(Minghui.org) Pan Lan Wenbin, emerytowany dyrektor firmy konsultingowej w mieście Wuhan, prowincja Hubei, żył w strachu z powodu częstych nękań ze strony policji, po tym jak został zwolniony za kaucją po aresztowaniu w kwietniu 2024 roku za praktykowanie Falun Gong. Jego zdrowie szybko się pogorszyło i zmarł 11 stycznia 2025 roku. Miał 77 lat.

Pomimo znacznego osłabienia pani Zhao Wenxiu z powiatu Lu w prowincji Syczuan, Więzienie Kobiece w Chengdu przyjęło ją 7 maja 2019 r. do odbycia kary 7,5 roku pozbawienia wolności za jej wiarę w Falun Gong, twierdząc, że po badaniu lekarskim „nie stwierdzono u niej żadnej choroby”. Zmarła w więzieniu około marca 2025 r. Miała 83 lata.

W ciągu dwóch dni pani Liu Binghuan, psychicznie zdrowa kobieta, była przetrzymywana w dwóch różnych szpitalach psychiatrycznych w mieście Qingyuan w prowincji Guangdong, gdzie podawano jej środki uspokajające oraz nieznane leki. Po zwolnieniu jej stan zdrowia stale się pogarszał, miewała okresowe zaburzenia pamięci i ostatecznie utraciła zdolność samodzielnego funkcjonowania. Zmarła 28 lipca 2025 r. w wieku 38 lat. Pozostawiła nowo poślubionego męża.

Serce pani Zhang Fengxian przestało już bić, gdy 18 grudnia 2025 r. przewieziono ją do szpitala w celu reanimacji. Ta 80-letnia mieszkanka miasta Chengdu w prowincji Syczuan zmarła zaledwie 19 dni po aresztowaniu za swoją wiarę w Falun Gong.

Powyższe cztery przypadki należą do 124 nowo zgłoszonych zgonów praktykujących Falun Gong w 2025 r., który był 26. rocznicą rozpoczęcia przez Komunistyczną Partię Chin kampanii mającej na celu wykorzenienie Falun Gong w 1999 r. Niektórzy praktykujący zostali zamęczeni na śmierć w areszcie, inni zmarli wkrótce po odbyciu bezprawnych wyroków więzienia. Jeszcze inni ulegli skutkom długotrwałego przetrzymywania i nękania i zmarli tygodnie lub miesiące po ostatnim akcie represji.

CZĘŚĆ I. PRZEGLĄD NOWO ZGŁOSZONYCH PRZYPADKÓW ZGONÓW

Spośród nowo potwierdzonych 124 zgonów cztery przypadki miały miejsce w 2022 r., sześć w 2023 r., 33 w 2024 r., 62 w 2025 r., a 19 przypadków dotyczyło lat nieustalonych. Z powodu ścisłej cenzury informacyjnej stosowanej przez reżim komunistyczny prześladowania nie zawsze mogą być zgłaszane na czas, a rzeczywista liczba ofiar śmiertelnych jest prawdopodobnie znacznie wyższa.

124 zmarłych praktykujących, z których 85 stanowiły kobiety, pochodziło z 24 prowincji i miast wydzielonych. Najwięcej zgonów odnotowano w prowincji Heilongjiang (18), następnie w Jilin (15), Hebei (14), Liaoning (13) oraz Shandong (11). W pozostałych 19 regionach liczba przypadków wahała się od jednego do ośmiu.

Spośród 120 praktykujących, których wiek w chwili śmierci był znany, 98 miało 60 lat lub więcej, w tym 31 osób w wieku 60–69 lat, 40 w wieku 70–79 lat, 24 w wieku 80–89 lat oraz 3 osoby w wieku powyżej 90 lat. Wywodzili się z różnych środowisk zawodowych, m.in. byli wśród nich emerytowani nauczyciele, pracownicy sądów, pracownicy banków, emerytowani inżynierowie, księgowi, lekarze oraz rolnicy.

W szczególności 22 praktykujących zmarło w czasie przetrzymywania. Obejmuje to dwie osoby, które zmarły w szpitalach psychiatrycznych, cztery w aresztach śledczych oraz 16 w więzieniach. Kolejnych siedmiu praktykujących zmarło kilka dni lub miesięcy po zwolnieniu z więzienia.

1.1. Zgony w areszcie

53-letni mężczyzna z prowincji Heilongjiang umiera w 2023 r. podczas odbywania 12-letniego wyroku

Pan Li Chang’an z powiatu Fangzheng w prowincji Heilongjiang zmarł w szpitalu 24 września 2023 r., podczas odbywania 12-letniego wyroku więzienia za praktykowanie Falun Gong. Miał 53 lata.

Pan Li, kierowca ciężarówki, był wielokrotnie prześladowany za swoją wiarę po tym, jak Komunistyczna Partia Chin nakazała rozpoczęcie prześladowań Falun Gong w lipcu 1999 r. Po jego ostatnim aresztowaniu, które miało miejsce 21 maja 2015 r., został skazany 28 października 2015 r. na 12 lat pozbawienia wolności i osadzony w więzieniu Hulan.

Ponieważ 23 maja 2016 r. pan Li odmówił noszenia więziennego munduru oraz odpowiadania podczas apelu, został pobity i umieszczony w izolatce na 13 dni. Otrzymywał tylko jedną bułkę na parze dziennie i był poddawany dalszym nadużyciom.

W lipcu 2018 r. strażnicy ponownie pobili pana Li za odmowę założenia stroju więziennego. Umieścili go w izolatce i wypuścili dopiero wtedy, gdy w wyniku strajku głodowego znalazł się w stanie krytycznym.

W ciągu kolejnego roku strażnicy umieszczali pana Li w izolatce jeszcze pięć razy, twierdząc, że odmawia noszenia więziennego munduru lub wykonywania ciężkiej pracy. Pewnego razu został pobity tak dotkliwie, że jego twarz była zalana krwią. Strażnicy podżegali również współwięźniów do bicia go, w wyniku czego wybito mu jeden ząb. Nie podjęto żadnych działań dyscyplinarnych wobec sprawców, którzy następnie bili pana Li jeszcze brutalniej.

Pod koniec 2022 r. w więzieniu przeprowadzono reorganizację i pana Li objęto nadzorem nowo utworzonej „brygady antybuntowej”. Odmówił podporządkowania się jej poleceniom i był wielokrotnie umieszczany w izolatce. W proteście rozpoczął strajk głodowy i był wielokrotnie przymusowo karmiony.

W wyniku długotrwałego przymusowego karmienia i znęcania się stan zdrowia pana Li systematycznie się pogarszał. Około listopada 2022 r. wystąpiły u niego uogólnione obrzęki, wodobrzusze oraz marskość wątroby. Zamiast pociągnąć sprawców do odpowiedzialności, władze więzienia wymusiły na jego rodzinie 50 000 juanów na pokrycie rzekomych „kosztów leczenia”.

Pan Li zapadł w śpiączkę i został przewieziony do szpitala. Zmarł tam tydzień później, 24 września 2023 r.

71-letni mężczyzna umiera w więzieniu podczas odbywania 7,5-letniego wyroku

Pan Zhao Jiyuan z miasta Shenyang w prowincji Liaoning zmarł 4 lipca 2025 r. w więzieniu w mieście Jinzhou, podczas odbywania kary 7,5 roku pozbawienia wolności. Miał 71 lat.

Pan Zhao, były pracownik Czwartego Przedsiębiorstwa Budowlanego w Shenyang, został skazany na 7,5 roku więzienia około października 2019 r. Po osadzeniu w więzieniu w Jinzhou strażnicy odmówili jego rodzinie widzeń, ponieważ nie zgodził się wyrzec Falun Gong. W wyniku znęcania się doznał wielu problemów zdrowotnych i około grudnia 2022 r. znalazł się w stanie krytycznym. Na początku 2025 r. przeszedł dwa zawały serca i był na skraju śmierci. Zmarł w więzieniu 4 lipca 2025 r.

Podczas oględzin ciała pana Zhao jego rodzina była zdruzgotana widokiem skrajnego wychudzenia. Zauważono również blizny na kostce od noszenia kajdan oraz kilka siniaków na udzie. Jedno nozdrze było większe od drugiego, co najprawdopodobniej było skutkiem wprowadzania rurki do przymusowego karmienia.

70-letnia kobieta chora na raka, wielokrotnie pozbawiana zwolnienia warunkowego, umiera podczas odbywania 3,5-letniego wyroku

Pani Li Qiaolian z miasta Baiyin w prowincji Gansu zmarła 12 września 2025 r., podczas odbywania 3,5-letniego wyroku za swoją wiarę. Miała 70 lat.

Pani Li została aresztowana 14 stycznia 2022 r., a skazana około września 2023 r. Osadzono ją w Więzieniu Kobiecym Prowincji Gansu, gdzie wcześniej odbyła już dwa wyroki o łącznej długości 11 lat. Strażnicy poddawali ją różnym formom znęcania się, w tym całodobowemu monitorowaniu oraz rażeniu paralizatorem elektrycznym.

W połowie kwietnia 2025 r. pani Li zaczęła wymiotować krwią i wkrótce zdiagnozowano u niej zaawansowanego raka płuc z przerzutami do kręgosłupa. Jej rodzina wystąpiła o zwolnienie warunkowe ze względów medycznych, lecz odmówiono go, ponieważ pani Li nie zgodziła się wyrzec Falun Gong. Po hospitalizacji spowodowanej śpiączką jedynie jej mąż i córka mogli ją odwiedzić. Władze zabroniły również rodzinie kontaktu z lekarzem prowadzącym i odmówiły wydania zaświadczenia o stanie krytycznym, niezbędnego do złożenia wniosku o zwolnienie medyczne. Wkrótce potem pani Li zmarła.

45-letnia kobieta umiera trzy dni po przyjęciu do więzienia na odbycie 5-letniego wyroku

Pani Chen Yan z miasta Benxi w prowincji Liaoning zmarła 8 listopada 2025 r., trzy dni po przyjęciu do Więzienia Kobiecego Prowincji Liaoning w celu odbycia 5-letniego wyroku. Miała 45 lat.

Rodzice pani Chen zauważyli, że jej oczy były otwarte, usta rozwarte, a włosy splątane. Gdy lekarz sądowy odwrócił jej ciało, z ust wypłynęła czarna, lepka substancja. Ponieważ nie otrzymali raportu z sekcji zwłok, odmówili podpisania zgody na kremację. Kilku strażników więziennych nalegało, aby starsze małżeństwo przekazało więzieniu „sztandar wdzięczności” w podziękowaniu za przewiezienie ich córki do szpitala z powodu rzekomej „niewydolności serca”. Lekarz ze szpitala ujawnił jednak, że pani Chen nie wykazywała oznak życia w chwili przywiezienia.

Pani Chen została aresztowana 14 lipca 2024 r. po tym, jak zgłoszono ją za rozpowszechnianie materiałów Falun Gong. W wyniku brutalnego pobicia w areszcie śledczym w Benxi doznała bólu w klatce piersiowej, bólów głowy, nudności i wymiotów. Współosadzone uderzały ją także w tył głowy oraz pięścią w prawe oko, strącając jej okulary.

Jej wzrok w tym oku uległ pogorszeniu, a twarz spuchła. Zaczęła mieć problemy z pamięcią oraz nasilające się migreny i zawroty głowy. Wielokrotnie traciła przytomność. Stała się senna, śliniła się, miała kołatanie serca, była osłabiona, straciła apetyt i znacznie schudła. Zamiast ukarać współwięźniarki, które ją pobiły, strażniczka zmusiła panią Chen do spania na gołym łóżku.

15 maja 2025 r. pani Chen stanęła przed Sądem Rejonowym Xihu, a 26 czerwca skazano ją na pięć lat więzienia i grzywnę w wysokości 5 000 juanów. Gdy jej rodzice odwiedzili ją w areszcie 10 października 2025 r., została wywieziona na wózku inwalidzkim, ponieważ nie była w stanie chodzić. Była przygnębiona, z potarganymi włosami i niekontrolowanymi ruchami. Strażnik twierdził, że przeszła badania lekarskie i „nie była chora”.

24 października pani Chen po raz ostatni spotkała się z rodzicami. Dwie strażniczki przeniosły ją z wózka na krzesło. Jej włosy nadal były splątane, ponieważ od dawna nie były myte. Nie była w stanie sama o siebie zadbać i nikt jej nie pomagał. Powiedziała, że jest bardzo słaba i musi opierać się o ścianę, aby skorzystać z toalety. Poruszała się, czołgając się po podłodze. Obawiała się, że nie wróci do domu żywa.

Pani Chen została przyjęta do Więzienia Kobiecego Prowincji Liaoning 5 listopada, po czym zmarła tam trzy dni później.

Kobieta z Heilongjiangu umiera w areszcie siedem dni po ostatnim aresztowaniu

Pani Zhang Fengxia z miasta Daqing w prowincji Heilongjiang zmarła w areszcie siedem dni po aresztowaniu za swoją wiarę w Falun Gong. Miała 52 lata.Pani Zhang Fengxia

Gdy tylko pani Zhang i jej mąż wrócili do domu 11 sierpnia 2025 r., nastąpiła przerwa w dostawie prądu (rodzina dowiedziała się później, że była to policyjna pułapka). Niedługo potem ktoś zadzwonił do męża pani Zhang i powiedział, że porysował jego samochód. Kiedy mąż pani Zhang zszedł na dół sprawdzić auto, policja wtargnęła do mieszkania i zabrała panią Zhang. Tego samego wieczoru została osadzona w Drugim Areszcie Śledczym miasta Daqing.

Siedem dni później, 17 sierpnia, rodzina pani Zhang otrzymała telefon od dyrektora aresztu, który pilnie wezwał ich do przyjazdu na szpitalny oddział ratunkowy, ostrzegając, że jeśli nie przyjadą natychmiast, mogą już jej nie zobaczyć.

Rodzina pospieszyła do szpitala i zobaczyła panią Zhang z wieloma podłączonymi przewodami oraz maską tlenową na twarzy. Lekarz poinformował, że doszło u niej do pęknięcia tętniaka mózgu i że straciła ponad 200 ml krwi. Dodał, że nie ma możliwości wykonania kraniotomii ani żadnych innych zabiegów ratujących życie. Rodzina zgodziła się na umieszczenie jej na oddziale intensywnej terapii (OIOM) oraz podłączenie do respiratora.

1.2. Zgony w domu

1) Śmierć po ostatnim aresztowaniu lub nękaniu

Niezdolna do samodzielnego funkcjonowania po ośmiu latach tortur w więzieniu, mieszkanka prowincji Jilin umarła miesiąc po ostatnim nękaniu

Pani Du Hongfang z miasta Jilin w prowincji Jilin stała się niezdolna do samodzielnego funkcjonowania po odbyciu ośmioletniego wyroku więzienia w latach 2008–2016. Z powodu ciągłego nękania przez policję z trudem dochodziła do zdrowia. Jej stan gwałtownie się pogorszył po ostatnim akcie nękania w czerwcu 2025 r. i zmarła miesiąc później, 23 lipca 2025 r.Pani Du Hongfang w młodszych latach, gdy była zdrowaPani Du Hongfang po wyjściu z więzieniaPani Du Hongfang karmiona posiłkiem

Pani Du była brutalnie torturowana w Więzieniu Kobiecym Prowincji Jilin po skazaniu jej w 2008 r. na osiem lat pozbawienia wolności. Gdy została zwolniona 3 lipca 2016 r., nie miała czucia w całym ciele, cierpiała na nietrzymanie moczu i kału i musiała nosić pieluchy. Nie mogła mówić i stale się śliniła. Była tak słaba, że drżała nawet w najgorętsze letnie dni, mimo przykrycia ciężką kołdrą. Każdy posiłek musiała być karmiona, co zajmowało bardzo dużo czasu.

Władze zawiesiły również jej emeryturę oraz emeryturę jej męża. Dodatkowo podczas aresztowania w 2007 r. skonfiskowano z ich domu ponad 100 000 juanów, co jeszcze bardziej pogorszyło ich sytuację finansową.

Od maja 2020 r. policja oraz komitet osiedlowy wielokrotnie nękali małżeństwo. Nie mieli innego wyjścia, jak żyć z dala od własnego domu. Policja zaczęła wówczas nękać siostrę pani Du.

W czerwcu 2025 r. komitet osiedlowy, wraz z sekretarzem Komitetu ds. Polityczno-Prawnych, wtargnął do wynajmowanego mieszkania pani Du. Próbowano zmusić ją i jej męża do wyrzeczenia się Falun Gong. Małżonkowie odmówili, jednak to nękanie spowodowało nagłe pogorszenie stanu zdrowia pani Du. Przestała być w stanie jeść i pić. Kilka dni później znalazła się w stanie krytycznym i została przewieziona do szpitala.

Po kilku dniach leczenia wypisano ją ze szpitala, uznając jej stan za nieuleczalny. W ostatnich dniach życia była karmiona przez sondę i zmarła 23 lipca 2025 r.

Zmuszona do ukrywania się przed policją, mieszkanka prowincji Jilin dostaje wysokiej gorączki i umiera

Aby uniknąć policyjnego nękania za swoją wiarę w Falun Gong, pani Ji Weirong ukrywała się i przebywała w pustym domu, bez ogrzewania i podstawowych środków do życia. Dostała uporczywej wysokiej gorączki i zmarła siedem dni później, 27 grudnia 2024 r. Miała 60 lat.

Pani Ji, pochodząca z miasta Baishan w prowincji Jilin, kilka lat temu przeniosła się do miasta Linyi w prowincji Shandong. Później zamieszkała z córką w powiecie Fusong w prowincji Jilin.

Pod koniec września 2021 r. została aresztowana za rozpowszechnianie materiałów Falun Gong. 30 grudnia 2021 r. stanęła przed Sądem Rejonowym Jingyu i została skazana na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 2 000 juanów.

Sąd początkowo poinformował rodzinę pani Ji, że pozwoli jej dokończyć odbywanie kary w areszcie śledczym, jednak zaraz po wydaniu wyroku przewieziono ją potajemnie do Więzienia Kobiecego Prowincji Jilin. Rodzina dowiedziała się o jej osadzeniu dopiero wtedy, gdy więzienie zadzwoniło z prośbą o wpłatę pieniędzy na jej konto.

Po zwolnieniu pani Ji była regularnie nękana przez lokalną policję. Następnie przeniosła się do miejskiej części Baishan.

W połowie grudnia 2024 r. czterech funkcjonariuszy z Linyi przyjechało, by ją nękać. Gdy jej nie zastali, nękali jej zięciów i przez jeden dzień przebywali w domu rodziny. Aby nie narażać bliskich, pani Ji ukryła się w pustym domu. Z powodu zimna i braku ogrzewania zachorowała. Gdy po wyjeździe policji z Linyi wróciła do domu córki, wkrótce dostała gorączki i zmarła siedem dni później, 27 grudnia 2024 r.

Córka pani Ji powiedziała później miejscowemu praktykującemu, że była bardzo przestraszona, gdy jej matka była nękana, a także odczuwała poczucie winy i głęboką depresję po jej śmierci.

Mężczyzna z prowincji Liaoning w wieku ponad 80 lat umiera 41 dni po ostatnim aresztowaniu

Pan Liu Xiangzhao z miasta Lüshun w prowincji Liaoning zmarł 4 czerwca 2025 r., nieco ponad miesiąc po swoim ostatnim aresztowaniu za praktykowanie Falun Gong. Miał ponad 80 lat.

Pan Liu został aresztowany 24 kwietnia 2025 r. na targu rolnym, gdzie rozdawał materiały informacyjne o Falun Gong. Podczas przetrzymywania na komisariacie policji umieszczono go w ciemnym pomieszczeniu i zmuszano do długiego siedzenia na zimnej betonowej podłodze. Cały czas drżał z zimna. Przed zwolnieniem policja zmusiła go do zażycia nieznanego leku.

Policja przeszukała również jego dom i zabrała obraz przedstawiający emblemat Falun Gong. Pan Liu i jego żona udali się na komisariat, domagając się jego zwrotu, lecz zostali stamtąd wyrzuceni.

Od tego czasu stan zdrowia pana Liu stopniowo się pogarszał i zmarł on 4 czerwca 2025 r.

2) Zgony po odbyciu kary więzienia

92-letnia mieszkanka prowincji Jiangxi umarła kilka miesięcy po ponownym odbyciu sześciomiesięcznego wyroku

Pani Yu Fangzhuang z miasta Nanchang w prowincji Jiangxi zmarła 9 lutego 2025 r., zaledwie kilka miesięcy po zakończeniu sześciomiesięcznego wyroku więzienia za praktykowanie Falun Gong. Miała 92 lata.

Pani Yu została po raz pierwszy aresztowana 25 stycznia 2020 r. i zwolniona za kaucją kilka godzin później. 18 stycznia 2021 r. skazano ją na sześć miesięcy więzienia. Ze względu na podeszły wiek sąd zezwolił jej na odbywanie kary poza zakładem karnym.

21 listopada 2023 r. policja ponownie ją aresztowała i przewiozła do Więzienia Kobiecego Prowincji Jiangxi, nakazując jej ponowne odbycie wyroku. Współwięźniarki zostały wyznaczone do całodobowego jej pilnowania. Pewnego razu zakuto ją w kajdany na trzy dni, innym razem oblano jej głowę wrzątkiem podczas kąpieli. Mając już wówczas 91 lat, była zmuszana przez strażników do spania na górnej pryczy łóżka, z trudem wspinając się na nią i schodząc każdego dnia. Podczas posiłków brakowało jedzenia i często nie dostawała nic do jedzenia.

Stan zdrowia pani Yu nadal się pogarszał po jej zwolnieniu 20 maja 2024 r. Często traciła przytomność i stopniowo utraciła zdolność rozpoznawania ludzi, nawet własnego syna. Odczuwala również rozległe bóle całego ciała. Miała trudności z utrzymaniem równowagi podczas chodzenia i łatwo się przewracała. Zmarła wczesnym rankiem 9 lutego 2025 r.

86-letnia emerytowana inżynier, już niezdolna do samodzielnego funkcjonowania w chwili osadzenia, umiera dwa miesiące później

Chociaż pani Ma Junting z miasta Tai’an w prowincji Shandong, po skazaniu jej w czerwcu 2019 r. za praktykowanie Falun Gong, miała prawo odbywać karę w domu, władze ponownie wzięły ją do aresztu 5 czerwca 2025 r., nakazując jej ponowne odbycie rzekomo „nieważnego” wyroku. Już przed ostatnim aresztowaniem była niezdolna do samodzielnego funkcjonowania, a bez odpowiedniej opieki w więzieniu jej stan szybko się pogorszył. Zmarła dwa miesiące później, 7 sierpnia 2025 r. Miała 86 lat.

Pani Ma, emerytowana inżynier i profesor Uniwersytetu Nauki i Technologii w Shandong, została wcześniej aresztowana w czerwcu 2018 r. i skazana 13 czerwca 2019 r. Ze względu na podeszły wiek sędzia zezwolił jej na odbywanie kary w domu.

W lutym 2025 r. lokalna policja niespodziewanie pojawiła się w jej domu i stwierdziła, że kara odbywana w domu się „nie liczy”. Nakazano jej ponowne odbycie wyroku w więzieniu. W tym czasie była już przykuta do wózka inwalidzkiego, niezdolna do samodzielnego funkcjonowania i cierpiała na nietrzymanie moczu i kału. Policyjne groźby pogorszyły jej stan zdrowia i konieczna była hospitalizacja.

Gdy tylko jej stan się ustabilizował, 5 czerwca 2025 r. policja przewiozła ją do Więzienia Kobiecego Prowincji Shandong. W więzieniu nie była w stanie samodzielnie korzystać z toalety, brać prysznica ani prać odzieży. Już po dwóch miesiącach zapadła w śpiączkę i została zwolniona warunkowo. Rodzina natychmiast przewiozła ją do szpitala, jednak kilka dni później zmarła.

Uwięziona mieszkanka Szanghaju nie zostaje zwolniona aż do momentu przerzutów nowotworu, umiera miesiąc później

Pani Wang Quandi z Szanghaju została aresztowana 24 grudnia 2020 r. za rozpowszechnianie materiałów informacyjnych o Falun Gong. Została skazana na 4,5 roku więzienia (data wyroku nieznana). Gdy była maltretowana przez strażników w Więzieniu Kobiecym w Szanghaju, rozpoczęła strajk głodowy w proteście.

Później zdiagnozowano u niej nowotwór, lecz nie udzielono jej żadnego leczenia. Dopiero gdy rak dał przerzuty do wątroby, władze więzienne zwolniły ją warunkowo około kwietnia 2025 r., na dwa miesiące przed końcem wyroku. Zmarła miesiąc później, w maju 2025 r. Miała 77 lat.

Arborysta zapada na zaburzenia psychiczne podczas bezprawnego przetrzymywania i umiera kilka miesięcy później

Pan Chen Yadong, arborysta z miasta Harbin w prowincji Heilongjiang, został aresztowany 16 lutego 2023 r. po doniesieniu, że rozmawiał z ludźmi o Falun Gong. Przez kolejne siedem miesięcy rodzina nie otrzymała żadnych informacji na jego temat. We wrześniu 2023 r. niespodziewanie otrzymali telefon z poleceniem udania się do powiatu Bin, aby go odebrać. Byli wstrząśnięci, widząc, że niegdyś zdrowy i bystry mężczyzna stał się osobą zalęknioną i zdezorientowaną. Żył w ciągłym strachu, miał martwy wzrok, a jego ciało nieustannie drżało.

Po powrocie do domu pan Chen nie rozpoznawał już nikogo. Wydawał się bać światła i często przesiadywał w kącie. Czasami chwytał ubrania lub krzesło i uciekał, mamrocząc: „Chcę wrócić do domu”. Zmarł sześć miesięcy później, 1 kwietnia 2024 r. Miał 77 lat

3) Śmierć po przymusowym podaniu leków w areszcie

Podana lekom i maltretowana w więzieniu, 66-letnia mieszkanka Hubei umiera pięć lat po zwolnieniu

Pani Huang Yufeng nie mogła samodzielnie nabierać wody do picia podczas odbywania dwuletniego wyroku więzienia. Musiała pić wodę podaną jej przez strażnika. Zawsze odczuwała gorzki smak w ustach i podejrzewała, że woda mogła być podana z nieznanymi lekami.

Na kilka tygodni przed planowanym zwolnieniem 7 października 2019 r. przez siedem dni pani Huang otrzymywała dożylnie podejrzane leki, co spowodowało upośledzenie zdolności umysłowych, a także problemy z sercem i nerkami. Miała ciężką głowę, bolały ją ramiona, czuła się osłabiona w całym ciele. Podawanie leków przerwano po trzech dniach, gdy stanowczo protestowała.

Pani Huang nigdy nie wróciła do pełni zdrowia po skutkach przymusowego podawania leków i innych form nękania w więzieniu. Zmarła około września 2024 r., mając 66 lat.

Pani Huang, emerytowana kasjerka w Sanshu Street Labor Service Company w Wuhan, w prowincji Hubei, została aresztowana 8 października 2017 r., po tym jak uczeń szkoły średniej zgłosił ją za podanie oprogramowania umożliwiającego dostęp do nieocenzurowanych wiadomości. Później skazano ją na dwa lata więzienia w Więzieniu Kobiecym Prowincji Hubei. Oprócz przymusowego podawania leków, była także poddana torturom polegającym na wystawianiu na mróz oraz zmuszaniu do stania przez 16 godzin dziennie przez 15 dni z rzędu.

Mieszkanka Shandong umarła dwa lata po zmuszeniu do wypicia podejrzanej cieczy w areszcie

Pani Zhang Airong wypiła miskę nieznanej cieczy, którą policja nazwała „solą fizjologiczną”, po aresztowaniu w 2022 r. Jej zdrowie zaczęło się pogarszać i zmarła 19 grudnia 2024 r.

Pani Zhang z miasta Changyi w prowincji Shandong została aresztowana w domu około godz. 5 rano, 25 czerwca 2022 r. Policja przeszukała jej mieszkanie i zabrała ją na komisariat, nie pozwalając jej się przebrać. Została zwolniona po południu, gdy lokalny areszt odmówił przyjęcia jej ze względu na stan zdrowia. Przez trzy dni odczuwała zawroty głowy i miała przygnębiony nastrój.Ręce pani Zhang były posiniaczone wskutek przemocy policji podczas aresztowania

Kilka dni później policja ponownie ją aresztowała i przewiozła do Aresztu Miejskiego w Changyi. Jeden z funkcjonariuszy podał jej miskę cieczy, twierdząc, że to sól fizjologiczna, aby uzupełnić płyny. Pani Zhang nie zwróciła na to uwagi i wypiła ją. Miała słony smak. Policja nakazała jej wypicie drugiej miski, ale odmówiła.

Została zwolniona po dziesięciu dniach. Po powrocie do domu nie mogła utrzymać jedzenia w żołądku i wymiotowała wszystkim, co zjadła. W ciągu dwóch miesięcy schudła prawie 20 kg. Była bardzo osłabiona i wyczerpana po kilku krokach. W tym okresie policja wielokrotnie przychodziła do jej domu, pytając o objawy, lecz rodzina ich odpędzała.

Pod koniec 2022 r. zaczęła pić mleko jako główny posiłek. Po pewnym czasie mogła jeść, ale pojawiły się silne zawroty głowy i drętwienie nóg. Jedna noga mocno spuchła. Zmarła 19 grudnia 2024 r.

Mężczyzna z Yunnan, podawany lekami przez cały miesiąc w więzieniu, umiera w 2023 r. w wieku 50 latPan Ma Guozhong, rolnik z miasta Mengzi w prowincji Yunnan, został aresztowany w domu 3 lipca 2010 r. przez ponad 50 policjantów. Skazano go na cztery lata więzienia i osadzono w Pierwszym Więzieniu Prowincji Yunnan. Ponieważ odmówił wyrzeczenia się Falun Gong, był poddawany różnym formom maltretowania, w tym pobiciom, zakuwaniu w kajdany, spray’om pieprzowym, zamykaniu w metalowej klatce, karmieniu przymusowemu i dożylnemu podawaniu nieznanych leków.

Pan Ma był podawany dożylnie nieznany lek przez cały miesiąc, co powodowało u niego potworne bóle głowy. Jeden z współwięźniów, który miał go pilnować, wykazał współczucie i pewnego dnia, gdy nie było innych więźniów, opróżnił butelkę z lekiem. Ból głowy ustąpił na resztę dnia.

Pan Ma został zwolniony wcześniej w sierpniu 2013 r. Wkrótce potem pojawiły się obrzęki całego ciała i objawy udaru, uniemożliwiające mu pracę. Funkcjonariusze Biura 610 i policja nadal go nękali w domu. W październiku 2023 r. obrzęki stały się tak ciężkie, że jego waga osiągnęła 99 kg. Niedługo potem stał się skrajnie wychudzony i miał pomarszczoną skórę. Zmarł 2 grudnia 2023 r. w wieku 50 lat.

Podana lekom i torturowana w więzieniu, 74-letnia mieszkanka Shandong umiera mniej niż dwa lata po zwolnieniu

Pani Wang Yuling z miasta Zibo w prowincji Shandong zmarła 7 października 2024 r., niecałe dwa lata po odbyciu wyroku więzienia. Z powodu tortur fizycznych i przymusowego podawania leków w więzieniu jej stan zdrowia nie ulegał poprawie, a przed śmiercią cierpiała z powodu silnego bólu. Miała 74 lata.

Pani Wang została skazana na 1,5 roku więzienia po ostatnim aresztowaniu w lipcu 2022 r. Ponieważ odmówiła wyrzeczenia się Falun Gong, przez pięć miesięcy przebywała w izolacji w Więzieniu Kobiecym Prowincji Shandong. Cztery współwięźniarki na zmianę pilnowały jej całodobowo. Nakazano jej także codziennie pisać artykuły potępiające Falun Gong. Kiedy odmówiła, więźniarki zmuszały ją, trzymając za rękę.

Strażniczki zmuszały również panią Wang do przyjmowania nieznanych leków trzy razy dziennie. Jeśli odmówiła, była karmiona przymusowo. Pod ich wpływem współwięźniarki biły ją i znieważały werbalnie. Często zmuszano ją do siedzenia bez ruchu na małym stołku przez wiele godzin i nie pozwalano korzystać z toalety.

Po zwolnieniu 30 stycznia 2023 r. była bardzo osłabiona i cierpiała na poważne powikłania po przymusowym podawaniu leków w więzieniu. Cierpienie nasilało się nocą, czasem powodując krzyki bólu.

Pani Wang nagle straciła przytomność 31 sierpnia 2024 r. i została przewieziona do szpitala. Lekarz stwierdził niewydolność wielu organów. Zmarła dwa miesiące później, 7 października 2024 r.

4) Zgony po długotrwałych prześladowaniachMężczyzna z Liaoning umiera po 22 latach życia w ukryciu, by uniknąć prześladowania za wiarę

Pan Wang Zhanhai uniknął aresztowania 16 lutego 2002 r., po tym jak wraz z sześcioma innymi praktykującymi w mieście Anshan w prowincji Liaoning przechwycili sygnał telewizyjny i odtworzyli filmy obalające propagandę Komunistycznej Partii Chin (KPCh) na temat Falun Gong. Aby uniknąć aresztowania, od tego czasu musiał żyć z dala od domu. Trudy życia w ukryciu odbiły się na jego zdrowiu. Zmarł 10 maja 2024 r., po 22 latach w ukryciu. Miał 67 lat.

Podczas gdy pan Wang był na ucieczce, policja często wkraczała do jego domu i instalowała podsłuchy, aby monitorować rozmowy jego rodziny. Kilku członków jego rodziny było również nękanych lub aresztowanych. 296-juanowa miesięczna pomoc dla osób o niskich dochodach przyznana jego żonie, która właśnie straciła pracę, została zatrzymana po zaledwie dwóch miesiącach, pozostawiając ją i dziecko w wieku szkolnym w trudnej sytuacji finansowej. Policja próbowała także przekupić znajomych rodziny, by dowiedzieć się, gdzie przebywa pan Wang. Podczas głównych świąt policja czekała przed domem jego rodziców, mając go na oku. Cała jego rodzina była pod ogromnym stresem psychicznym.

Pan Wang wspomniał w skardze karnej złożonej w 2015 r. przeciwko Jiang Zeminowi, byłemu przywódcy KPCh, który nakazał prześladowania:"Nie mogłem znaleźć pracy i rzadko wychodziłem z domu. Byłem również zasmucony, że nie mogłem opiekować się starszymi rodzicami ani wypełniać obowiązków ojca. Presja, jakiej doświadczam – fizyczna, emocjonalna i finansowa – byłaby nie do wyobrażenia dla większości ludzi. Przez te wszystkie lata nie cierpiałem tylko ja – tylu praktykujących Falun Gong doświadczało brutalnych prześladowań, musiało żyć z dala od rodziny, a niektórzy zostali prześladowani aż do śmierci."

Kobieta uczestnicząca w przechwytywaniu sygnału telewizyjnego w Changchun skazana na dziesięć lat, umiera po ośmiu latach życia w ukryciu

Pani Zhao Jian spędziła ostatnie osiem lat życia w ukryciu, aby uniknąć aresztowania za wiarę w Falun Gong. Rodowita mieszkanka Changchun w prowincji Jilin zmarła 1 grudnia 2025 r., po 26 latach cierpień z rąk KPCh. Miała 58 lat.

Pani Zhao zaczęła praktykować Falun Gong wraz z mężem we wrześniu 1996 r., po tym jak zobaczyła, że zmienił się na lepsze i nie chciał się z nią rozwieść. Zachowała wiarę, gdy KPCh w lipcu 1999 r. rozpoczęła ogólnokrajową kampanię przeciwko Falun Gong, i była wielokrotnie prześladowana przez władze.

5 marca 2002 r. grupa praktykujących Falun Gong przechwyciła osiem kablowych kanałów telewizyjnych w Changchun i przez 50 minut nadawała programy ujawniające prześladowania. Doszło do masowych aresztowań – w ciągu kilku dni zatrzymano ponad 5000 praktykujących w regionie Changchun. Siedem osób zostało pobitych na śmierć w areszcie.

Panią Zhao aresztowali funkcjonariusze policji z Changchun. Zakryli jej głowę materiałem i zabrali do piwnicy hotelowej. Siedmiu funkcjonariuszy skręciło jej ręce za plecami i za pomocą nylonowej linki przywiązało je do nóg, które były zgięte do tyłu. Podnosili ją linką i upuszczali na ziemię – robili to wielokrotnie, aż kończyny stały się odrętwiałe.

Policja posadziła panią Zhao na ławce, przywiązując jej nogi do ławki. Czterech funkcjonariuszy używało pałek elektrycznych na dłoniach, klatce piersiowej, sutkach i nogach. Na przedniej części ciała miała liczne oparzenia, które ściemniały.

Później policja zakryła jej głowę czarną plastikową torbą tak mocno, że prawie się udusiła. Zdejmowali torbę, tylko po to, by założyć ją ponownie po niewielkiej poprawie jej stanu. Wkładali także zapalone papierosy w pobliże twarzy i dmuchali dym, powodując katar i łzawienie oczu.

Po czterech dniach na ławce bez snu panią Zhao przewieziono do Trzeciego Aresztu Miejskiego w Changchun. Do tego czasu była już niezdolna do samodzielnego funkcjonowania.

18 września 2002 r. pani Zhao i 14 innych praktykujących, którzy uczestniczyli w przechwytywaniu sygnału telewizyjnego w celu ujawnienia faktów o Falun Gong, otrzymali surowe wyroki do 20 lat więzienia. Pani Zhao otrzymała 15 lat.

W październiku 2002 r. została osadzona w Więzieniu Kobiecym Heizuizi w Changchun. Strażnicy przywiązywali jej kończyny do czterech słupów łóżka, unosząc ją w powietrze na całą noc. Ból był nie do zniesienia, a każda sekunda wydawała się wiecznością. Ręce i stopy przybierały fioletowy kolor, a kurtka zimowa i bawełniane spodnie były przesiąknięte potem. Włosy również były mokre od potu. Po położeniu jej na łóżku, strażnicy trzymali ją w pozycji „gwiazdy” przez dwa miesiące, zmuszając ją do załatwiania potrzeb fizjologicznych w łóżku.

Po wcześniejszym zwolnieniu w 2012 r. pani Zhao dowiedziała się, że jej teściowa była tak załamana z powodu jej więzienia, że zachorowała poważnie i zmarła trzy miesiące po powrocie pani Zhao do domu.

Po krótkim zatrzymaniu w maju 2015 r. za złożenie skargi przeciwko byłemu przywódcy KPCh, Jiang Zeminowi, pani Zhao nadal była pod ścisłym nadzorem i nękana. Policja próbowała ją aresztować w pracy, ale uciekła. W 2017 r. zrezygnowała z pracy w Fabryce Maszyn Testujących nr 2 w mieście Changchun i poszła w ukrycie.

Przez osiem lat policja polowała na panią Zhao. Prześladowania ostatecznie odebrały jej życie 1 grudnia 2025 roku.

Raz skazana na 15 lat więzienia i pozbawiona prawa do opuszczenia Chin, była osoba kontaktowa Falun Gong zmarła w wieku 76 latPan Wang Zhiwen

Pan Wang Zhiwen zmarł w Szpitalu Shijitan w Pekinie, należącym do Capital Medical University, 16 października 2025 r.

Przyczynę śmierci wpisano jako „udar mózgu” („cerebral infarction”), jednak jego córka, pani Danielle Wang, mieszkająca w USA, wyraziła wątpliwości, biorąc pod uwagę historię CCP w ukrywaniu faktów.

Danielle dowiedziała się, że policja była obecna w szpitalu podczas ostatnich chwil życia jej ojca i nagrywała wszystko na wideo. Następnego dnia funkcjonariusze poszli do domu jej krewnego, pytając, czy pan Wang sporządził testament. Przeszukali mieszkanie, znaleźli dokumenty ojca – meldunek i akt własności domu – i zrobili zdjęcia dokumentów, po czym wyszli.

Pan Wang, inżynier w Ministerstwie Kolei, był osobą kontaktową Stowarzyszenia Badań Falun Gong. Był jednym z nielicznych praktykujących Falun Gong, którzy spotkali się z ówczesnym premierem Zhu Rongji 25 kwietnia 1999 r., kiedy około 10 000 praktykujących zgromadziło się w Pekinie, aby domagać się uwolnienia grupy praktykujących aresztowanych w pobliskim Tianjinie.

Pan Wang został aresztowany 19 lipca 1999 r., dzień przed oficjalnym rozpoczęciem ogólnokrajowej kampanii KPCh przeciwko Falun Gong. On i dwaj inni kontaktowi byli członkowie Stowarzyszenia Badań Falun Gong, pan Li Chang i pan Ji Liewu, zostali osądzeni 26 grudnia 1999 r. i skazani odpowiednio na 16, 18 i 12 lat więzienia.

Podczas odbywania kary w więzieniu Qianjin, pan Wang był brutalnie bity i stracił wszystkie zęby. Był również pozbawiony snu przez siedem dni. Strażnicy mieli cztery grupy po czterech więźniów, które na zmianę obserwowały go całodobowo. Gdy tylko zamknął oczy, był bity, raz złamano mu obojczyk.

Chociaż pan Wang został zwolniony rok wcześniej, w październiku 2014 r., był objęty całodobową inwigilacją w domu. Danielle, która w grudniu 1998 r. wyjechała do USA w wieku 18 lat, aby rozpocząć studia licencjackie, udało się wrócić do Pekinu w 2016 r. wraz z mężem i zobaczyć ojca po raz pierwszy od 18 lat. Pomogła mu również w złożeniu wniosku o wizę do USA.

Jednak pan Wang został zatrzymany na granicy 6 sierpnia 2016 r. Jego paszport został skonfiskowany i unieważniony na miejscu, a w ostatnich latach życia był objęty całodobową obserwacją w domu.

5) Prześladowania finansowe

Po rozpoczęciu przez reżim komunistyczny prześladowań Falun Gong w lipcu 1999 r., pan Ji Zhongxian, były nauczyciel w Pierwszym Liceum w mieście Botou w prowincji Hebei, stał się celem represji. Biuro 610 w Botou i Kuratorium Oświaty zabrali go do ośrodka „prania mózgu”. Ponieważ odmówił wyrzeczenia się Falun Gong, jego szkoła zdegradowała go.

Po zwolnieniu Biuro 610 w Botou i Kuratorium Oświaty wywarły presję na jego szkołę, aby zawiesiła jego pensję (około 7 000 juanów miesięcznie). Przez ponad dwie dekady otrzymywał jedynie miesięczny dodatek w wysokości nieco ponad 300 juanów. W zależności od liczby prowadzonych zajęć otrzymywał dodatkowo do 700 juanów za nauczanie. Łączna kwota zawieszonej pensji przekroczyła milion juanów.

Pan Ji oszczędzał pieniądze na produkcję materiałów informacyjnych o Falun Gong i często rozmawiał z ludźmi w mieście o swojej wierze. Tak prosta czynność skutkowała wielokrotnymi aresztowaniami i nękaniem.

Długotrwałe prześladowania i zawieszenie pensji odbiły się na jego zdrowiu. Zmarł 13 kwietnia 2025 r. w wieku 62 lat. Pozostawił matkę. Przed śmiercią powiedział przyjacielowi, że planował zabrać ją do innego miasta, aby leczyć jej choroby.

Mężczyzna z Hebei doznał udaru dzień przed sprawą o zawieszenie emerytury — sąd odrzuca apelację po jego śmierci

Pan Feng Xiaoqi, 74 lata, z miasta Chengde w prowincji Hebei, doznał udaru 12 września 2024 r., dzień przed rozprawą w sprawie nielegalnego zawieszenia jego emerytury przez Biuro Ubezpieczeń Społecznych. Zmarł 23 lutego 2025r., a sąd apelacyjny 9 dni później, 4 marca, odrzucił jego odwołanie.

Pan Feng został aresztowany 31 sierpnia 2003 r. za produkcję materiałów ujawniających prześladowania Falun Gong. Po rozprawie 11 czerwca 2004 r. skazano go na 14 lat więzienia.

Osiągnął wiek emerytalny w 2012 r. i od września tego roku zaczął pobierać emeryturę. W sierpniu 2020 r. Biuro Ubezpieczeń Społecznych w Chengde zawiesiło jego świadczenia i nakazało zwrócić wypłaty z okresu od września 2012 r. do lipca 2020 r. (łącznie 95 miesięcy).

Zgodnie z chińskim prawem ubezpieczeń społecznych pan Feng spełniał wymagania składkowe w 2007 r. i miał prawo do pełnej emerytury po osiągnięciu wieku emerytalnego w 2012 r. Biuro Ubezpieczeń Społecznych powołało się na jego wyrok więzienia jako powód zawieszenia świadczeń, choć prawo zabrania pozbawienia emerytur przez jakąkolwiek agencję rządową. Pan Feng wnioskował o przywrócenie emerytury, ale biuro nie odpowiedziało, więc złożył pozew w Sądzie Rejonowym Shuangqiao.

Sąd orzekł na korzyść biura. Pan Feng złożył następnie wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy do Sądu Średniego w Chengde. W trakcie rozpatrywania sprawy biuro groziło zajęciem jego domu w celu zwrotu „zadłużenia” z 95 miesięcy emerytury.

Sąd wyznaczył termin na 13 września 2024 r., ale pan Feng doznał udaru w nocy poprzedzającej rozprawę. Stracił przytomność i spędził w szpitalu ponad miesiąc. Po powrocie do domu walczył o powrót do zdrowia, ale zmarł 23 lutego 2025 r. Sąd Apelacyjny 4 marca 2025 r. podtrzymał decyzję niższego sądu, nakazując panu Fengowi zwrot 95 miesięcy emerytury. Nie jest jasne, czy biuro nadal planuje zająć jego dom.

74-letnia kobieta zmarła po 13 latach więzienia i zawieszeniu emerytury

Pani Chen Jinfeng z miasta Mudanjiang w prowincji Heilongjiang zmarła 27 marca 2025 r., po odbyciu jednej kary w obozie pracy i dwóch wyroków więzienia, łącznie trwających 13 lat. Miała 74 lata.Pani Chen Jinfeng

Oprócz lat więzienia i tortur, które znosiła, jej pracodawca, Forestry Radio and Television University w Mudanjiang, zwolnił ją i wstrzymał wypłatę emerytury od sierpnia 2000 r., zgodnie z polityką prześladowania sformułowaną przez byłego lidera partii komunistycznej Jiang Zemina, która głosiła: „zrujnować finansowo praktykujących Falun Gong”.

Podczas pobytu pani Chen w więzieniu, jej syn w wieku studenckim musiał sam finansować naukę i cierpiał niedożywienie. Chociaż szkoła sugerowała mu urlop zdrowotny, kontynuował zajęcia i wykonywał drobne prace, aby się utrzymać. Z powodu braku wsparcia finansowego musiał jednak ostatecznie przerwać studia i nie ukończył college’u.

6) Tragedie rodzinne

75-letnia kobieta z Jilin umiera w ciągu dwóch miesięcy po śmierci córki, obie ofiary prześladowania Falun Gong

Pani Zhang Fengling, lat 75, z miasta Daan w prowincji Jilin, zmarła 27 marca 2025 r., mniej niż dwa miesiące po śmierci swojej córki. Obie były ofiarami prześladowania ze względu na wiarę w Falun Gong.Pani Zhang FenglingPani Zhang została ostatnio aresztowana 15 lipca 2022 roku i skazana na dziesięć miesięcy około 15 stycznia 2023 roku. Jej rodzinie nigdy nie pozwolono ją odwiedzać ani informować o jej sprawie. Dopiero 18 stycznia 2023 roku udało im się dowiedzieć, że została przyjęta do więzienia. Nawet dziś nie wiadomo, gdzie pani Zhang odbywała wyrok.

W momencie zwolnienia pani Zhang w maju 2023 roku stała się bardzo osłabiona z powodu przemocy w areszcie. Często mdleła w domu. Urząd ds. Ubezpieczeń Społecznych zawiesił jej emeryturę podczas dziesięciomiesięcznego więzienia (łącznie prawie 28 000 juanów). Wdowa, walczyła o wiązanie końca z końcem. Policjanci nękali ją w domu i robili jej zdjęcia wbrew jej woli. Nakazali jej także podpisywać dokumenty, twierdząc, że wszyscy praktykujący Falun Gong więzieni za wiarę muszą być pod ścisłą obserwacją przez trzy lata po zwolnieniu.

Oprócz własnej próby pani Zhang, jej córka, pani Wang Hongyan, również była celem ataków za wspólną wiarę. Pani Wang zmagała się ze złym stanem zdrowia i poważną chorobą wątroby po zakończeniu czteroletniej kadencji za praktykowanie Falun Gong w 2021 roku. Zmarła 9 lutego 2025 roku, kilka tygodni po ponownym nękaniu. Miała 52 lata.

Odejście pani Wang bardzo ją zdruzgotało. Zapadła w śpiączkę 27 marca 2025 roku i zmarła tego samego dnia.

Mąż i żona umierają w odstępie dziewięciu lat po tym, jak byli prześladowani za praktykowanie Falun Gong

Po tym, jak Komunistyczna Partia Chin zaczęła prześladować Falun Gong w 1999 roku, małżeństwo w mieście Shijiazhuang w prowincji Hebei było wielokrotnie celem ataków. Żona, pani Gao Juya, była trzykrotnie zatrzymana. Była upokorzona, przesłuchiwana i bita. Lokalna gazeta opublikowała również artykuł, który oczerniał Falun Gong i używał jej nazwiska. Uległa presji psychicznej i strachowi przed ciągłym nękaniem przez policję i zmarła 9 listopada 2016 roku. Miała 53 lata.

Mąż pani Gao, pan Niu Zhiquan, również był trzykrotnie zatrzymany i odbywał dwuletni oboz pracy przymusowej. Przeżył brutalne tortury, by zginąć 8 lutego 2025 roku z powodu nieustannego nękania. Miał 63 lata.

Oprócz cierpienia pary, ich dwaj synowie i inni członkowie rodziny również żyli w strachu i psychicznym cierpieniu z powodu obaw o ich bezpieczeństwo.

Prześladowania Falun Gong pochłonęły cztery ofiary w jednej rodzinie, a 55-letni mężczyzna jest najnowszą ofiarą po sześciu latach więzienia

Pan Meng Fankui, 55-letni mężczyzna z miasta Baicheng w prowincji Jilin, zmarł 3 października 2025 roku po latach komplikacji zdrowotnych wywołanych torturami, które znosił podczas odbycia sześcioletniej kary za wiarę w Falun Gong. Zmarli przed nim rodzice i siostra, które również zmarły w wyniku prześladowań Falun Gong.

Pan Meng został aresztowany 28 maja 2007 roku, a później skazany na sześć lat więzienia w mieście Siping. Strażnicy nakazali więźniom bić go drewnianymi pałkami, skórzanymi biczami, metalowymi prętami i pasami trójkątnymi. Miał rany wszędzie, a jednak więźniowie posypywali rany solą, by jeszcze bardziej go cierpieć. Dźgali go też spinaczami, wkładali wykałaczki pod paznokcie i chłostali po plecach przewodami elektrycznymi, aż skóra była rozdarta, a ciało rozdarte.

Lata tortur w więzieniu poważnie ucierpiały na zdrowiu fizycznym i psychicznym pana Menga. W ostatnich latach był kilkukrotnie przewożony na ostry dyżur. Miał liczne niewydolności narządów i obrzęk całego ciała. Gdy zmarł 13 października 2025 roku, jego plecy i nogi wciąż miały widoczne ślady po pobiciach doznanych w więzieniu. Skóra wyglądała, jakby została skorodowana przez kwas.

Rodzice pana Menga, pan Meng Qingyao i pani Sun Guizhi, oraz jego siostra, pani Meng Fanying, również praktykowali Falun Gong. Starszy pan Meng, pracownik kolei, był zdruzgotany wyrokiem więzienia dla syna i zmarł na udar wiosną 2014 roku, niedługo po zwolnieniu syna. Miał 71 lat.

Pani Meng, która pracowała w Baicheng City Construction Bank, została aresztowana 11 stycznia 2007 roku po zgłoszeniu rozpowszechniania materiałów informacyjnych Falun Gong. Otrzymała dwa lata pracy przymusowej i została przyjęta do obozu pracy Heizuizi 24 stycznia 2007 roku. Po zwolnieniu pracodawca ją zwolnił. Musiała polegać na dalszej rodzinie, by wspierać edukację córki. Prześladowania jej brata i rodziców dodatkowo ją stresowały. Zmarła na udar w 2018 roku w wieku 46 lat.

Pani Sun, matka rodziny, zmagała się ze śmiercią męża i córki. Zachorowała w październiku 2021 roku i wkrótce potem zmarła. Miała 78 lat.

Prześladowania Falun Gong pochłaniają życie matki 19 lat po śmierci syna w areszcie w wieku 30 lat

Pani Sun Yawen z miasta Jilin, prowincja Jilin, zmarła 24 września 2025 roku w wieku 70 lat. Była kolejną ofiarą w swojej rodzinie, która straciła życie podczas prześladowań Falun Gong 75-letnia kobieta z Jilin umiera w ciągu dwóch miesięcy po śmierci córki, obie ofiary prześladowań Falun Gong

Pani Zhang Fengling, 75 lat, z miasta Daan w prowincji Jilin, zmarła 27 marca 2025 r., niecałe dwa miesiące po śmierci swojej córki. Obie były ofiarami prześladowań za praktykowanie Falun Gong.

Pani Zhang została ostatnio aresztowana 15 lipca 2022 r. i skazana na dziesięć miesięcy więzienia około 15 stycznia 2023 r. Jej rodzina nigdy nie mogła jej odwiedzać ani uzyskać informacji o jej sprawie. Dopiero 18 stycznia 2023 r. dowiedzieli się, że została osadzona w więzieniu. Do dziś nie wiedzą, w którym zakładzie odbywała karę.

Do czasu zwolnienia w maju 2023 r., pani Zhang była skrajnie osłabiona wskutek znęcania się w areszcie. Często mdlała w domu. Urząd zabezpieczenia społecznego wstrzymał jej emeryturę na czas dziesięciomiesięcznego pobytu w więzieniu (łącznie prawie 28 000 juanów). Jako wdowa miała trudności w utrzymaniu się. Funkcjonariusze policji nieustannie nękali ją w domu, robili jej zdjęcia bez zgody i nakazali podpisanie dokumentów, stwierdzając, że wszyscy praktykujący Falun Gong, którzy odbyli karę, muszą pozostać pod ścisłym nadzorem przez trzy lata po zwolnieniu.

Dodatkowo córka pani Zhang, pani Wang Hongyan, również padła ofiarą prześladowań za wspólną wiarę. Po odbyciu czteroletniego wyroku w 2021 r. jej stan zdrowia pogorszył się, w tym poważna choroba wątroby. Zmarła 9 lutego 2025 r., kilka tygodni po kolejnym nękaniu. Miała 52 lata.

Śmierć córki głęboko wstrząsnęła panią Zhang. 27 marca 2025 r. zapadła w śpiączkę i zmarła tego samego dnia.

Małżeństwo umiera w odstępie dziewięciu lat po prześladowaniu za Falun Gong

Po rozpoczęciu przez Chińską Partię Komunistyczną prześladowań Falun Gong w 1999 r., małżeństwo z miasta Shijiazhuang w prowincji Hebei było wielokrotnie atakowane. Żona, pani Gao Juya, była trzykrotnie zatrzymywana, poniżana, przesłuchiwana i bita. Lokalna gazeta opublikowała artykuł oczerniający Falun Gong, używając jej nazwiska. Pod naciskiem psychicznym i ciągłym lękiem przed policją zmarła 9 listopada 2016 r., mając 53 lata.

Jej mąż, pan Niu Zhiquan, był również trzykrotnie zatrzymywany i odbył dwuletni przymusowy obóz pracy. Przetrwał brutalne tortury, lecz zmarł 8 lutego 2025 r. w wyniku ciągłego nękania. Miał 63 lata.

Poza cierpieniem pary, ich dwaj synowie i inni członkowie rodziny żyli w ciągłym strachu i psychicznym napięciu.

Prześladowania Falun Gong zabijają cztery osoby w jednej rodzinie, 55-letni mężczyzna jest najnowszą ofiarą

Pan Meng Fankui, 55 lat, z miasta Baicheng w prowincji Jilin, zmarł 3 października 2025 r. po latach problemów zdrowotnych wywołanych torturami, jakim poddawano go podczas sześciu lat więzienia za wiarę w Falun Gong. Jego rodzice i siostra również zmarli w wyniku prześladowań Falun Gong.

Pan Meng został aresztowany 28 maja 2007 r. i skazany na sześć lat w więzieniu w Siping. Strażnicy nakazali więźniom bić go drewnianymi kijami, skórzanymi pasami, metalowymi prętami i pasami trójkątnymi. Miał obrażenia na całym ciele, a więźniowie dodatkowo sypali sól na rany, by zwiększyć ból. Dziurawiono mu palce spinaczami i wykałaczkami, a skórę na plecach bito przewodami elektrycznymi aż do rozdarcia.

Wieloletne tortury poważnie uszkodziły jego ciało i psychikę. W ostatnich latach wielokrotnie trafiał na pogotowie. Miał niewydolność wielu organów i obrzęki całego ciała. Gdy zmarł 13 października 2025 r., jego plecy i nogi nadal nosiły ślady pobicia. Skóra wyglądała, jakby była nadżarta kwasem.

Rodzice pana Meng, pan Meng Qingyao i pani Sun Guizhi, oraz jego siostra pani Meng Fanying, również praktykowali Falun Gong. Starszy pan Meng, pracownik kolei, był zdruzgotany wyrokiem syna i zmarł na udar wiosną 2014 r., niedługo po jego zwolnieniu, mając 71 lat.

Pani Meng, zatrudniona w Baicheng City Construction Bank, została aresztowana 11 stycznia 2007 r. za dystrybucję materiałów Falun Gong. Skazano ją na dwa lata przymusowej pracy w obozie Heizuizi. Po zwolnieniu pracodawca ją zwolnił, a utrzymanie córki spoczęło na dalszej rodzinie. Prześladowania brata i rodziców dodatkowo pogorszyły jej stan psychiczny. Zmarła na udar w 2018 r., mając 46 lat.

Pani Sun, matka rodziny, nie mogła poradzić sobie ze śmiercią męża i córki. Zachorowała w październiku 2021 r. i zmarła niedługo później w wieku 78 lat.

Matka umiera 19 lat po śmierci syna w więzieniu

Pani Sun Yawen, z miasta Jilin w prowincji Jilin, zmarła 24 września 2025 r. w wieku 70 lat. Była ostatnią ofiarą w swojej rodzinie, która straciła życie w wyniku prześladowań Falun Gong.Pani Sun Yawen w młodszych latachPani Sun zmarła po swoim jedynym synu, pana Wang Jianguo, również praktykującego Falun Gong. Pan Wang zmarł 40 dni po aresztowaniu 2 marca 2006 r. w wieku 30 lat. Kierownik miejscowego aresztu twierdził, że zmarł w wyniku „samookaleczenia”. Rodzina ustawiła namiot żałobny ku jego pamięci, ale policja go zniszczyła, zabierając wszystko poza jego zdjęciem.Pan Wang JianguoNamiot żałobny ku pamięci pana Wang Jianguo

Ms. Sun, jej mąż, pan Wang Shusen, oraz ich ocalała synowa, pani Zhao Qiumei, odmówili wyrażenia zgody na kremację ciała ich syna i byli przez władze grożeni. Trio poszło w ukrycie, a policja zaczęła nękać ich dalszą rodzinę, próbując dowiedzieć się, gdzie się znajdują. W 2007 roku matka pani Zhao była nękana w swoim domu i zmuszana do ujawnienia miejsca pobytu córki.

Pomimo groźby i nacisków ze strony policji w celu przeprowadzenia kremacji ciała jej męża, pani Zhao i jej teściowie odmówili podpisania zgody. Policja w zamian nie informowała ich o statusie ciała pana Wanga Jianguo. Rodzina nie wiedziała, gdzie się ono znajduje ani czy zostało skremowane bez ich zgody.

Zrozpaczona śmiercią syna i żyjąc w ciągłym strachu, pani Sun z czasem popadła w złe zdrowie i zmarła 24 września 2025 roku.

81-letni wdowiec umiera w więzieniu, niezdolna do samodzielnego życia córka trafia do schroniska

Pan Yang Licheng z Qiqihar w prowincji Heilongjiang został aresztowany 29 marca 2021 roku i później skazany na 4,5 roku więzienia. Podczas odbywania kary w więzieniu Tailai doznał krwotoku mózgu w sierpniu 2025 roku i zmarł wkrótce potem, miesiąc przed planowanym zakończeniem wyroku. Miał 81 lat.

Śmierć pana Yanga była zwieńczeniem jego wieloletnich cierpień w rękach reżimu komunistycznego. W końcu marca 2001 roku został skazany na rok pracy przymusowej, a po kolejnym areszcie 5 czerwca 2009 roku otrzymał czteroletni wyrok więzienia.

Po zwolnieniu 7 stycznia 2013 roku, był zdruzgotany, widząc, że jego żona i syn zmarli w krótkim odstępie czasu. Jego żona była stale zestresowana podczas jego pobytu w więzieniu, a ich syn, profesor akademicki, również odczuwał ogromną presję ze strony administracji uczelni, ponieważ odmówił występów w telewizji i składania oszczerczych oświadczeń na temat Falun Gong.

Podczas żałoby po stracie żony i syna, pan Yang opiekował się swoją niezdolną do samodzielnego życia córką, pomimo swojego sędziwego wieku. Po kolejnym areszcie 29 marca 2021 roku, jego córka, mająca około 40 lat, została wysłana do schroniska, nie wiedząc, że nigdy więcej nie zobaczy ojca.

68-letnia kobieta odtrącona przez własnego syna, umiera cztery lata po odbyciu 5,5-letniego wyroku

Kobieta z miasta Chifeng w Mongolii Wewnętrznej zmarła w kwietniu 2025 roku, cztery lata po odbyciu 5,5-letniego wyroku więzienia za praktykowanie Falun Gong. Miała 68 lat.

Pani Wang Jinrong rozwiodła się w wieku około 30 lat i sama wychowywała syna. Po rozpoczęciu praktykowania Falun Gong w 1996 roku zrozumiała, że wszystko ma swoje uzasadnienie. Porzuciła urazę wobec byłego męża i przestała postrzegać życie jako ciężar.

Po rozpoczęciu prześladowań w lipcu 1999 roku pani Wang pozostawała wierna swojej wierze i była wielokrotnie nękana. Po jej ostatnim areszcie 22 lipca 2015 roku, podczas rewizji w jej domu policja nie znalazła żadnych przedmiotów związanych z Falun Gong. Następnie aresztowano jej syna i oskarżono go o przenoszenie materiałów Falun Gong należących do pani Wang. Syn zaprzeczył i był przetrzymywany w areszcie przez kilka dni. Xu groził mu zwolnieniem z pracy, i ostatecznie uległ.

Na podstawie „przyznania się” syna, że posiadała materiały Falun Gong, wraz z innymi „dowodami”, policja sporządziła akt oskarżenia przeciwko pani Wang, skutkujący skazaniem jej na 5,5 roku więzienia.

Podczas odbywania kary jej syn ani razu jej nie odwiedził ani nie wpłacił pieniędzy na jej konto więzienne. Zmanipulowany przez propagandę nienawiści wobec Falun Gong, odczuwał do własnej matki urazę za „wciągnięcie go w kłopoty”.

Po zwolnieniu 21 stycznia 2021 roku, Biuro Ubezpieczeń Społecznych miasta Chifeng wstrzymało jej emeryturę i nakazało zwrócić świadczenia emerytalne wypłacone w trakcie jej pobytu w więzieniu jako warunek wznowienia wypłat. Jej syn, który pobierał świadczenia w jej imieniu, zwrócił te środki. Nie było jasne, czy emerytura pani Wang została ostatecznie wznowiona.

Pani Wang zmarła w kwietniu 2025 roku.

Tekst oryginalny ukazał się w wersji anglojęzycznej na stronie en.Minghui.org dnia 22 stycznia 2026 roku.