(Minghui.org) Mam 83 lata. Zaczęłam kultywować Falun Dafa w 1996 roku. Odkąd pamiętam, widziałam Falun. Jako dziecko każdej nocy, leżąc w łóżku, widziałam, jak Falun obraca się w moją stronę (wówczas nie wiedziałam, że to Falun). Stawał się coraz większy, aż w końcu nie mogłam dostrzec jego krawędzi. Następnie stopniowo się zmniejszał, obracał i odlatywał. Nie wiedziałam, co to jest, i jedynie wydawało mi się to dziwne.

W maju 1999 roku inna praktykująca zaprosiła mnie do obejrzenia nagrania wykładów Mistrza. W chwili, gdy na ekranie telewizora pojawił się obracający Falun, zrozumiałam, że właśnie to widywałam każdego dnia w dzieciństwie.

Mistrz oczyścił moje ciało

Kiedy byłam młoda, zajmowałam się wróżbiarstwem, feng shui i praktykami czarownic, co przyciągnęło do mnie pewne złe substancje. Miałam słabe zdrowie i cierpiałam na chorobę serca. Nie miałam siły chodzić, a później nie byłam już w stanie samodzielnie o siebie zadbać. Często leżałam w łóżku i potrzebowałam pomocy rodziny.

Pewna znajoma, która praktykowała Falun Dafa, zasugerowała mi, abym wzięła udział w kursie nagranych wykładów Fa Mistrza. Kiedy po raz pierwszy oglądałam wykłady Fa Mistrza, czułam się tak niespokojna i rozdrażniona, że nie mogłam się skupić. Nawet siedzenie na zimnej cementowej podłodze nie pomagało, choć myślałam, że w ten sposób się ochłodzę i będę mogła spokojnie słuchać. Mimo to postanowiłam, że bez względu na wszystko będę słuchać wykładów.

Widząc moją niezachwianą wiarę, Mistrz przez kolejne trzy noce oczyszczał moje ciało. Opuściły je różne zgniłe duchy, lis i żółty wąż.

Czwartego dnia poczułam się całkowicie odświeżona, a wszystkie moje choroby ustąpiły. Mogłam już wstać z łóżka i pracować w polu, a nawet podlewać ogród. Mój mąż był zdumiony tą zmianą. Poszedł do innego praktykującego i powiedział: „Falun Dafa ma tak wielką moc! Moja żona po rozpoczęciu praktykowania Falun Dafa może mi teraz pomagać w pracy!”.

Byłam świadkiem cudownych mocy Falun Dafa

Podczas grupowego studiowania Fa słuchałam, jak inni praktykujący czytają Fa, ponieważ jestem niepiśmienna. Po tym, jak 20 lipca 1999 roku Komunistyczna Partia Chin (KPCh) rozpoczęła prześladowania Falun Dafa, straciliśmy możliwość wspólnego studiowania Fa, a ja czułam się zagubiona, ponieważ nie potrafiłam samodzielnie czytać Fa. Inna praktykująca podarowała mi egzemplarz Zhuan Falun. Starałam się przypomnieć sobie, w jaki sposób inni praktykujący czytali tę książkę podczas wspólnego studiowania Fa, abym również mogła nauczyć się czytać ją samodzielnie.

Dzięki pomocy i błogosławieństwu Mistrza stopniowo zaczęłam rozpoznawać i czytać niektóre znaki. Po trzykrotnym przeczytaniu książki potrafiłam już ją czytać. Trzy lata później mogłam dołączyć do grupy wspólnego studiowania Fa. Dzięki błogosławieństwu Mistrza i pomocy innych praktykujących potrafię teraz samodzielnie przeczytać całe Zhuan Falun, inne wykłady Mistrza oraz studiować Fa.

Ochrona Mistrza

Pewnego razu poszłam na wspólne studiowanie Fa do domu innej praktykującej. Kiedy wychodziłam z jej domu, zaczęło padać, więc dano mi parasol. Wyszłam na ulicę i potrącił mnie motocykl. Motocykl przejechał jeszcze ponad 20 metrów, zanim się zatrzymał. Uderzenie było bardzo silne i zostałam odrzucona na odległość ponad dziesięciu metrów (około 30 stóp).

Czułam się tak, jakbym unosiła się w powietrzu, a deszcz padał na mnie. Motocyklista odjechał. Kiedy wstałam, nie odczuwałam żadnego bólu. Wręcz przeciwnie, czułam się niezwykle lekko i komfortowo. Wiedziałam, że Mistrz mnie ochronił. Nie potrafiłam wystarczająco podziękować Mistrzowi.

W drodze do domu zastanawiałam się, jak wyjaśnię to rodzinie, ponieważ będą się martwić i nie pozwolą mi już uczestniczyć we wspólnym studiowaniu Fa. Jednak kiedy dotarłam do domu i otworzyłam drzwi, moje mokre ubrania były już suche, jakby w ogóle nie padało. To było zdumiewające. Dziękuję, Mistrzu!

Członkowie rodziny otrzymali błogosławieństwo dzięki wierze w Falun Dafa

Członkowie mojej rodziny na własne oczy przekonali się o cudowności Dafa dzięki mojej praktyce. Oni również otrzymali błogosławieństwo Dafa. Mój zięć każdego ranka trzykrotnie powtarzał: „Falun Dafa jest dobre, Prawda-Życzliwość-Cierpliwość są dobre”.

Pewnego dnia, kiedy wracał do domu po pracy, kierowca samochodu osobowego, którym jechał, zasnął za kierownicą i uderzył w barierę ochronną na moście o wysokości ponad siedmiu metrów (około 20 stóp). W cudowny sposób samochód nie stracił kontroli i nie spadł z mostu. Zamiast tego cofnął się i wylądował na znajdującym się za nim terenie położonym dwa metry niżej (około 6 stóp). Samochód nie uległ żadnym uszkodzeniom, a wszyscy pasażerowie wyszli z tego bez szwanku, nie mając nawet najmniejszego zadrapania. Dopiero wtedy kierowca się obudził.

Mój zięć opowiedział mi o tym wydarzeniu i powiedział: „Mistrz nas ochronił. Wszyscy otrzymaliśmy błogosławieństwo Dafa”.

Tekst oryginalny ukazał się w wersji anglojęzycznej na stronie en.Minghui.org dnia 2 listopada 2026 roku