ukazała się na stronie en.Minghui.org dnia 4 marca 2026