(Minghui.org) Zaczęłam praktykować Falun Dafa zimą 2008 roku, a obecnie mam 74 lata. Chciałabym podzielić się moimi doświadczeniami związanymi z pozbywaniem się przywiązań do własnych interesów i urazy.
Pozbywanie się pragnienia osobistych korzyści
Kiedy wychodziłam za mąż, nie miałam własnego domu, więc zawsze żywiłam takie pragnienie: „Kiedy moja córka dorośnie i znajdzie chłopaka, musi to być ktoś, kto ma własny dom”. Jednak sprawy nie potoczyły się tak, jak sobie tego życzyłam. Chłopak mojej córki nie miał własnego domu. Pracowałam wówczas w komitecie osiedlowym, więc załatwiłam dla córki działkę pod zabudowę mieszkaniową.
Mój zięć pracował w kolumnie kolejowej, a później nabył mieszkanie za pośrednictwem swojego pracodawcy, więc nie potrzebowali już tej działki. Zgodnie z polityką państwową działka mieszkaniowa podlega odebraniu, jeśli w ciągu 10 lat nie zostanie na niej wybudowany dom. Zabezpieczyłam tę działkę w 1992 roku, więc musiałam coś na niej wybudować do 2002 roku. Ułożyłam kamienie podstawowe (na niską ściankę) wraz z kamieniami cokołowymi jako fundament, aby zapobiec odebraniu działki. Nie zbudowaliśmy domu i po prostu zostawiliśmy ją taką, jaka była, ponieważ nasze możliwości finansowe były wówczas ograniczone.
Sąsiadka postanowiła bez naszej zgody zasadzić na naszej działce kukurydzę i fasolę. Kiedy się o tym dowiedziałam, nie miałam nic przeciwko. Mistrz uczy nas, byśmy byli wyrozumiali wobec innych, więc pozwoliłam jej uprawiać jej rośliny. Mój starszy brat chciał uprawiać warzywa po przejściu na emeryturę, więc poprosił sąsiadkę, by zaprzestała uprawiania swoich roślin.
Sąsiadka poskarżyła się, mówiąc: „W moim domu jest wilgotno” i nie pozwoliła mojemu bratu uprawiać warzyw. Nasza rodzina omówiła tę sprawę i postanowiła sprzedać działkę. Sprzedaż działki wymaga obecnie podpisów właścicieli sąsiednich nieruchomości. Kiedy zwróciliśmy się do sąsiadki, powiedziała: „Musicie mi zapłacić 30 000 juanów, inaczej nie podpiszę”.
Jej słowa rozbudziły we mnie przywiązanie do osobistych korzyści i pomyślałam: „Przez te wszystkie lata uprawiałaś plony za darmo, a jednak nigdy nie podzieliłaś się z nami ani jednym ziarnem ze swoich zbiorów. Nigdy nie powiedziałam ani słowa. A teraz próbujesz wyłudzić od nas 30 000 juanów? To skandaliczne!”.
Ta sytuacja sprawiła, że stałam się niespokojna. Nie mogłam jeść ani spać, nie mogłam się skoncentrować podczas studiowania Fa, nie byłam spokojna podczas wykonywania ćwiczeń i nie potrafiłam prawidłowo wysyłać prawych myśli.
Uspokoiłam się i pomyślałam: „Jestem praktykującą Dafa, a mój stan umysłu jest nieprawidłowy. Nic nie dzieje się bez powodu. Dlaczego ona żąda 30 000 juanów? Czy nie jest to okazja, by wyeliminować moje przywiązanie do osobistych korzyści? Jeśli będę się z nią kłócić, to czy nie zachowuję się jak zwykły człowiek? Jak w takim razie mogłabym wrócić do domu z Mistrzem? Być może jestem jej winna z poprzedniego życia, więc równie dobrze mogę jej to spłacić w tym życiu”.
Wtedy poczułam spokój, lekkość i wolność.
Eliminowanie urazy
Mój mąż i ja jesteśmy małżeństwem od ponad 50 lat, a ja zawsze patrzyłam na niego z góry. Jest nieuporządkowany, nie odkłada rzeczy na miejsce i rozrzuca je wszędzie, więc ciągle muszę po nim sprzątać. Kiedyś miałam wybuchowy charakter, więc często narzekałam i żywiłam urazę. Nawet po tym, jak zaczęłam kultywować się w Dafa, nie zmieniłam całkowicie swojego nastawienia do niego.
W zeszłym roku kupił kilka kur i gęsi oraz zbudował ogrodzenie, aby je zamknąć. Ciągle jednak wchodził i wychodził z zagrody, więc jego buty nieuchronnie były pokryte ptasimi odchodami. Musiałam nieustannie zamiatać i myć podłogi w naszym domu. Była to ogromna strata mojego czasu i czułam się wyczerpana tym całym sprzątaniem. Kłóciłam się z nim i narzekałam na to niemal codziennie. W głębi serca wiedziałam, że nic nie dzieje się bez powodu. Nie powinnam była tak się zachowywać, ale po prostu nie potrafiłam zachować spokoju.
Pewnego dnia, podczas studiowania Fa, w końcu coś do mnie dotarło: „Och, dlaczego znowu patrzę na zewnątrz? Jako praktykująca powinnam patrzeć do wewnątrz, ilekroć napotykam problemy. Czy wady mojego męża nie są odzwierciedleniem moich przywiązań? Lubię czystość i nie lubię zajmować się kłopotami. Patrzę na niego z góry i żywię do niego urazę. To są przywiązania, które należy wyeliminować. Nie dostrzegłabym ich, gdyby nie zachowanie mojego męża. On tak naprawdę pomaga mi się doskonalić”.
Jak mogłam żywić urazę do męża? Powinnam mu właściwie podziękować.
Tekst oryginalny ukazał się w wersji anglojęzycznej na stronie en.Minghui.org dnia 15 października 2026 roku
Artykuły, w których kultywujący dzielą się swoim zrozumieniem, zazwyczaj odzwierciedlają osobiste zrozumienie praktykującego w danym momencie w oparciu o ich stan kultywacji i są publikowane z zamysłem umożliwienia wzajemnego wznoszenia się w poziomach.