(Minghui.org) W zachodniej części północno-wschodnich Chin znajduje się duża kopalnia metali nieżelaznych, jedna z największych w regionie. Została założona prawie 70 lat temu. Rejon wydobywczy położony jest w małym miasteczku w pobliżu drogi krajowej, co zapewnia dogodny transport. Główna droga prowadząca do obszaru wydobywczego rozciąga się na długości około 5 kilometrów (około 3 mil). Otaczający go górzysty teren jest naprawdę piękny.

Japończycy odkryli tu żyłę mineralną przed 1949 rokiem, kiedy to okupowali północno-wschodnie Chiny. Mówi się, że mapa tej żyły miała kształt krowy. Dzisiejsza kopalnia znajduje się w miejscu, które na tej mapie odpowiadałoby głowie krowy. Po zakończeniu II wojny światowej to duże złoże mineralne odkryto wśród map pozostawionych przez Japończyków. Do dziś nikt nie wie, gdzie na mapie znajduje się ciało krowy. Oczywiście wszystko to opiera się na przekazach lokalnych starszyzny.

Kopalnia została tu oficjalnie założona w 1958 roku. W tamtym czasie z całego kraju zrekrutowano wielu młodych ludzi. Przybywali z różnymi aspiracjami, niektórzy przywieźli ze sobą rodziny, i poświęcili się budowie kopalni. Wielu pracowało tu przez całe życie.

Głęboko pod ziemią kopalnia posiada bogate złoża minerałów. Po dziesięcioleciach wydobycia podziemne zasoby mineralne pozostają obfite, a ruda zawiera różnorodne metale o stosunkowo wysokiej zawartości. Liczba mieszkańców obszaru górniczego również stopniowo rosła. Podczas spisu ludności w latach 80. liczba mieszkańców osiągnęła w szczytowym momencie ponad 30 000, a liczba pracowników wzrosła do ponad 10 000.

Falun Dafa szeroko rozprzestrzenia się na terenie obszaru górniczego

W 1996 roku Falun Dafa szeroko rozprzestrzeniło się na terenie obszaru górniczego. Ludzie zaczęli opowiadać sobie nawzajem, jak cudowne jest to zjawisko. Niemal każdego dnia pojawiali się nowi praktykujący, a w krótkim czasie osoby praktykujące doświadczyły ogromnych zmian zarówno w ciele, jak i w umyśle.

Po rozpoczęciu praktykowania Dafa niektórzy ludzie, którzy od wielu lat cierpieli na choroby, wyzdrowieli; poprawiły się relacje między członkami rodzin, które przez lata były obciążone urazami, a rodziny, które były na skraju rozpadu, znów stały się harmonijne. Pracownicy nie próbowali już wykorzystywać swoich stanowisk ani przywłaszczać sobie rzeczy, a swoje obowiązki wykonywali dobrze i pracowali sumiennie, nie narzekając. Mieszkańcy regionu górniczego nie mogli powstrzymać się od chwalenia Dafa. Jedna z osób powiedziała: „Falun Dafa jest naprawdę niesamowite. Potrafi zmienić serca ludzi”. Dafa szybko rozprzestrzeniło się w całym regionie górniczym i okolicznych miastach.

Poniżej przedstawiono kilka przykładów osób z kopalni, które odniosły korzyści zarówno fizyczne, jak i psychiczne po rozpoczęciu praktykowania Dafa.

Był tam człowiek, który praktykował inną odmianę qigong i stał się dość znany w okolicy. Często wykorzystywał qigong do leczenia chorób innych osób, ale w końcu sam zachorował na kilka schorzeń. Na jego szyi wyrósł duży guz, którego nie dało się wyleczyć, co stanowiło zagrożenie dla jego życia. Gdy ktoś przedstawił mu Dafa, nagle wszystko zrozumiał. Odłożył na bok tę inną formę qigong i poświęcił się praktykowaniu Falun Dafa. Wkrótce guz na jego szyi z dnia na dzień wyraźnie się zmniejszał, aż w końcu zniknął. Jego żona i córka były zdumione tym cudem i również zaczęły praktykować.

Młoda właścicielka sklepu miała mięśniaka macicy i przygotowywała się do operacji. Właśnie wtedy zaczęła praktykować Dafa. Razem z mężem przedstawili Dafa wielu osobom. Zanim się zorientowała, guz w jej brzuchu zniknął. Widząc ten cud, wielu jej krewnych zaczęło praktykować Dafa.

Kobieta zbliżająca się do 60. roku życia cierpiała na wiele schorzeń. Zawsze nosiła grubą bawełnianą czapkę, nawet latem. Po zapoznaniu się z Dafa wszystkie przewlekłe choroby, które nękały ją od dziesięcioleci, zniknęły bez konieczności przyjmowania jakichkolwiek leków, a ona w końcu mogła zdjąć swoją bawełnianą czapkę. Od tego momentu jej twarz promieniała, a ona sama chodziła energicznym krokiem. Stała się zupełnie inną osobą. Niektórzy seniorzy, którzy byli świadkami jej cudownych przemian, z niecierpliwością chcieli rozpocząć praktykowanie Dafa.

Pewien młody mężczyzna, mający wiele złych nawyków, nie poddawał się nikomu, a nikt nie odważył się go sprowokować. Pewnego dnia poszedł do apteki, aby kupić lekarstwa, i ktoś przedstawił mu Falun Dafa. Natychmiast go to zainteresowało. Po przeczytaniu Zhuan Falun jego światopogląd uległ ogromnej przemianie. Zdał sobie sprawę, że nie powinien już dłużej żyć tak jak dotychczas. Porzucił wszystkie swoje złe nawyki i nigdy więcej nie wyrządził krzywdy innym. Od tego momentu stał się pokorny i spokojny oraz rozwinął w sobie wysokie wartości moralne. Jedna z osób, która go znała, powiedziała: „Dafa potrafi sprowadzić okropnego człowieka z powrotem na właściwą ścieżkę. To pokazuje, jak dobra jest naprawdę ta praktyka”.

Po tym, jak na własne oczy zobaczyli te wymowne przykłady, liczba praktykujących w okolicy kopalni szybko wzrosła do prawie 400 osób. Ludzie bardzo chwalili cudowne efekty Falun Dafa. Podczas spotkań w różnych miejscach pracy kierownictwo często chwaliło praktykujących Dafa za ich znakomite wyniki w pracy i wysokie standardy moralne. Wczesnym rankiem w wielu miejscach, w tym na boisku sportowym w rejonie kopalni i na szkolnych placach zabaw, można było zobaczyć praktykujących wspólnie wykonujących ćwiczenia. Po zapoznaniu się z Dafa wszyscy ściśle kierowali się zasadami Prawdy, Życzliwości i Cierpliwości.

W prawdziwym życiu, niezależnie od tego, czy jest się wysokim urzędnikiem, czy miliarderem, nikt nie może uniknąć cierpienia spowodowanego chorobą, a pieniądze nie są w stanie kupić cudownego lekarstwa, które wyleczy chorobę. W dzisiejszym społeczeństwie nic innego nie jest w stanie zmienić serc ludzi. To właśnie Falun Dafa karmi serca ludzi, umożliwiając im bezpłatne odzyskanie zdrowia fizycznego i powrót do tradycyjnych wartości.

Kierownictwo zastosowali się do rozkazów prześladowań, a kopalnia popadła w kryzys

Kiedy w 1999 roku Komunistyczna Partia Chin (KPCh) rozpoczęła prześladowania wobec Dafa, sytuacja uległa radykalnej zmianie. Pod presją przełożonych kierownicy różnych działów kopalni wykonywali rozkazy i przyłączyli się do represjonowania praktykujących Dafa w okolicy. Ci, którzy uparcie kontynuowali praktykę i udali się do Pekinu, by apelować w imieniu Dafa, byli prześladowani poprzez nakładanie grzywien, zwolnienia z pracy, objęcie nadzorem w kopalni, wysyłanie na kursy prania mózgu, do ośrodków zatrzymań lub obozów pracy przymusowej. Wszyscy byli poddawani kontroli i zmuszani do pisania tak zwanych oświadczeń gwarancyjnych. Wprowadzono również politykę donoszenia na innych oraz grożono kierownictwu zakładów pracy i krewnym praktykujących utratą pracy. Codziennie przez głośniki na całym terenie kopalni nadawano nazwiska praktykujących Dafa, którzy zostali ukarani. Była to brutalna kampania przeciwko praktykującym, jakby powróciła Rewolucja Kulturalna.

Chińczycy doświadczyli traumy psychicznej w wyniku wcześniejszych kampanii politycznych prowadzonych przez KPCh i byli przerażeni. Niektórzy stracili poczucie sprawiedliwości, inni działali w obronie własnej, a jeszcze inni, choć sympatyzowali z praktykującymi, podporządkowywali się wytycznym z góry. Co więcej, wiele osób wierzyło w propagandę mediów KPCh atakującą Dafa. Przyjaciele i krewni dystansowali się od praktykujących, a przywódcy ich dyskryminowali. Praktykujący tracili pracę i byli karani grzywnami. Pozostawano ich praktycznie bez niczego, a utrzymanie się było dla nich niezwykle trudne.

Zostałem zmuszony do spędzenia długiego czasu na sesjach prania mózgu organizowanych przez moje miejsce pracy. Pewnego dnia jeden z przywódców w pracy namawiał mnie: „Przestań to praktykować. Po prostu napisz oświadczenie o rezygnacji i wróć do pracy”.

Spojrzałem na niego i odpowiedziałem stanowczo: „Cała ta propaganda to fałsz. Pozostanę praktykującym do końca życia”. Ten przywódca odwrócił się i odszedł.

W tamtym czasie wszystkie jednostki organizacyjne, biuro bezpieczeństwa i lokalne społeczności zostały wciągnięte w prześladowanie Dafa. Nawet niektórzy ludzie, którzy wiedzieli, że Dafa zostało niesprawiedliwie potraktowane, nie odważali się zabrać głosu. Wyglądało to tak, jakby nad obszarem górniczym wisiały ciemne chmury.

W rezultacie sytuacja ekonomiczna kopalni gwałtownie się pogorszyła. Wydobywanej rudy nie dało się sprzedać lub trzeba było ją sprzedawać po niskich cenach, podczas gdy przedsiębiorstwo narobiło ogromnych długów i znalazło się na skraju niemożności dalszego funkcjonowania. Pracownicy miesiącami nie otrzymywali wynagrodzeń i musieli pracować na zmianach rotacyjnych. Średnio wypłacano im jedynie 70 procent wynagrodzenia. Dla niektórych osób wynagrodzenia te były niewystarczające do utrzymania rodzin, więc brali bezpłatny urlop i wyjeżdżali gdzie indziej w poszukiwaniu pracy. Wiele rodzin popadło w trudności finansowe.

Ludzie otrzymali błogosławieństwa za wspieranie Dafa

Pomimo panującej surowej atmosfery i trudności praktykujący Dafa pozostawali niezachwiani w swojej wierze i nie narzekali ani nie żałowali. Dzięki swoim wysokim standardom moralnym i sumiennemu podejściu do pracy udało im się zmienić otaczającą ich rzeczywistość. Ludzie zaczęli ponownie rozważać sytuację. Ktoś powiedział: „Każdy z tych praktykujących Dafa jest tak prawy i życzliwy. Nie przypominają wcale tego, co mówi się w telewizji”. Jeden z kierowników stwierdził: „Gdybym miał w swoim zespole jeszcze kilku praktykujących Dafa, moja praca byłaby o wiele łatwiejsza”. Kłamstwa KPCh zniesławiające Dafa nie mogły już dłużej się utrzymać. Kierownictwo i pracownicy stopniowo zmieniali swoje nastawienie wobec praktykujących Dafa.

Kiedy rozpoczęły się prześladowania, kierownictwo obawiało się, że w ich miejscach pracy znajdują się praktykujący Dafa, ponieważ nie chcieli ponosić odpowiedzialności ani być w to zamieszani. Dlatego wszyscy chcieli pozbyć się praktykujących Dafa. Jednak gdy dowiedzieli się, że Komunistyczna Partia Chin sfabrykowała dowody i wrobiła Dafa, zrozumieli prawdę oraz przekonali się, że praktykujący Dafa są szczerzy, życzliwi i tolerancyjni, niektórzy kierownicy zaczęli prześcigać się w tym, by mieć praktykujących Dafa w swoich zespołach. Miejsca pracy, rodziny i sąsiedzi przeszli od obojętności i dyskryminacji do życzliwości i wsparcia. Szacunek ludzi dla Dafa powrócił do stanu sprzed prześladowań. Ilekroć w swobodnych rozmowach padała wzmianka o Dafa, ludzie zgadzali się, mówiąc: „To dobrzy ludzie”.

Praktykujący Dafa zachowywali się godnie, potwierdzając w ten sposób słuszność Dafa. Materiały informacyjne dotyczące Dafa dotarły do gospodarstw domowych w każdym zakątku obszaru górniczego. Jedno po drugim ujawniano kłamstwa zniesławiające Dafa, a ludzie naprawdę się przebudzili. Ludzie dyskutowali między sobą o tym, że samospalenie na Placu Tiananmen było mistyfikacją i zostało wykorzystane do wrobienia i prześladowania Dafa. W obliczu faktów kłamstwa i oskarżenia KPCh wobec Dafa same się rozpadły. Kiedy ponownie wysyłano urzędników, by przeprowadzali kampanie „zerowania” lub grozili praktykującym Dafa, niektórzy przywódcy jedynie udawali, że coś robią, lub zbywali sprawę, podczas gdy inni nawet chronili praktykujących Dafa.

Policjant z biura bezpieczeństwa zrozumiał prawdę o Dafa. Kiedy jego przełożeni nakazali mu przeszukanie domu praktykującego Dafa, nie miał wyboru i musiał tam pójść pod presją. Wybrała się tam grupa funkcjonariuszy, a on wszedł do domu jako pierwszy i zobaczył, że stół był pokryty książkami o Dafa. Natychmiast wybiegł na zewnątrz, powstrzymał pozostałych funkcjonariuszy przed wejściem i powiedział: „W tym domu nic nie ma. Idźmy dalej”. Sytuacja ta powtarzała się kilkakrotnie i za każdym razem chronił on praktykujących Dafa. Później został przeniesiony do innej jednostki, gdzie awansowano go na stanowisko zastępcy dyrektora. Otrzymał błogosławieństwa za ochronę praktykujących Dafa.

Dzięki nieustannym wysiłkom praktykujących Dafa w wyjaśnianiu prawdy na przestrzeni lat ponad połowa ludzi wystąpiła z organizacji KPCh i nie chciała już mieć z nią nic wspólnego. Ludzie chętnie prosili o kalendarze Dafa służące wyjaśnianiu prawdy, a wielu taksówkarzy miało w swoich samochodach zawieszone napisy „Falun Dafa jest dobre”. Większość pracowników podziemnych w zespołach górniczych wierzyła w Dafa. Schodząc do kopalni, z przyzwyczajenia recytowali: „Falun Dafa jest dobre, Prawda-Życzliwość-Cierpliwość są dobre”, a wszyscy nosili amulety Dafa. Wierzyli, że bogowie będą ich chronić i zapewnią im bezpieczeństwo.

Ponieważ mieszkańcy obszaru górniczego poznali prawdę o Dafa, błogosławieństwa pojawiały się jedno po drugim. Wszystkie domy jednorodzinne zostały objęte planem rozbiórki i przesiedlenia, a ludzie przenieśli się do nowych, nowoczesnych budynków mieszkalnych. Gospodarka kopalni odrodziła się i zaczęła kwitnąć. Ceny rudy nadal rosły, a wynagrodzenia pracowników wzrosły. Wynagrodzenia i premie wypłacano co miesiąc, a premie na koniec roku były znaczne. Dzisiaj, gdy wiele innych przedsiębiorstw boryka się ze słabymi wynikami finansowymi, sytuacja finansowa kopalni wciąż się poprawia. To właśnie Falun Dafa odwróciło losy kopalni. Ludzie potrafili odróżnić dobro od zła i postępować sprawiedliwie, dzięki czemu otrzymali błogosławieństwa Niebios.

Poniżej przedstawiono kilka przykładów osób, które odzyskały zdrowie i uniknęły niebezpieczeństwa dzięki powtarzaniu słów „Falun Dafa jest dobre”.

Praktykujący Dafa opowiadał: „Wraz z kolegą z pracy pracowaliśmy pod ziemią w kopalni. Pewnego razu mój kolega został uderzony przez spadającą rudę i nie mógł się ruszyć. Wynieśliśmy go z kopalni, a kiedy dotarliśmy do głównego tunelu, wykorzystaliśmy wózek do transportu rudy, aby go stamtąd wywieźć. Leżał w moich ramionach, więc powiedziałem mu, żeby powtarzał: „Falun Dafa jest dobre, Prawda-Życzliwość-Cierpliwość są dobre”. Głęboko w to wierzył i nie przestawał tego powtarzać. Wyniosłem go z kopalni i zabraliśmy go do szpitala. W tym czasie był już w stanie samodzielnie chodzić. Lekarz zbadał go i nie stwierdził żadnych obrażeń. To był prawdziwy cud, ponieważ w kopalni ludzie uderzeni spadającymi kamieniami zazwyczaj albo giną, albo odnoszą poważne obrażenia. Później mój współpracownik powiedział, że przez cały czas szczerze powtarzał: „Falun Dafa jest dobre, Prawda-Życzliwość-Cierpliwość są dobre” i że Dafa uratowało mu życie”.

Praktykujący Dafa opowiedział: „Mój ojciec jest emerytowanym górnikiem i ma obecnie 77 lat. Moja matka i ja praktykujemy Falun Dafa, a ojciec zawsze bardzo nas wspierał i również w to wierzył. Pewnej nocy jesienią 2023 roku, około północy, ojciec zadzwonił do mnie i powiedział, że strasznie boli go brzuch. Szybko pojechałem do jego domu, zaniosłem go do samochodu i ruszyłem w kierunku miejskiego szpitala oddalonego o ponad 60 kilometrów (ponad 37 mil). Po drodze razem z ojcem głośno recytowaliśmy: „Falun Dafa jest dobre, Prawda-Życzliwość-Cierpliwość są dobre”. Kiedy ból był silny, ojciec recytował to w ciszy. Kiedy ból nieco ustępował, recytował to na głos. Około 15 minut później ojciec powiedział: „Synu, to naprawdę działa! Już w ogóle mnie nie boli. To niesamowite. Wracajmy do domu. Jutro możemy pojechać do szpitala i to sprawdzić”.

„Następnego dnia udaliśmy się do szpitala miejskiego. Badania wykazały, że cierpiał na zapalenie pęcherzyka żółciowego, kamienie żółciowe oraz kamienie w przewodzie żółciowym wspólnym, przy czym przewód żółciowy był całkowicie zablokowany. Lekarz stwierdził, że konieczna będzie operacja, i zlecił wykonanie wzmocnionego rezonansu magnetycznego, aby ocenić stopień zablokowania przewodu żółciowego – informacje te miały posłużyć jako punkt odniesienia podczas operacji. Zabrałam ojca na badanie MRI. On cały czas powtarzał: „Falun Dafa jest dobre, Prawda-Życzliwość-Cierpliwość są dobre”. Po południu pokazałam lekarzowi wyniki badania MRI, a ten ze zdumieniem stwierdził: „Kamienie w przewodzie żółciowym zniknęły. Nie ma potrzeby przeprowadzania operacji. Przez dwa dni podawaj mu zastrzyki przeciwzapalne, a jutro będzie mógł zostać wypisany”. Ojciec radośnie powiedział do mnie: „To Mistrz Dafa mi pomógł”.

„Od tego czasu ojciec każdego wieczoru przed snem kilkakrotnie recytował: „Falun Dafa jest dobre, Prawda-Życzliwość-Cierpliwość są dobre”. Po tym doświadczeniu ojciec jeszcze głębiej uwierzył w niezwykłą naturę Dafa”.

Inny praktykujący Dafa opowiadał: „Jestem księgowym w jednym z oddziałów kopalni i odpowiadam za materiały, plany, zlecenia na materiały oraz ich zużycie w całym oddziale. Stanowisko to uchodzi za bardzo dochodowe, ponieważ można na nim otrzymywać spore łapówki. Czasami ludzie podchodzą do mnie i mówią, że jeśli wystawię dla nich kilka zleceń na materiały, możemy je wymienić na pieniądze i podzielić się zyskiem. Zawsze odpowiadam: Praktykuję Dafa. Nie mogę robić czegoś takiego. Ponieważ byłem sumienny i odpowiedzialny w pracy oraz nigdy nie wziąłem ani grosza dla siebie, kierownik mojego miejsca pracy całkowicie mi ufał. Później powierzył mi wyłącznie mnie wszystkie pieniądze i mienie związane z wynagrodzeniami i premiami w miejscu pracy. Powiedział: »Nigdy nie znalazłbym nikogo innego tak godnego zaufania jak ty.

„Miałem bliską współpracowniczkę, która często słuchała, jak opowiadam o Dafa. Powiedziałem jej, że w obliczu niebezpieczeństwa recytowanie słów: „Falun Dafa jest dobre, Prawda-Życzliwość-Cierpliwość są dobre” może pomóc w uniknięciu niebezpieczeństwa.

„Pewnego roku miasto dotknęła powódź, jaka zdarza się raz na sto lat. Pobliska wioska została całkowicie zmyta, a setki ludzi straciło życie. Dom tej koleżanki z pracy znajdował się na górze. Jej mąż akurat pełnił tego dnia dyżur w pracy, więc w domu pozostały tylko ona i jej córka. Ulewa nie ustawała. Na zewnątrz błyskały pioruny i grzmiało, a skały na górze staczały się z dudniącym hukiem. Przerażona przytuliła córkę i razem krzyczały: „Falun Dafa jest dobre! Prawda-Życzliwość-Cierpliwość są dobre! Mistrzu Li, proszę, ocal nas!”. Następnego dnia, kiedy wyszła na zewnątrz, była całkowicie zszokowana. Po obu stronach jej domu powstały dwa bardzo głębokie wąwozy, a mimo to jej gliniany dom pozostał całkowicie nienaruszony, jakby otaczała go ochronna tarcza. Jeszcze bardziej zadziwiające było to, że zmyty został tylko jeden róg jej pola, a uprawy nie uległy żadnym zniszczeniom. Inne obszary poniosły katastrofalne straty. Kiedy mnie zobaczyła, była niezwykle podekscytowana i opowiedziała mi, jak tego dnia uniknęła niebezpieczeństwa. Powiedziała, że recytowanie słów „Falun Dafa jest dobre, Prawda-Życzliwość-Cierpliwość są dobre” uratowało życie jej i jej córce, i była bardzo wdzięczna Dafa. Powiedziała, że będzie to nadal często powtarzać”.

Jedna z praktykujących powiedziała: „Moja mama mieszkała z nami i wszyscy praktykowaliśmy Dafa. Po rozpoczęciu praktyki liczne dolegliwości mojej mamy zniknęły. Po rozpoczęciu prześladowań w 1999 roku prześladowano mnie i mojego męża, a mój mąż był wielokrotnie aresztowany. Policja i urzędnicy lokalni często przychodzili do naszego domu, by nas nękać. Moja mama nieustannie martwiła się o nas i w końcu nie była w stanie tego znieść. Moje starsze rodzeństwo również wywierało na mamę presję, by nie praktykowała Dafa. Stopniowo przestała wykonywać ćwiczenia i studiować Fa.

„Szybko minął rok. W 2005 roku w kąciku prawego oka mojej mamy pojawił się guzek. Powiększał się coraz bardziej, aż w końcu zakrył połowę jej prawego oka. Moje rodzeństwo zabrało mamę do szpitala uniwersyteckiego na badania. Po ocenie przez specjalistów stwierdzono, że jest to nowotwór złośliwy i konieczna jest operacja. W przypadku przeprowadzenia operacji należałoby usunąć połowę prawej oczodołu, a lekarze nie mogli zagwarantować, że uda się uratować lewe oko. Mama miała wówczas prawie 80 lat, a cała rodzina była zagubiona.

„W dniu operacji moja mama została ułożona na stole operacyjnym i podłączona do aparatury. Po chwili lekarz nagle powiedział: Proszę pani, pani pojemność płuc jest niewystarczająca. Ryzyko operacji jest zatem zbyt wysokie. Nie możemy przeprowadzić zabiegu bez zgody pani i pani rodziny. Moje rodzeństwo omówiło tę sprawę i nie odważyło się podpisać zgody, więc mama wróciła do domu”.

„Skorzystałem z okazji, by z nią porozmawiać: Mamo, kiedyś tak wytrwale praktykowałaś Dafa. Wszystkie twoje choroby zniknęły, a Mistrz tak wiele dla ciebie zrobił. Nie wolno nam o tym zapominać. Kiedy przestałaś praktykować, choroba powróciła. Nawet wydawanie pieniędzy w szpitalu nie jest w stanie cię uratować. Mamo, musisz zrozumieć, co to oznacza. Szpital nie przeprowadzi operacji, a to w rzeczywistości pokazuje, że Mistrz wciąż się o ciebie troszczy. Nie zrezygnował z ciebie i nadal uznaje cię za praktykującą. Wróć i praktykuj Dafa”. Moja matka odpowiedziała: „To nie tak, że nie chcę praktykować. Przez te wszystkie lata byłam przerażona i zmartwiona z powodu tego, co ci się przydarzyło, i nie mogłam tego znieść. Ale w głębi serca nigdy nie zapomniałam o Dafa”. Powiedziałem: „Mamo, od teraz nic nam się nie stanie. Nie martw się i po prostu praktykuj Dafa”. Moja mama podeszła do zdjęcia Mistrza i ze łzami w oczach powiedziała do Mistrza: „Mistrzu, myliłam się. Ponownie będę praktykować Dafa”.

„W ten sposób moja mama powróciła do praktykowania Dafa. Każdego dnia wytrwale studiowała Fa, wykonywała ćwiczenia i powtarzała: „Falun Dafa jest dobre”. Wtedy wydarzył się cud. Guz na jej oku z każdym dniem stawał się coraz mniejszy. Po nieco ponad miesiącu guz zniknął – w cudowny sposób się rozpuścił. Wszyscy krewni i sąsiedzi byli zdumieni i na własne oczy przekonali się o niezwykłej mocy Falun Dafa. Kiedy moje rodzeństwo to zobaczyło, zaczęło wspierać ją w praktykowaniu Dafa. Dwie z moich sióstr głęboko uwierzyły w Dafa i zaczęły zawsze nosić przy sobie amulety Dafa”.

Istnieje tak wiele przykładów osób z regionu górniczego, które odniosły korzyści dzięki powtarzaniu słów „Falun Dafa jest dobre”. Ci, którzy rozumieją prawdę, są wdzięczni praktykującym Dafa i mówią: „Dziękujemy!”.

Praktykujący Dafa zawsze z szacunkiem odpowiadają: „Nie dziękujcie mi. Podziękujcie Mistrzowi Dafa. To Falun Dafa was uratowało”.

Tekst oryginalny ukazał się w wersji anglojęzycznej na stronie en.Minghui.org dnia 21 października 2026 roku