(Minghui.org) Gdy dziesięć lat temu zaczęłam odczuwać uporczywe bóle brzucha, przypomniałam sobie, że moja matka pozbyła się chorób dzięki praktykowaniu Falun Dafa. Zaciekawiło mnie to i postanowiłam spróbować.Wkrótce po rozpoczęciu praktyki Falun Dafa zauważyłam, że ból zniknął. Podczas studiowania Fa pewnego razu poczułam, jakby coś zostało wyciągnięte z mojego brzucha. Przypomniałam sobie, że podczas wcześniejszego badania lekarskiego wykryto u mnie polipy pęcherzyka żółciowego. Wiedziałam, że to Mistrz Li usunął je dla mnie. Nie mogłam powstrzymać się od okrzyku, że Dafa jest naprawdę cudowne.

Z powodu robót drogowych przed moim domem poszłam na skróty i przeskoczyłam przez niski mur. Zanim moja stopa dotknęła ziemi, z góry muru spadł duży kamień i uderzył mnie w piętę. Zdjęłam but i zobaczyłam, że leci krew, ale wciąż mogłam chodzić. Byłam wdzięczna, że tego dnia miałam na sobie sportowe buty, które ochroniły moją kostkę.

Następnego dnia mój ojciec obejrzał miejsce, w którym doznałam urazu, i powiedział, że kamień musiał ważyć ponad 50 kilogramów. Miałam ogromne szczęście, że nie zerwał mi więzadeł. Dopiero wtedy uświadomiłam sobie, że to Mistrz mnie chronił. W przeciwnym razie mogłoby dojść do poważnego uszkodzenia ścięgien i kości.

Dwa lata temu pchałam wózek z moim synem, gdy nagle moja stopa uderzyła w koło. Zabolało mnie trochę, więc zdjęłam kapcie. Zobaczyłam, że paznokieć u małego palca całkowicie się uniósł. Przycisnęłam go z powrotem i założyłam buty. Spoglądając w głąb siebie, pomyślałam, że to tylko iluzja i że moja stopa jest w porządku. Popchnęłam wózek aż do domu. Chociaż odczuwałam niewielki ból, mogłam go znieść. Gdyby nie to, że Mistrz znosił za mnie karmę, byłoby to bardzo bolesne.

Po powrocie do domu zaczęłam studiować Fa, siedząc w pozycji pełnego lotosu. Chodzenie boso po domu wcale nie sprawiało bólu. Dwa dni później mogłam już normalnie nosić buty. Po pewnym czasie moja stopa ponownie uderzyła o koło wózka, a stary paznokieć odpadł, odsłaniając nowy, który wyrósł pod spodem.

Doskonalenie charakteru w pracy

Na początku mojej kultywacji podjęłam pracę w dziale sprzedaży w firmie handlu zagranicznego. Starałam się mierzyć siebie według standardów Prawdy, Życzliwości i Cierpliwości. Chociaż przełożony mnie o to nie prosił, codziennie jako pierwsza sprzątałam biuro. Byłam oddana swojej pracy i zyskałam uznanie oraz zaufanie kierownictwa.

Po pewnym czasie koleżanka odpowiedzialna za dokumentację i wysyłkę towarów poszła na urlop macierzyński. Byłam bardzo zaznajomiona z tym zakresem obowiązków, więc przełożony poprosił mnie, abym ją zastąpiła, na co chętnie się zgodziłam. Od tego momentu wykonywałam pracę dwóch osób bez żadnych skarg. Chociaż praca wymagała dużej dokładności, nigdy nie popełniłam błędu.

Podczas jednej z wysyłek szef uznał, że firma transportowa, z którą współpracowaliśmy, pobiera zbyt wysokie opłaty, więc wysłał mnie do innej firmy po wycenę. Rzeczywiście zaproponowano niższą cenę i zmieniliśmy przewoźnika. Gdy kierownik poprzedniej firmy transportowej dowiedział się o tym, skontaktował się ze mną prywatnie i zaproponował mi zwrot 200 juanów za każdy kontener w zamian za ponowne korzystanie z ich usług. Następnie także nowa firma transportowa zaproponowała mi prowizję za dalszą współpracę. Stanowczo odrzuciłam obie propozycje, mówiąc, że wystarczy, aby obniżyli cenę, a ja skorzystam z oferty tej firmy, która będzie najtańsza.

W rzeczywistości oferowane prowizje były niemal równe moim miesięcznym zarobkom. Jednak tylko dlatego, że praktykuję Dafa i rozumiem zasadę „nie ma straty, nie ma zysku”, podjęłam taką decyzję.

Pod koniec roku szef nagrodził mnie premią w wysokości 3000 juanów za wyjątkowe wyniki w pracy. Wiedziałam, że nie odpowiadało to ilości pracy, jaką wykonałam, ale Mistrz już obdarzył mnie najlepszą nagrodą, prowadząc mnie na ścieżkę kultywacji.

Usuwanie urazy i życzliwe traktowanie teściów

Moi teściowie mieli wysokie dochody, lecz byli bardzo oszczędni. Na początku naszego małżeństwa narzekałam na nich, a nawet kłóciłam się z mężem z powodu ich braku wsparcia.

Po urodzeniu córki teściowa tłumaczyła się problemami zdrowotnymi, aby nie pomagać przy opiece nad dzieckiem. Czułam urazę, że nie wnosili żadnego wkładu ani finansowo, ani fizycznie. Teraz, gdy moja córka dorosła, cieszą się szczęściem, które im przynosi.

Zrozumiałam, że nasz konflikt wynika z przeznaczonej nam relacji karmicznej. Mimo to nie potrafiłam tego od razu puścić. Za każdym razem, gdy zabierałam córkę do nich, pytali, czy za nimi tęskni. Słysząc to, czułam się przygnębiona. Na szczęście, ponieważ praktykuję Dafa, nieustannie przypominałam sobie zasady Fa. Z czasem mogłam stawiać im czoła ze spokojniejszym umysłem.

Trzy lata temu urodziłam syna. Teściowie powiedzieli, że są za starzy, by się nim opiekować, i zaproponowali opłacenie niani. Moi rodzice uznali jednak, że wciąż są w stanie pomóc, więc zajęli się dzieckiem. Po wybuchu pandemii COVID-19 moja matka, również praktykująca Dafa, chciała poświęcić więcej czasu na kultywację i wyjaśnianie prawdy. Ponieważ mój mąż pracował poza miastem, nie mogłam sama opiekować się dwojgiem dzieci, więc zatrudniłam nianię. Teściowie jednak nigdy nie wspomnieli już o swojej wcześniejszej propozycji jej opłacenia i ostatecznie to my pokryliśmy koszty. Zrozumiałam, że ta próba miała mi pomóc podnieść mój xinxing i porzucić przywiązanie do własnych korzyści. Nie kłóciłam się z teściami ani nie wracałam do tego tematu.

Stopniowo przestałam żywić do nich urazę. Co więcej, zaczęłam być wdzięczna za okazje do doskonalenia mojego charakteru. Starałam się traktować teściową jak własną matkę: uczyłam ją korzystania z telefonu komórkowego, pomagałam w zakupach internetowych i z własnej inicjatywy wykonywałam za nią domowe obowiązki podczas wizyt. Nawet gdy teść mówił rzeczy raniące, potrafiłam się uśmiechnąć i puścić je mimo uszu. Przestałam też spierać się z nimi o pieniądze. Gdy mój mąż i teściowie mieli konflikty, szczerze starałam się je łagodzić. Moi teściowie bardzo się zmienili. Teraz teściowa często mówi: „Mój syn znalazł dobrą żonę!”.

Gdy jedna osoba praktykuje, cała rodzina odnosi korzyści

Moja matka praktykuje Falun Dafa, dlatego moja córka od małego była pod jej wpływem i wie, jak być dobrym człowiekiem. Chodziła z nią recytować Hong Yin. Dafa otworzyło jej mądrość. Bardzo wcześnie nauczyła się czytać. Odkąd zaczęłam praktykować, czytała ze mną Zhuan Falun. Po rozpoczęciu szkoły bez trudu osiągała bardzo dobre wyniki. Zarówno nauczyciele, jak i krewni chwalili ją za inteligencję i dobre maniery.

Gdy mój syn miał trochę ponad rok, przypadkowo odgryzł kawałek plastikowego widelca i połknął go podczas jedzenia owoców. Natychmiast spojrzałam w głąb siebie i szczerze recytowałam: „Falun Dafa jest dobre, Prawda–Życzliwość–Cierpliwość są dobre”. Nie potrafił jeszcze wypowiadać pełnych zdań, ale powtarzał każde słowo po mnie. Gdy skończyłam mówić „Falun Dafa jest dobre”, potrafił już powiedzieć: „Prawda–Życzliwość–Cierpliwość są dobre”. Okazało się, że nic mu się nie stało.

Mój syn ma teraz trzy lata, a córka trzynaście. Gdy czasami źle się czuli, odtwarzałam im nagrane wykłady Mistrza i bardzo szybko wracali do zdrowia. Nawet po zachorowaniu na COVID-19 i pojawieniu się gorączki objawy ustąpiły już po jednej nocy. W porównaniu z innymi dziećmi wokół nas, które od najmłodszych lat były wielokrotnie hospitalizowane z powodu grypy i zapalenia płuc, mój syn nigdy nie miał zastrzyków ani nie brał leków. Nawet moja córka, która ma słaby układ trawienny, miała tylko dwa drobne zastrzyki po silnych wymiotach. Jakże są szczęśliwi! Jestem wdzięczna za pełną współczucia ochronę Mistrza.

Usuwanie przywiązania do wygody

Przywiązanie do wygody było u mnie bardzo silne i przeszkadzało mi w pilnej kultywacji. Odkąd zaczęłam praktykować Dafa, rzadko wstawałam wcześnie, aby wykonywać pięć ćwiczeń, i prawie nigdy nie kończyłam ich za jednym razem. Zwłaszcza w ostatnich latach intensywnie wykonywałam ćwiczenia i studiowałam Fa tylko wtedy, gdy pojawiały się objawy karmy chorobowej. Gdy tylko ustępowały, znów się rozluźniałam. Przez długi czas nie potrafiłam dokonać przełomu.

Niedawno doświadczona praktykująca dała mojej matce najnowszy podcast Minghui, w którym było doświadczenie zatytułowane „Przezwyciężanie uzależnienia od telefonu komórkowego”. Słuchając go, czułam, że każde słowo trafia prosto do mojego serca. Choć nie instalowałam aplikacji do oglądania krótkich filmów, często przeglądałam strony zakupowe, kulinarne i plotki o celebrytach. Po wysłuchaniu tego doświadczenia nagle dostrzegłam swoją lukę. Chociaż czułam wielki żal, postanowiłam kultywować się pilnie.

Zdecydowałam się zerwać z przywiązaniem do wygody i zaczęłam wcześnie wstawać na ćwiczenia. Na początku było to dość trudne. Było jeszcze chłodno, a ciepło łóżka stanowiło ogromną pokusę. Zmuszałam się jednak do wstania i po ćwiczeniach recytowałam Fa.

Gdy zaczęłam wykonywać poranne ćwiczenia, wyraźnie odczułam zmiany. Podczas ćwiczeń całkowicie zanurzałam się w Fa. Jakby pole wymiarowe wokół mnie nagle stało się bardzo czyste. Chociaż spałam niewiele, w ciągu dnia nie czułam zmęczenia; wczesne wstawanie przestało być trudne. Czułam się odprężona i spełniona. Instynktownie trzymałam się z dala od telefonu komórkowego i potrafiłam wejść w spokój podczas wysyłania prawych myśli. Potrafiłam też szybciej recytować Fa i dostrzegać jego głębsze zasady.

Moje dzieci również się zmieniły. Córka nagle powiedziała, że chce znów czytać Fa. W dzieciństwie czytała je ze mną, ale później przestała. Teraz sama z siebie czyta kilka stron Zhuan Falun każdego wieczoru. Gdy pojawiają się konflikty, zagląda w głąb siebie i rzadziej się denerwuje. Kiedy ja nie postępuję dobrze, używa zasad Fa, aby pomóc mi się poprawić.

Chociaż dokonałam pewnych przełomów, wiem, że nadal nie jestem wystarczająco pilna. Czasami mam chwilę słabości i myślę, że powinnam jeszcze trochę pospać lub zdrzemnąć się, lecz zanim się zorientuję, mija godzina. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby przełamać interferencje i osiągnąć cele, które sobie wyznaczyłam.

Podsumowanie

Patrząc wstecz na moje dziesięć lat kultywacji, była to wyboista droga. Jestem wdzięczna, że Mistrz mnie nie porzucił i za każdym razem, gdy się rozluźniałam, mnie napominał. Wielokrotnie dawał mi wskazówki, gdy przechodziłam przez próby i eliminację karmy.

Pomyślałam: „Nawet ktoś o tak ograniczonym poziomie zrozumienia jak ja, albo ktoś, kto rozumie, lecz nie potrafi wprowadzić tego w życie, ma szczęście spotkać Dafa. Jak mogłabym mieć jeszcze jedną okazję do kultywacji? Gdyby nie ogromna łaska Mistrza w ratowaniu istot, jak mogłabym zostać ocalona?

Łaska Mistrza jest bezgraniczna i nawet najpiękniejszy język nie potrafi w pełni wyrazić mojej wdzięczności. Tylko poprzez pilną kultywację i dobre wykonywanie trzech rzeczy mogę Go nie zawieść.