(Minghui.org) Rezydentka miasta Xianning protestuje przeciwko skazaniu jej na 4 lata więzienia za odmowę wyrzeczenia się Falun Gong (duchowej dyscypliny prześladowanej przez chiński reżim).

60-letnia pani Tao Xizhen została zatrzymana w domu 8 sierpnia 2014 r. Najpierw trzymano ją 2 miesiące w ośrodku prania mózgu, a następnie przeniesiono do Ośrodka Zatrzymań Xian, gdzie znajduje się obecnie.

Miejscowa prokuratura kilka razy zwracała jej sprawę policji, powołując się na niewystarczającą ilość dowodów. Jednak zamiast uwalniając ją, policja fabrykowała więcej dowodów. Próbowali nawet, bezskutecznie zresztą, nakłonić innych lokalnych praktykujących Falun Gong do zeznawania przeciwko pani Tao.

Pani Tao była sądzona 13 listopada 2015 r., a 8 listopada 2016 r. skazano ją 4 lata więzienia.

To nie pierwszy raz, gdy pani Tao była nękana za swoją wiarę. Po rozpoczęciu prześladowań w 1999 r. wielokrotnie była aresztowana. Jej zatrzymania wywołały traumę u jej męża, który w wyniku stresu zmarł.

Między sierpniem, a październikiem 1999 r. pani Tao była trzykrotnie aresztowana za wykonywanie ćwiczeń Falun Gong w miejscu publicznym oraz udanie się do Pekinu, by zaapelować w imieniu praktyki.

Gdy aresztowano ją ponownie 25 kwietnia 2001 r., pani Tao rozpoczęła strajk głodowy, by zaprotestować przeciwko arbitralnym zatrzymaniom. Funkcjonariusz użył swoich kajdanek, by uderzyć ją w klatkę piersiową, łamiąc kilka jej żeber. Chwycił ją również za głowę i uderzał o ścianę. Pani Tao nie poddawała się też przymusowemu karmieniu, zatem oficer rzucił ją i sprawił, iż jej głowa uderzyła w betonową podłogę.

Gdy aresztowano ją pod koniec 2002 r. skazano ją na 2,5 roku przymusowych robót w obozie. Obóz wydalił ją po 16 miesiącach, gdy rozpoczęła strajk głodowy.

Gdy była w domu 10 lipca 2008 r., policja włamała się do jej mieszkania i zabrała wszystkie cenne przedmioty.

Aresztowano ją ponownie w sierpniu 2010 r., po tym jak policji doniesiono, że rozmawia z pasażerem w autobusie o Falun Gong.

Policja plądrowała jej mieszkanie przy każdym kolejnym areszcie. Całkowita suma skradzionych pieniędzy wyniosła ponad 10 tys. juanów. Do dziś, policja nie zwróciła ani pieniędzy, ani innych skradzionych przedmiotów.