(Minghui.org) W tym artykule opisano moją sześcioletnią podróż, aby przywrócić moją emeryturę. Na podstawie własnych doświadczeń chcę pomóc praktykującym, którym Komunistyczna Partia Chin (KPCh) nadal odbiera emerytury, zrozumieć, że jest to prześladowanie ekonomiczne. My, praktykujący Falun Dafa, nigdy nie możemy się na to godzić. Zdałem sobie sprawę, że proces przywracania emerytury to proces podnoszenia świadomości prześladowań, a także proces kultywacji i doskonalenia.
Trudny początek
W 2015 r. zostałem bezprawnie skazany na trzy lata więzienia przez KPCh za pozwanie Jiang Zemina, byłego przywódcy KPCh, który zainicjował prześladowania Falun Gong. Po wyjściu na wolność w 2018 r. okazało się, że moja emerytura została zawieszona. Natychmiast udałem się do lokalnego biura ubezpieczeń społecznych, aby zapytać dlaczego, a urzędnik powiedział: „W okresie uwięzienia emerytowani pracownicy nie otrzymają emerytur. Istnieją oficjalne dokumenty na ten temat”. Kiedy poprosiłem o pokazanie dokumentów, powiedział: „Nie mamy ich tutaj, możesz udać się do miejskiego biura ubezpieczeń społecznych, aby je znaleźć”.
Poszedłem do miejskiego biura ubezpieczeń społecznych i wyjaśniłem sytuację. Urzędnik pokazał mi gruby segregator z dokumentami. Po jego otwarciu wskazał na akapit i powiedział: „Oto odpowiedź z prowincjonalnego departamentu zasobów ludzkich i ubezpieczeń społecznych na temat płacenia składek na ubezpieczenie emerytalne i otrzymywania świadczeń z ubezpieczenia emerytalnego przez więźniów. Stanowi ona, że „podstawowa emerytura nie będzie wypłacana osobom, które otrzymują podstawową emeryturę w trakcie odbywania kary”.
Wyjaśniłem, że nie jestem przestępcą i zostałem niesłusznie uwięziony. Powiedział: „Nie ma sensu, abyś nam to mówił. Możesz złożyć skargę do sądu. Po prostu postępujemy zgodnie z oficjalnymi dokumentami”. Poprosiłem o spotkanie z dyrektorem i powiedziano mi, że jest na spotkaniu. Później próbowałem porozmawiać z dyrektorem, ale biuro dyrektora było na czwartym piętrze. Na każdym piętrze byli ochroniarze. Nie pozwolili mi się z nim spotkać, chyba że byłem umówiony. Powiedzieli, że dyrektor jest na spotkaniu. To zdarzyło się kilka razy.
Wróciłem do lokalnego biura ubezpieczeń społecznych i wyjaśniłem dyrektorowi, że mieszkam sam, a moja emerytura jest moim jedynym źródłem dochodu. „Nie możesz pozbawić mnie środków do życia” - powiedziałem. Dyrektor znalazł odpowiedzialnego kierownika sekcji i poprosił go o obliczenie, ile pieniędzy mi się jeszcze należy. Kierownik sekcji powiedział: „Nie możemy znaleźć tutaj takich informacji. Możesz je znaleźć tylko w Biurze Miejskim”.
Następnego dnia kierownik sekcji przyniósł formularz rozliczenia potrąceń z Biura Ubezpieczeń Społecznych Gminy, mówiąc, że otrzymałem szesnaście miesięcy nadwyżki emerytury i że muszę go zwrócić, zanim będę mógł nadal otrzymywać emeryturę. Powiedziałem: „To było podczas mojego pobytu w ośrodku zatrzymań. Powinienem był otrzymać emeryturę, a nie została ona nadpłacona”. Dyrektor odpowiedział: „Robimy wszystko zgodnie z oficjalnymi dokumentami. Zróbmy to. Poproś biuro sąsiedzkie o wydanie zaświadczenia stwierdzającego, że masz trudności finansowe i nie możesz spłacić wszystkiego od razu. Następnie podpiszemy umowę, że damy ci 650 juanów miesięcznie na koszty utrzymania, a reszta będzie potrącana, aż cała kwota zostanie spłacona”.
Nie zgodziłbym się na to, ponieważ podpisanie umowy spłaty oznaczało, że jestem im winien pieniądze. Po tym ich miesięczne potrącenia staną się rozsądne i legalne, a ja nie mogłem uznać tego rodzaju prześladowań ekonomicznych. Jestem dobrym obywatelem, który przestrzega prawa, ale zostałem niesłusznie skazany na trzy lata tylko dlatego, że pozwałem Jiang Zemina za prześladowanie Falun Gong. Teraz chcieli mnie zrujnować finansowo i zostawić bez jedzenia, aby mnie „przekształcić”, ponieważ kiedy poszedłem do szefa Biura Bezpieczeństwa Wewnętrznego, powiedział mi, abym wyraził swoje „nastawienie” (podpisał oświadczenia o wyrzeczeniu się Falun Dafa), zanim będzie mógł pomóc mi rozwiązać problem emerytalny. Nie mogę robić czegoś, co jest sprzeczne z moim sumieniem i co oczernia Mistrza i Fa. Chciałem odzyskać swoją emeryturę w uczciwy sposób.
Po tym co kilka dni chodziłem do dyrektora lokalnego biura ubezpieczeń społecznych, aby wyjaśnić: „Dokument nr 24 i nr 287 Departamentu Zasobów Ludzkich i Ubezpieczeń Społecznych są zarówno niekonstytucyjnymi, jak i nielegalnymi dokumentami administracyjnymi. Nie mają mocy prawnej i nie mogą być podstawą do egzekwowania działań administracyjnych. „Źle robisz”. Dyrektor powiedział: „To jest regulacja odgórna”. Po tym zaczął mnie unikać.
Ponad 20 dni później dyrektor przeszedł na emeryturę, a na jego miejsce przyszedł nowy dyrektor. Poszedłem zobaczyć się z nowym dyrektorem, ale poproszono mnie, abym poszedł do zastępcy dyrektora. Zastępca dyrektora przyjął mnie ciepło, a ja powiedziałem mu: „Kiedyś byłem chory i byłem prawie sparaliżowany. Wiele metod leczenia nie działało, więc złożyłem wniosek o emeryturę lekarską dziesięć lat wcześniej. Później wyzdrowiałem, praktykując Falun Gong. Tak wspaniała praktyka była brutalnie prześladowana przez grupę Jiang Zemina. Nielegalnie śledzili i aresztowali praktykujących, przeszukiwali ich domy i skazywali ich. Prześladują dobrych ludzi, którzy wierzą w Prawdę, Życzliwość i Cierpliwość. Ludzie ci są prześladowani aż do kalectwa, szaleństwa i śmierci, a nawet pobrano od nich organy, gdy jeszcze żyli. Zostałem niesłusznie uwięziony na trzy lata tylko dlatego, że napisałem list z pozwem przeciwko Jiang Zeminowi za prześladowanie Falun Gong. Udało mi się w końcu wyjść z więzienia, ale teraz moja emerytura została wstrzymana i nie mogę przeżyć”. Zastępca dyrektora wyraził współczucie, ale powiedział, że nie może nic zrobić, aby mi pomóc.
Poradził mi tylko, żebym najpierw podpisał umowę, żeby na razie mieć co jeść, a potem powoli szukał rozwiązań. Powiedziałem: „Nigdy nie będę mógł tego podpisać. Jeśli to podpiszę, to znaczy, że prawnie przyznaję, że jestem ci winien pieniądze. Emerytura jest moją prawowitą własnością, ale ją wstrzymałeś. To pieniądze, które mi jesteś winien. Dlaczego chcesz, żebym podpisał potwierdzenie długu? Czy to nie jest odwrócenie dobra i zła i sprzeczne z faktami?” Powiedział: „Ja też nie chcę tego wstrzymywać. To był dokument od przełożonych, którzy kazali mi to wstrzymać. Więc możesz to zgłosić na wyższych szczeblach”. Dzięki jego słowom mógłbym przenieść to na wszystkie poziomy agencji rządowych.
Natychmiast poszedłem do Miejskiego Biura Ubezpieczeń Społecznych. Dyrektor Departamentu Emerytur przyjął mnie w sali obsługi. Powiedziałem mu, dlaczego praktykuję Falun Gong, jak zostałem aresztowany, przeszukano mój dom, niesłusznie mnie uwięziono i jak byłem prześladowany w więzieniu. Powiedziałem mu, że praktykowanie Falun Gong nie jest niezgodne z prawem. Pokazałem mu dokument Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego [2000] (39) i rozporządzenie Generalnej Administracji Prasy i Publikacji nr 50. Był oszołomiony: „Czy istnieje taki dokument?!” Następnie szybko schował oba dokumenty do kieszeni (z obawy, że inni je zobaczą), jego wyraz twarzy zmienił się z surowego na łagodny i w końcu się uśmiechnął. Ale powiedział, że nawet mając dokumenty w ręku, nikt nie odważył się naruszyć orzeczenia emerytalnego. Poprosił mnie, abym najpierw wrócił i spotkał się z lokalnym dyrektorem ds. ubezpieczeń społecznych, co oznaczało, że skontaktuje się z lokalnym dyrektorem ds. ubezpieczeń społecznych i pomyśli o innych rozwiązaniach.
Kilka dni później poszedłem do dyrektora lokalnego biura ds. ubezpieczeń społecznych. Wynikiem ich dyskusji było to, że powinienem sporządzić plan spłaty i spłacić go w ciągu pięciu lat, tak abym musiał płacić tylko nieco ponad 4000 juanów rocznie. Uważałem, że zrobili, co mogli. Byłem wdzięczny za ich życzliwość, która jest również przejawem ich znajomości faktów dotyczących prześladowań. Ale nie mogłem zaakceptować tych warunków, ponieważ prześladowania nie zostały naprawdę zniesione.
Po tym poszedłem do biura społeczności, biura ulicznego, posterunku policji, biura sądowego, miejskiego Wydziału Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz biur petycji powiatowych, miejskich i prowincjonalnych, aby apelować o sprawiedliwość. Poszedłem do samorządu miejskiego, biura sądowego, Biura Ubezpieczeń Społecznych, Biura Zasobów Ludzkich i Ubezpieczeń Społecznych, Prowincjonalnego Departamentu Zasobów Ludzkich i Ubezpieczeń Społecznych oraz innych agencji, aby poprosić o sprawiedliwość i rozwiązać problem mojego utrzymania. Wszyscy pracownicy departamentu mnie odrzucili.
W końcu mogłem przejść tylko przez proces sądowy. Ale jak napisać skargę? Do którego departamentu złożyć skargę? Nie wiedziałem nic o prawie. Zacząłem szukać podobnych artykułów w Internecie. Pewnego dnia zobaczyłem, jak pewien praktykujący dzielił się doświadczeniem odzyskania utraconej pracy po ośmiu latach, osiągnięcia wieku emerytalnego i przeprowadzenia procedur emerytalnych. Podobnie jak ja, ten praktykujący nie znał prawa, ale usłyszał o Forum Sprawiedliwości i krok po kroku osiągnął sukces dzięki pomocy Forum Sprawiedliwości. Jego podróż była trudna, podczas której stracił rodzinę i majątek.
Zastanawiałem się, czy jeśli ja również potrzebuję ośmiu lat lub nawet więcej, czy wytrzymam taki test? Po wielu dniach namysłu w końcu podjąłem decyzję: Tak, mogę. Z Mistrzem i Fa niczego się nie boję. Zacząłem więc prosić Forum Sprawiedliwości o radę.
Praktykujący na forum cierpliwie i ostrożnie prowadzili mnie, jak przejść przez ten proces krok po kroku, i dali szablony dla każdego kroku. Pobrałem je jeden po drugim. Zajęło mi tydzień, aby je uważnie przeczytać i zrozumieć, a następnie napisałem pierwszą „skargę administracyjną” zgodnie z szablonem podanym przez Forum Sprawiedliwości. Po poprawieniu go przez innych praktykujących, skierowałem go do sądu rejonowego.
Skarga została oddalona
W tamtym czasie sąd zarządził, że sprawy administracyjne powinny być rozpatrywane naprzemiennie, tzn. sprawy w okręgu A powinny być rozpatrywane w okręgu B. Dlatego musiałem udać się w odległe miejsce, do którego nie było łatwo dojechać, aby złożyć pozew. Kiedy pierwszy raz poszedłem do sądu okręgowego, czekałem w kolejce prawie dwie godziny. Złożyłem skargę, a urzędnik tylko na nią spojrzał i powiedział: „Nie spełniasz wymagań”. Nie powiedział, dlaczego nie spełniam wymagań, ale wskazał na ostatnie stanowisko po prawej stronie i powiedział mi: „Idź tam na konsultację”.
Kiedy tam poszedłem, zobaczyłem na stole znak „Miejsce konsultacji” i siedziała tam dziewczyna z odznaką stażysty na piersi. Kiedy nadeszła moja kolej, dziewczyna zapytała mnie, w czym potrzebuję pomocy. Poprosiłem ją, aby pomogła mi sprawdzić, czy skarga jest zasadna. Po uważnym przeczytaniu poinstruowała mnie, jak ją napisać. Powiedziała, że muszę to przepisać, ale się z nią nie zgodziłem.
Po powrocie do domu dokonałem kilku prostych poprawek i następnego dnia ponownie to wysłałem. Mając doświadczenie z poprzedniego razu, tym razem najpierw poszedłem na konsultację. Pewien stażysta zasugerował, żebym usunął dwa roszczenia i zachował tylko jedno, w przeciwnym razie sprawa nie mogłaby zostać złożona i żaden sędzia nie sprawdziłby legalności dokumentu za mnie. Wiedziałem, że mówi prawdę. Tak zrobiłem.
Za trzecim razem, gdy podszedłem do okienka, aby złożyć skargę, powiedziano mi, że brakuje „kodu identyfikacyjnego strony internetowej”. Nie rozumiałem, czym jest kod identyfikacyjny strony internetowej. Ktoś wyjaśnił: „To odpowiednik dowodu osobistego jednostki pozwanej”. Ale gdzie mogłem go znaleźć? Życzliwa osoba powiedziała mi, że mogę pójść do kancelarii prawnej, żeby to sprawdzić. Poszedłem tam, ale nie mogłem go znaleźć. Nie było kodu lokalnego biura ubezpieczeń społecznych, ale był kod miejskiego biura ubezpieczeń społecznych. Na koniec prawnik pomógł mi to przeanalizować i stwierdził, że być może lokalny urząd ubezpieczeń społecznych nie ma statusu prawnego, a podmiotem prawnym jest miejski urząd ubezpieczeń społecznych.
Po potwierdzeniu okazało się, że to prawda. Dopiero wtedy zrozumiałem, że pozwany musi być podmiotem prawnym. Lokalny urząd ubezpieczeń społecznych jest podległym departamentem i nie ma statusu prawnego. Nie może być pozwanym. Musiałem pozwać miejski urząd ubezpieczeń społecznych.
Po poprawieniu skargi złożyłem ją po raz czwarty i powiedziano mi, że załącznik (kopia wyroku skazującego) nie jest kwalifikowany i nie został ostemplowany przez archiwa sądowe (skopiowałem wyrok ręcznie) i muszę uzyskać kopię z archiwów sądowych, zanim będzie można ją ostemplować. W rezultacie chodziłem tam i z powrotem do sądu sześć razy, co zajęło dwa tygodnie.
Za szóstym razem w końcu się udało. Ale urzędnik w okienku odbiorczym poprosił mnie, abym poczekał, mówiąc, że zabierze ją do środka, aby uzyskać instrukcje. Ponad pół godziny później urzędnik wrócił i powiedział mi: „Idź do biura na innym dziedzińcu. Dwóch sędziów przewodniczących chce z tobą porozmawiać”. Poszedłem tam i zobaczyłem trzy osoby. Po przedstawieniu się dowiedziałem się, że byli to dwaj sędziowie przewodniczący sądu i urzędnik.
Sędzia przewodniczący uroczyście wyjął dokument i powiedział: „To jest „Odpowiedź Prowincjonalnego Departamentu Zasobów Ludzkich i Ubezpieczeń Społecznych w sprawie Wypłaty Składek na Ubezpieczenie Emerytalne i Otrzymywania Świadczeń z Ubezpieczenia Emerytalnego przez Więźniów”, która stanowi, że „podstawowa emerytura nie będzie wydawana osobom, które otrzymują podstawową emeryturę w czasie odbywania kary pozbawienia wolności”. Egzekwujemy dokument, a twój pozew nie może zostać przyjęty”.
Powiedziałem im: „Ten dokument jest niezgodny z konstytucją i nielegalny, a także sprzeczny z prawem wyższego szczebla, więc powinien być nieważny. Spójrzcie na moją skargę; jest w niej wyraźnie napisane”. Odpowiedziała: „Nie możemy słuchać was, słuchamy naszych przełożonych. Egzekwujemy ten dokument od tylu lat, chyba że dokument zostanie unieważniony”. Poprosiłem o pisemną odpowiedź o nieakceptowaniu, ale odmówili mi jej wydania.
Przebiegłem tam i z powrotem setki kilometrów, z wielkim trudem i spędziłem pół miesiąca, ale dostałem tylko odmowę akceptacji. Byłem tak smutny, że mogłem płakać.
Opowiadanie ludziom o prześladowaniach
We wrześniu i grudniu 2019 r. kupiłem dwa razy bilety na pociąg do Pekinu, aby apelować o sprawiedliwość. Ponieważ mój dowód osobisty został spisany przez policję, zostałem zatrzymany przy bramce biletowej i zatrzymany przez lokalny posterunek policji.
Za pierwszym razem, gdy zostałem zatrzymany przez policję społeczności i zabrany do biura społeczności, sekretarz społeczności była zdenerwowana. Było około siódmej wieczorem, a ona czekała na mnie przy bramie. Gdy tylko wszedłem do biura, poskarżyła się: „Dlaczego nie powiedziałeś mi, kiedy pojechałeś do Pekinu? Gdyby coś ci się stało, straciłabym pracę”.
Spokojnie opowiedziałem jej, jak byłem prześladowany, jak przeszukano mój dom i jak zostałem uwięziony. Cudem uniknąłem śmierci i w końcu wyszedłem z więzienia. Teraz wstrzymano mi emeryturę i nie mogłem przeżyć. Mówiłem jej o tym wcześniej, ale nie tak szczegółowo. Zostawiłem moją skargę, Dokument Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego nr [2000] (39), Generalną Administrację Prasy i Zarządzenie Publikacyjne nr 50 oraz oświadczenia obronne znanych prawników Yu Wenshenga i Guo Lianhui, którzy bronili praktykujących Falun Gong, u sekretarza i policjanta. (Planowałem złożyć petycję do wielu departamentów w Pekinie, więc przygotowałem wiele kopii materiałów).
Sekretarz społeczności była bardzo wzruszona i zgodziła się pomóc mi znaleźć rozwiązanie. Dwa miesiące później pomogła mi ubiegać się o zapomogę w wysokości 1000 juanów i zabrała mnie z policją do lokalnego biura ubezpieczeń społecznych. Chociaż problem nie został rozwiązany, dowiedziała się o prześladowaniach Falun Gong. Później dałem im kopię materiałów dotyczących pozwu karnego i pozwu administracyjnego, a oni wszyscy przeczytali je uważnie. Czasami zadawali mi nawet pytania prawne i chwalili mnie: „Skąd tyle wiesz!”
Po opublikowaniu nowych artykułów Mistrza „Jak powstała ludzkość” i „Dlaczego Stwórca chce ocalać wszelkie istoty”, dostarczyłem im artykuły. Później sekretarz społeczności, który znał prawdę i dobrze traktował praktykujących Falun Gong, został pobłogosławiony i przeniesiony do biura administracyjnego dzielnicy (urzędnika państwowego).
W tym okresie odwiedziłem również ponad 20 kancelarii prawnych, aby wyjaśnić prawdę w imię zatrudnienia prawników do pozwu. Większość prawników nie odważyła się zająć moją sprawą. Niektórzy wprost mówili: „Miejskie Biuro Bezpieczeństwa Publicznego ma przepisy, które nie zezwalają na sprawy dotyczące Falun Gong”. Niektórzy uprzejmie odmawiali, podając różne wymówki; dwóch, którzy odważyli się podjąć sprawę, zażądało 30 000 juanów honorariów adwokackich i powiedzieli, że mogą nie odnieść sukcesu. Niektórzy również mnie wyrzucili, ale ja to po prostu zbagatelizowałem. Spotkałem się z różnymi sytuacjami.
Chociaż nie byłem w stanie rozwiązać problemu, dobrą rzeczą było to, że wiele osób ze społeczności prawniczej dowiedziało się o prześladowaniach Falun Gong. Przygotowałem dwanaście kopii oświadczeń obronnych znanych chińskich prawników Yu Wenshenga i Guo Lianhui w imieniu praktykujących Falun Gong i rozdałem je. To poszerzyło ich horyzonty i uświadomiło im, że znani prawnicy bronią Falun Gong. Falun Gong naprawdę nie łamie prawa. Praktykujący Falun Gong to grupa życzliwych i dobrych ludzi. W niektórych małych kancelariach prawnych na dyżurze była tylko jedna lub dwie osoby. Kiedy personel był wolny, usiadłem i wyjaśniłem im prawdę. Niektórzy ludzie nawet wycofali się z Komunistycznej Partii Chin i jej organizacji stowarzyszonych.
Pielęgnowanie wyrozumiałości w cierpieniu
W trakcie ubiegania się o wstrzymaną emeryturę często byłem źle traktowany i zastraszany. Kiedyś, gdy poszedłem do Miejskiego Biura Ubezpieczeń Społecznych, aby dostarczyć list dyrektorowi, zostałem zatrzymany przez ochroniarza na schodach na czwartym piętrze, mówiąc, że dyrektor poszedł na spotkanie. Poprosiłem go, aby po prostu przekazał list lub wsadził go pod drzwi biura dyrektora, ale odmówił. Chciałem poczekać, ale mi nie pozwolił. Zadzwonił nawet do dyrektora biura, żeby mnie wygonił. Poprosiłem dyrektorkę o oddanie listu, ale ona na mnie nakrzyczała, twierdząc, że wezwie policję, i wepchnęła mnie do windy. Bolał mnie nos, a oczy miałem pełne łez. Myślałam, że już nigdy nie przyjdę.
Przypomniałem sobie, co powiedział Mistrz,
„Han Xin był tylko codzienną osobą, a my jesteśmy kultywującymi i powinniśmy być znacznie lepsi od niego. Naszym celem jest wzniesienie się ponad poziom codziennych ludzi i podążanie w kierunku wyższych poziomów. Nie napotkamy takich sytuacji. Jednakże upokorzenia i poniżenia, które kultywujący znoszą pośród codziennych ludzi, niekoniecznie są od tego mniejsze.” (Wykład 9, Zhuan Falun)
O, Mistrz był tuż obok mnie, wiedząc, o czym myślę. Czy to nie zapewnia mi środowiska do kultywacji i nie pozwala mi się rozwijać? Bez tego incydentu, jak mógłbym znaleźć tak wiele osób z różnych działów i pozwolić im usłyszeć prawdę? Do tych osób z bezpieczeństwa publicznego, prokuratury, sądownictwa i agencji rządowych na wszystkich szczeblach zazwyczaj trudno dotrzeć; jak można ich uratować? Po zaciętej walce dobra ze złem w moim sercu, „prawdziwe ja” w końcu wygrało.
Skorygowałem tę niepoprawną myśl. Jestem kultywującym, więc usunę swoje przywiązania do żalu, reputacji, walki i lenistwa. Następnego dnia kontynuowałem pójście naprzód, skorygowałem swoje myśli i postanowiłem racjonalnie i mądrze zatwierdzić Fa i uratować ludzi.
Promyk nadziei
Z biegiem czasu coraz więcej praktykujących jest prześladowanych finansowo. Forum Sprawiedliwości stale przedstawia rozwiązania dla praktykujących, którzy zostali pozbawieni świadczeń emerytalnych podczas nielegalnego uwięzienia. Pozbawienie emerytury jest częścią polityki „ruiny gospodarczej” KPCh wobec praktykujących.
Zdałem sobie sprawę, że może to być również sytuacja naprawy Fa, która wymaga od nas podjęcia kompleksowych działań w celu przeciwstawienia się prześladowaniom. W tym czasie okres ścigania za wstrzymanie mojej emerytury przekroczył dwa lata, ale praktykujący, którzy rozumieją prawo na Forum Sprawiedliwości, zapewnili sposób na pominięcie okresu ścigania, to znaczy wszczęcie procedur prawnych za pośrednictwem „Formularza wniosku o ujawnienie informacji rządowych” lub w inny sposób.
Zostałem zmuszony do potrącenia mojej emerytury bez żadnych procedur, więc moja procedura wszczęcia wygląda następująco: pierwszym krokiem jest złożenie „wniosku o legalną wypłatę emerytur” do Miejskiego Biura Ubezpieczeń Społecznych, wysłanie go listem poleconym i zachowanie potwierdzenia; drugim krokiem jest wysłanie „formularza wniosku o wypłatę emerytur zgodnie z prawem” do Miejskiego Biura Zasobów Ludzkich i Ubezpieczeń Społecznych listem poleconym i zachowanie potwierdzenia; trzecim krokiem jest wszczęcie postępowania sądowego.
W trzecim kroku udałem się do Miejskiego Sądu Pośredniego, aby skonsultować się w sprawie sposobu składania pozwów administracyjnych. Urzędnik w okienku powiedział mi, że „wszystkie sprawy administracyjne są teraz przekazywane do Sądu Transportu Kolejowego w celu rozpatrzenia”. Od 1 maja 2021 r. było to ujednolicone krajowe rozporządzenie. Zapytałem o adres i trasę autobusu do Sądu Transportu Kolejowego i wróciłem do domu, aby przygotować skargę. Poczułem ogromną ulgę. Tym razem mogłem uniknąć sądu rejonowego, który oddalił moją skargę.
Ze względu na moje przygotowanie do pierwszego pozwu administracyjnego, tym razem było łatwo. Dwa razy udałem się do sądu rejestrowego Sądu Transportu Kolejowego, a urzędnik w okienku je przyjął. Miesiąc później otrzymałem zawiadomienie kurierskie: sąd przyjął sprawę, a ja poszedłem do banku, aby zapłacić opłatę sądową w wysokości 50 juanów. Nawet jeśli sprawa została pomyślnie złożona, musiałem czekać na zawiadomienie kurierskie w domu, aby potwierdzić datę rozprawy sądowej.
W tym okresie kilkakrotnie dzwoniłem do sędzi, aby umówić się na spotkanie, chcąc wyjaśnić prawdę i dać jej mały głośnik lub kartę TF z informacjami o Falun Gong. Powiedziała mi: „Sąd ma przepisy, zgodnie z którymi nie wolno ci mieć prywatnego kontaktu ani z powodem, ani z pozwanym przed rozprawą”. Chciałem wręczyć jej materiały informacyjne, ale nalegała, aby się nie spotykać. W końcu wysłałem jej list przez salę pocztową i wysłałem go pocztą do wszystkich członków biorących udział w rozprawie. Później zadzwoniłem do niej i zapytałem, czy otrzymała list. Powiedziała, że tak i przypomniała mi: „Nie wysyłaj mi więcej materiałów, zostaną one umieszczone w aktach”. Powiedziałem jej: „To dla ciebie osobiście. To los nas połączył, więc zależy mi na tobie”. Wyraziła swoją wdzięczność.
Niesamowita inspiracja
Pewnego popołudnia w grudniu 2021 r. odbyła się rozprawa sądowa. Dwa dni przed rozpoczęciem rozprawy przeczytałem w Internecie raport, w którym w sprawie pielęgniarki z Nanchang ubiegającej się o emeryturę obrońca powiedział: „Przepisy dotyczące regularnego czyszczenia dokumentów regulacyjnych w prowincji Jiangxi: Dokumenty regulacyjne, które obowiązują przez określony czas, powinny określać okres ważności. Jeśli dokument regulacyjny nie określa okresu ważności, maksymalny okres ważności wynosi pięć lat. Jeśli jest oznaczony jako „tymczasowy” lub „próbny”, okres ważności nie może przekroczyć dwóch lat. Po upływie okresu ważności dokument regulacyjny automatycznie staje się nieważny. Pozwany nie może potrącić emerytury stronie powodowej na podstawie dokumentu, który powinien być nieważny”.
Ta informacja mnie zainspirowała. Inne prowincje mają taki dokument, a moja prowincja również powinna go mieć. Więc wyszukałem w Internecie „Przepisy prowincjonalne i dokumenty regulacyjne zawierające Przepisy dotyczące regularnego porządkowania” i naprawdę to znalazłem. Była już 23:30, więc natychmiast to wydrukowałem.
Kiedy następnego dnia odbyła się rozprawa sądowa, przewodniczący sędzia poprosił powoda o krótkie przedstawienie powodów, a ja po prostu podsumowałem je w następujących trzech punktach:
1. Akt administracyjny Miejskiego Biura Ubezpieczeń Społecznych o wstrzymaniu emerytur nie ma mocy prawnej. Biuro Ubezpieczeń Społecznych jest agencją ubezpieczeń społecznych, a nie agencją administracyjną ubezpieczeń społecznych i nie ma uprawnień do zarządzania administracyjnego ani karania administracyjnego. Nawet uprawnienia do zarządzania administracyjnego i karania jego nadrzędnego Biura Zasobów Ludzkich i Ubezpieczeń Społecznych muszą mieć jasne uprawnienia funkcjonalne i muszą działać w zakresie upoważnienia na mocy przepisów prawa, rozporządzeń administracyjnych i rozporządzeń departamentalnych. Pozbawienie emerytur jest oczywiście pozbawieniem praw własności obywateli.
2. Podstawą prawną Miejskiego Biura Ubezpieczeń Społecznych jest dokument nr 24 i dokument nr 287 Departamentu Zasobów Ludzkich i Ubezpieczeń Społecznych. Te dwa dokumenty nie mają żadnej podstawy prawnej i są nieważne. Dokumenty dowolnie ograniczają prawa obywateli i ustanawiają przymusowe środki administracyjne, co narusza artykuł 80, paragraf 2 Kodeksu Legislacyjnego i artykuł 10, paragraf 4 Kodeksu Przymusu Administracyjnego i jest nielegalnym i nieważnym dokumentem administracyjnym.
3. Postanowienia dotyczące regularnego czyszczenia przepisów i dokumentów prowincjonalnych (Rozporządzenie Rządu Prowincjonalnego nr 237) Artykuł 10: Jeśli dokumenty normatywne są stosowane przez określony okres czasu, należy określić okres ważności. Jeśli okres ważności nie jest określony w dokumencie regulacyjnym, maksymalny okres ważności wynosi 5 lat. Jeśli jest oznaczony jako „tymczasowy” lub „próbny”, okres ważności nie może przekroczyć 2 lat. Jeśli okres ważności wygaśnie, dokument regulacyjny automatycznie stanie się nieważny.
Podstawa prawna pozwanego: Dokument nr 24 jest dokładnie takim znakiem „procesowym”, a jego okres ważności przekroczył dwa lata. Zgodnie z artykułem 10 rozporządzenia rządu prowincji nr 237 dokument powinien być automatycznie nieważny; a dokument nie został ponownie opublikowany na sześć miesięcy przed upływem okresu ważności. Dlatego pozwany nie może potrącić emerytury powoda na podstawie nieważnego dokumentu.
Gdy tylko to powiedziałem, przewodniczący sędzia był oszołomiony i zapytał: „Strono powodowa, czy w twoim akcie oskarżenia znajduje się taka pozycja?”. Odpowiedziałem: „Przepraszam, sędzio, znalazłem to w Internecie dopiero o 23:30 wczoraj wieczorem i nie miałem czasu, aby zgłosić to przewodniczącemu sędziemu. Teraz przedstawiam ten dokument sądowi”. Następnie przedstawiłem dokument przewodniczącemu sędziemu za pośrednictwem asystenta sądowego. Kiedy spojrzałem na stół rozprawy, zobaczyłem, że przysięgli patrzą na mnie z aprobatą. Cała sala sądowa milczała przez kilka minut.
Kiedy sędzia przewodniczący zadał oskarżonemu kilka pytań, odpowiedział na nie adwokat. Adwokat wydawał się nieprzygotowany i nawet nie dokończył ostatniego zdania. Sędzia przewodniczący dokończył za niego. Drugi prawnik oskarżonego, dyrektor działu wypłat emerytur, któremu wyjaśniłem prawdę, nic nie powiedział i trzymał głowę spuszczoną. Najwyraźniej dyrektor zrozumiał prawdę i zajął dobrą pozycję.
Oczywiste było, że ja, oskarżyciel, zdominowałem cały proces, co było również wynikiem ogólnej współpracy praktykujących. Był śnieżny i zimny dzień, ale kilku praktykujących wysyłało w pobliżu prawe myśli. Kilku praktykujących było na sali i wysyłało prawe myśli. Sędzia przewodniczący, który znał prawdę, również zachował się uprzejmie i zrobił wyjątek, pozwalając praktykującemu wejść na salę sądową, aby mi towarzyszył. Poczułem, że pozew został wygrany.
W drodze do domu zapytałem drugiego praktykującego, który wszedł na salę sądową: „Dlaczego głos adwokata pozwanego drżał? Nawet zajęknął się przy dwóch ostatnich pytaniach”. Praktykujący powiedział: „Wysłałem prawe myśli, aby przestał mówić i popełniać przestępstwo przeciwko Dafa”. Moje serce przepełniło się radością: jak ważne jest, aby współpraktykujący współdziałali w krytycznych momentach!
Samozadowolenie prowadzi do kłopotów
Właśnie gdy pewnie czekałem na werdykt, niespodziewanie pozew został oddalony. Naprawdę nie mogłem się z tym pogodzić. Jak to się mogło stać?! Wykonałem dużo pracy i wysłałem listy do pięciu osób zaangażowanych w proces z wyprzedzeniem. Podczas procesu również dobrze się spisałem, zachowując spokój i dobrze się wyrażając.
Następnego dnia po procesie wiał wiatr i śnieg, a droga była bardzo śliska. Dwóch innych praktykujących, którzy weszli do poczekalni, wzięło taksówkę, żeby zabrać mnie do domu i długo ze mną rozmawiali. Zgodzili się, że pozew zakończył się sukcesem, ale że nadal musimy podnieść świadomość i odłożyć problem na bok. Podstawowym celem jest uratowanie wszystkich istot czujących. Drugiego i trzeciego dnia przychodzili do mojego domu jeden po drugim, żeby podzielić się swoimi doświadczeniami, mając nadzieję, że napiszę o tym wydarzeniu, aby zachęcić więcej praktykujących do wystąpienia i walki z prześladowaniami. Jednak sprawa została niespodziewanie odrzucona.
Byłem tak przygnębiony tej nocy, że napisałem łzawą wiadomość do Forum Sprawiedliwości, mówiąc, że ich zawiodłem. Wynikało to oczywiście z tego, że mój umysł nie był w porządku i martwiłem się o swoją reputację, więc pisałem w ten sposób. Kilku praktykujących z Forum Sprawiedliwości odpisało mi, wskazując, że moje ego jest silne. Słowa innych praktykujących były trafne i ostre i od razu trafiły w sedno: moje przywiązanie do siebie.
Przez kilka dni w milczeniu czytałem odpowiedzi od kilku praktykujących raz po raz i wszystkie były bardzo trafne. Płakałem podczas czytania i patrzyłem w głąb siebie. Było tak wiele obaw o zachowanie twarzy, radości, popisywanie się i mentalność walki. Myślałem o tym, jak dobrze wypadłem w sądzie i jak dobrze byłem przygotowany, i jak całkowicie obaliłem przeciwnika, i poczułem się bardzo szczęśliwy, zapominając, że to Mistrz ratuje wszystkie czujące istoty. Bez oświecenia i błogosławieństwa Mistrza oraz bez pomocy innych praktykujących, co mógłbym zrobić?! Nie mogę nawet napisać skargi. Z czego jestem tak dumny?!
Powiedziałem Mistrzowi w myślach: „Mistrzu, wiem, że się myliłem. Skoryguję się zgodnie z Fa i podejmę praktyczne działania, aby wykonać każdy krok w celu uprawomocniania Dafa w przyszłości”.
Zwróć uwagę na proces i nie bądź dręczony wynikami
Skorygowałem swoje zrozumienie, zmieniłem mentalność, podniosłem się na duchu i kontynuowałem apelację do Pośredniego sądu kolejowego. Po dwóch procesach w sądach niższej instancji i dwóch rozprawach w sądach pośrednich, w listopadzie 2023 r. otrzymałem ostateczny wyrok Pośredniego sądu kolejowego, który poparł niektóre z moich roszczeń: 1) Uchylenie pierwotnego wyroku sądu niższej instancji; 2) Zrekompensowanie wstrzymanej emerytury po zwolnieniu z więzienia. Innymi słowy, część, która została zawieszona podczas pobytu w więzieniu, nie podlegałaby zwrotowi.
W przeszłości, ponieważ byłem dręczony pieniędzmi, byłbym szczęśliwy, gdybym odzyskał trochę pieniędzy. Ale teraz jest tak, jakby czegoś takiego nie było, a w moim sercu nie ma żadnego uniesienia. Myślę, że to jest poprawa mojej sfery ideologicznej.
Głęboko zdałem sobie sprawę, że gdyby nie ta udręka i wszystko poszłoby gładko, byłbym szczęśliwy, gdybym odzyskał pewną sumę pieniędzy i rozwinąłbym przywiązania, takie jak popisywanie się, czerpanie zysków i walka. Zamiast poprawiać końcowy wynik, odmówiłbym. Po tym ucisku inni praktykujący użyli Fa, aby szybko przypomnieć mi, że kiedy napotykam problemy, nie mogę już stawiać „siebie” na pierwszym miejscu, ale mogę użyć Fa, aby to zmierzyć. Zrobię wszystko, czego wymaga ode mnie Dafa, bez wahania. Jestem cząstką Dafa i jestem pod kontrolą Dafa.
Wciąż apeluję do Prowincjonalnego Sądu Najwyższego o ponowny proces w celu kontynuowania odzyskiwania emerytury, która została zawieszona podczas pobytu w więzieniu. W tym momencie nie mam już w umyśle pojęcia przegranej lub wygranej. Wszystko, czego chcę, to uratować wszystkie czujące istoty. Będę pamiętał o tej lekcji. W przyszłości skupię się na procesie, nie będę obsesyjnie myślał o wynikach i będę to robił z nastawieniem na ratowanie ludzi.
Uwagi końcowe
Patrząc wstecz na ostatnie sześć lat procesu ubiegania się o emeryturę, znosiłem wiele trudności, wzlotów i upadków, palącego gorąca i zimna, apatii i goryczy, które zawsze mi towarzyszyły, a których nie doświadczyłem w ostatnich dekadach. Jednak właśnie dzięki temu stałem się silny i zdecydowany, zdolny znieść upokorzenie i dźwigać ciężar oraz zmienić swoją egoistyczną naturę.
Na początku byłem nieśmiałą osobą, która ceniła reputację bardziej niż życie. Aby pozbyć się przywiązań, Mistrz pomógł mi osiągnąć sukces w tej sprawie. Ta sprawa była rzeczywiście trudna na początku, ale gdy faktycznie wejdziesz w ten proces, o ile robisz to z zamiarem uratowania wszystkich istot czujących, wcale nie będzie to trudne. Teraz wiele trudności wydaje się niczym.
Mam nadzieję, że ci praktykujący, którzy wciąż są prześladowani przez KPCh i pozbawiani emerytur, szybko się ujawnią i uznają, że są to prześladowania ekonomiczne. My, praktykujący Dafa, nigdy nie możemy tego zaakceptować. Proces stawania w obronie prawdy czujących istot, ujawniania zła, powstrzymywania zła i ratowania istot czujących jest również procesem doskonalenia własnej kultywacji.
Moja ścieżka jeszcze się nie skończyła. Będę nadal kroczył krok po kroku, stale jak zawsze, tylko po to, aby pomóc Mistrzowi w rektyfikacji Fa, aby ratować czujące istoty.
Mój poziom jest ograniczony. Jeśli coś jest niezgodne z Fa, uprzejmie proszę o wskazanie.
Dziękuję, Mistrzu! Dziękuję również tym praktykującym, którzy mi pomogli!
Tekst oryginalny ukazał się w wersji anglojęzycznej na stronie en.Minghui.org dnia 10 listopada 2024 r.
Dwudziesta_Pierwsza_Chińska_Konferencja_Fa_na_Minghui.org
Copyright © 1999-2025 Minghui.org. Wszelkie prawa zastrzeżone.