(Minghui.org) Praktykuję Falun Gong, znane również jako Falun Dafa, od 21 lat. Odkąd w 1999 roku Komunistyczna Partia Chin (KPCh) rozpoczęła prześladowania Falun Gong, niezliczona liczba praktykujących była więziona z powodu swojej wiary. Uważałam się za ofiarę prześladowań, a w rezultacie w moim polu energii wciąż utrzymywała się substancja strachu.

Pewnego dnia we wrześniu ubiegłego roku usłyszałam przypadkiem, jak mój mąż rozmawia przez telefon i mówi: „Ona już nie praktykuje”. Następnie się rozłączył. Powiedział mi, że dzwonił posterunek policji, aby sprawdzić, czy nadal praktykuję Falun Gong.

Zaniepokojona powiedziałam: „Nie możesz im mówić, że przestałam praktykować!”.

Mój mąż odpowiedział ze złością: „A jeśli tego nie powiem, to czy nie będą ciągle przychodzić?!”.

Próbowałam się uspokoić, myśląc: „Przecież nie odebrałam telefonu. Nigdy nie powiedziałam, że przestałam praktykować”.

Kiedy później opowiedziałam o tym doświadczeniu innej praktykującej, powiedziała: „Powinnaś stawić im czoła. Policjanci również są istotami, które trzeba ocalić!”.

Zajrzałam do wewnątrz siebie i uświadomiłam sobie, że boję się spotkania z policjantami. Na samą myśl o nich przychodziły mi do głowy nękanie i prześladowania. Czyż nie było to ludzkie pojęcie? To pojęcie musiały narzucić mi stare siły i powinnam odmówić jego uznania. Jestem uczennicą Dafa w okresie rektyfikacji Fa. Jestem tutaj, aby pomagać Mistrzowi w rektyfikacji Fa i ocalaniu czujących istot.

Mistrz powiedział:

„Uczniowie Dafa znoszą demoniczne cierpienia,
ale ci niszczeni to rozumne istoty [...]”.
(Wszystkie życia dla tego jednego, Hong Yin III)

Czy policjanci również nie są czującymi istotami? Jak mogłam bać się ich spotkania? Wszyscy ludzie na świecie należą do rodziny Mistrza, a zatem oni również są członkami mojej rodziny.

Mistrz powiedział:

„Zdolność do traktowania każdego z miłosierdziem, miłość do wszystkich ludzi, naprawdę nie jest czymś, co przeciętny człowiek może osiągnąć. Jeszcze trudniej jest robić wszystko ze współczuciem dla wszystkich istot. Jednak praktykujący Dafa muszą tak postępować! Rozwój duchowy jest procesem, więc to, co opisałem, może być niemożliwe do wykonania dla nowych praktykujących, ale z czasem, rozwijając się w waszej praktyce duchowej, będziecie musieli to osiągnąć. Osoby, które praktykują od wielu lat, muszą poradzić sobie z tym natychmiast. To jest podyktowane waszą historyczną misją i jest czymś, czego każdy uczeń Dafa, który pragnie osiągnąć duchową doskonałość, musi dokonać w trakcie swojego praktykowania!!”. (Przebudzenie)

Uświadomiłam sobie, że podczas ocalania ludzi nie powinnam nikogo dyskryminować. Policjanci również są cennymi istotami – po prostu odgrywają inne role. Mój umysł stał się jasny i wiedziałam już, co powinnam zrobić.

Jakiś czas później, gdy mąż powiedział mi, że ponownie dzwonił ktoś z posterunku policji, oddzwoniłam i spokojnie zapytałam: „Czego państwo ode mnie potrzebują?”. Osoba, która odebrała, powiedziała, że jest policjantem i chciałby umówić się ze mną na spotkanie. Uzgodniliśmy miejsce i postanowiliśmy spotkać się za 20 minut.

Pojawiło się dwóch młodych policjantów. Jeden z nich zapytał mnie: „Czy nadal praktykuje pani Falun Gong?”.

Spokojnie odpowiedziałam: „Tak, praktykuję!”.

Zapytał, czy znam pewną praktykującą. Odpowiedziałam, że jej nie znam. Następnie poprosił o zrobienie mi zdjęcia, aby mogli złożyć raport swojemu przełożonemu.

Powiedziałam: „Przykro mi, ale nie mogę wam na to pozwolić. To byłoby dla was niedobre. Współpraca z wami byłaby równoznaczna z zachęcaniem was do tego. Prześladowanie dobrych ludzi może ściągnąć na was karę karmiczną, a także wpłynąć na wasze rodziny”.

Jeden z policjantów przechwalał się, że się nie boi, ale drugi powiedział: „Dobrze, nie zrobimy pani zdjęcia. Jeśli jednak nasz przełożony zapyta o dzisiejsze spotkanie, proszę mu powiedzieć, że wpadliśmy. Teraz musimy już iść”.

Powiedziałam im, aby zapamiętali: „Falun Dafa jest dobre, Prawda-Życzliwość-Cierpliwość są dobre”. Uśmiechnęli się i pomachali mi na pożegnanie, mówiąc: „Oczywiście, zapamiętamy to. Dziękujemy!”.

Mój mąż obserwował wszystko z pewnej odległości, zaniepokojony tym, co może się wydarzyć. Niecierpliwie czekał, aby dowiedzieć się, jak przebiegło spotkanie. Kiedy wszystko mu wyjaśniłam, uśmiechnął się z ulgą.

W drodze do domu czułam się lekka jak piórko. Wiedziałam, że ponieważ moje myśli były zgodne z Fa i brałam pod uwagę innych, Mistrz pomógł mi usunąć negatywne substancje, które powstrzymywały mnie przed niesieniem zbawienia wszystkim ludziom.

Tekst oryginalny ukazał się w wersji anglojęzycznej na stronie en.Minghui.org dnia 1 listopada 2026 roku